poniedziałek, 3 grudnia 2012

Roczne podsumowanie pielęgnacji od 03.12.2011 i podsumowanie października 2012.

Cześć! Bardzo wyczekiwałam pisania tego posta. Także niezmiernie się cieszę mogąc pokazać wam efekty mojej pielęgnacji. Aż trudno uwierzyć, że wszystko zaczęło się rok temu! Będziecie mogły tu zobaczyć ogromną ilość zdjęć zrobionych przez te całe 12 miesięcy a także kilka sprzed. 




1. Pod koniec czerwca 2011, kiedy odkryłam już magiczne, kręcące działanie prostownicy. 

2. Jakoś w lipcu, wakacje we Władysławowie. Byłam już szczęśliwą posiadaczką metalowej lokówki i loczki nią wykonane prezentuję dumnie na zdjęciu. 
(Zdjęcia pochodzą z telefonu, stąd jakość)



Zdjęcie zrobione chyba jeszcze przed rozpoczęciem pielęgnacji, dla uświadomienia sobie stanu włosów. Z tyłu nie wyglądają źle, ale uwierzcie mi, że cieniowanie + przyklap to bardzo nieatrakcyjne połączenie dla mnie. 




  Również stylizacja lokówką.


Prawie jak perkusista. Proste traciły cały urok. 

Początek pielęgnacji z lewej i po pierwszy miesiącu z prawej.




Nie wiem, które zostało wykonane pierwsze. Pochodzą z początków pielęgnacji, acz podpowiem, że włosy z prawej są po wizycie u fryzjera. 



Zrobione w lutym, po studniówce mojego chłopaka. Taka krótka grzywka!

Z lewej jakieś takie chyba przeciążone, końce wydają się tłuste. Prawdopodobnie kwiecień.
Z prawej maj, byłam w Oslo, robota wykonana przez Paulinkę. Takie żałosne końce!




Zgrzeszyłam! Pokręciłam je prostownicą! Efekt z lewej a z prawej proste, zupełnie bez uroku.


Zrobione w wakacje, wyglądały już w sumie nieźle. Jak się przyjrzycie to na pierwszym zobaczycie babyhair.

Początek września, zaraz po farbowaniu henną

Zrobione telefonem pod koniec września, bez lampy, coby można było dojrzeć prawdziwy kolor.
 
No a te już znacie. Jeszcze na sam koniec zapraszam do przyjrzenia się moim końcom! Które swoją drogą paskudnie się wywijają ostatnimi czasy. Zacznijmy zatem małe podsumowanie moich wyników z tej całej rocznej pielęgnacji:
  • Podcinałam włosy przynajmniej cztery razy. Razem ścięłam około dwanaście centymetrów. 
  • Podejrzewam, że przez cały rok urosły minimum dwadzieścia cztery centymetry. 
  • Wciąż dążę do wyrównania ich. Niespecjalnie podobają mi się ścięte zupełnie równo, ale marzą się takie w kształcie litery U. 
  • Farbowałam włosy trzy razy henną i jeżeli się przyjrzycie, to zobaczycie że końce są sporo jaśniejsze niż reszta. Związane w kok wyglądają jak ombre! Czuję się, jakbym wprowadziła modę. 
  • Przetestowałam mnóstwo kosmetyków. W przypadku gdybym dobrze liczyła będzie to: 12 szamponów, 13 odżywek, 9 masek, 4 sera silikonowe, 2 płukanki, 4 rodzaje suplementów, 4 wcierki. 
  • Marzę o włosach sięgających do wcięcia w talii, co się już niedługo ziści. 
  • Odkryłam siemię lniane i jego cudowne działanie.
  • Największy komplement, jaki otrzymałam co do włosów: Ona ma doczepy!
  • Największa obraza z powodu włosów: Wyglądasz jak Elena! (Co mi rzuca M. za każdym razem, kiedy ośmielę się przyjść w prostych do szkoły.)
  • Dalej nie potrafię uzyskać fal. 
  • Kilka razy laminowałam włosy. Niestety ze względu na zbyt duże obciążenie nie mogę tego powtarzać zbyt często i zaraz po myciu zupełnie nie nadają się do użytku. 
  • Alcohol denat szkodzi mojej skórze głowy w nadmiarze, natomiast SLES zupełnie nie. 
  • Zostałam nazwana rudą jakieś dziesięć razy.
  • Moją głowę otaczają szalone babyhair ujawniające się perfidnie po zdjęciu z niej czapki.





To byłoby chyba na tyle. Na moim blogu teraz będą pojawiać się produkty, które najbardziej pokochałam przez ten cały rok włosomaniactwa z dokładnym opisem ich działania. 
Jakie wyniki były u was po roku włosomaniactwa? 





24 komentarze:

  1. Różnica jest ogromna. Nie tylko w przyroście , ale również w stanie włosów. Gratuluję !

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie po miesiącu włosy urosły 4,5cm:) Baby hair, które już miałam, są o wiele dłuższe i czuję mnóstwo nowych na skroniach:)

    OdpowiedzUsuń
  3. 24 cm przez rok?! zazdroszcze takiego przyrostu :( mi nic nie pomaga.. na dodatek włosy lecą garściami

    OdpowiedzUsuń
  4. tak wgl to piękne masz włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak ja Ci zazdroszczę tego, ze urosły w ciągu roku dwadzieścia cztery centymetry. Szczęściara :)
    Oczywiście domyślam się, że to zasługa wcierek i suplementów, ale ja u sobie nie widzę większego przyrostu mimo picia pokrzywy, łykania witamin i dodatkowo biotyny ( a po drożdżach piekarskich źle się czuje).

    Obecnie Twoje włosy wygladaja świetnie i bardzo zdrowo.

    Czemu porównanie do włosów postaci Eleny to obraza? Wiele dziewczyn zachwyca się jej włosami i stawia za wzór.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również kocham włosy Niny. U nas to obelga bo wielokrotnie oglądając TVD marudziłyśmy jakie to Elena ma nudne włosy i jak świetnie wygląda jako Katherine :D

      Usuń
    2. Rozumiem ;]. Jak się tak zastanowić, to ładne, proste włosy Niny Dobrev, gdy są pokręcone zyskują na objętości i dodają zalotności aktorce.

      Usuń
  6. Kurcze jaka przemiana szok ! :) świetne masz włosy mam nadzieje że po roku moje tez się tak " naprawią" :)
    A mam jeszcze dla cb sposob na loczki mi bardzo pomogl ten filmik mam nadzieje ze tobie sie on tez przyda - http://www.youtube.com/watch?v=aRV4-Zh6w4g - krotsza wersja , - http://www.youtube.com/watch?v=3vJqsuc1Wvo&feature=player_embedded dłuzsza :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Widać zmianę! Teraz masz piękne włosy zwłaszcza końcówki! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. co myslisz o naturalnym stymulatorze wzrostu włosów - KAMIWAZA ? Stosowałaś kiedyś ? Nie znam się na składzie, ale kupiłam ostatnimi czasy ten preparat a inalazłam oto taki artykuł w necie -->http://www.kamiwaza-dangerous.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam go http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=15669 co do toksyczności to nie przejmowałabym się tym zbytnio bo na większość produktów narzekają i tworzą przeciw nim zabawne opozycje. Wątpię, żeby ktoś przez taki produkt jakoś bardzo się popsuł.

      Usuń
    2. czytałam wizaż, ale ten artykuł mnie troche przerazil. Z resztą na coś trzeba umrzec :D jestem ciekawa efektów;)

      Usuń
  9. Widać zmianę gołym okiem ;) naprawdę motywująca notka ;)
    hah, może za rok będę miała też takie włosy :p bo na razie mam takie jak Ty na pierwszych zdjęciach :P
    serdecznie pozdrawiam ;)
    pannaM

    OdpowiedzUsuń
  10. widać różnice, warto odciąć zniszczone albo rzadkie końcówki i w tedy włosy wydają się gęściejsze. Rok to bardzo duzo, mi za 2 miesiące stuknie roczek w pielęgnacji i widzę ogromną różnice. Jednak uczesane włosy wyglądają świetnie, czesto narzekałam na włosy, były okropne ale jak czesałam je przed zdjęciem , robiłam je i szok! Jakie "ładne i proste" były... na zdjęciu.

    OdpowiedzUsuń
  11. To ja jestem pod wrażeniem Twoich włosów! :) marzy mi się taka długość jak Ty masz :-) Oglądam Cię na youtubie, pozdrawiam :):*

    OdpowiedzUsuń
  12. Czy ja wiem czy to baby hair...raczej stawiałabym na pourywane włosy od szczotki, ale ogólnie piękne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włosy mi się nie plączą i wiem, jak wyglądają babyhair. Poza tym używam tanglee teezer.

      Usuń
  13. Będziesz robić jeszcze posty z tygodniową pielęgnacją? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym, ale jestem okropnie niesystematyczna i różne głupoty mi wpadają do głowy :C

      Usuń
  14. Co złego jest w wyglądaniu jak Elena? :D proste włosy to błogosławieństwo, uwierz mi! Sama mam falowane i codziennie wyglądają inaczej. Cieniowanie podkreśla skręt, ale tworzy piórka a ścięte na prosto wyglądają na przeciążone. Zupełnie nie wiem co mam z nimi zrobić, ale może zdecyduję się na takie mocniejsze U :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już napisałam, że w porównaniu z Niną w roli Katherine to Elena wygląda blado :D i zawsze marudzimy, jaką to nudną Elena ma fryzurę a Katherina cudowną, dlatego wśród nas to obelga :3

      Usuń
  15. Nazwana 10 razy rudą? Przeglądając blog nawet przez sekundę nie odniosłam wrażenia, że nie jesteś ruda ;-) Ale czy to źle?

    OdpowiedzUsuń
  16. A wiesz, u mnie też wystąpiło naturalne Ombre. Co najzabawniejsze, rumiankiem spryskiwałam tylko włosy na głowie, więc chyba tam powinny być jaśniejsze. Zawsze było tak, ze jaśniejsze miałam na dole - wiadomo, to są stare włosy, ale teraz to wszystko przechodzi ludzkie pojecie ; )
    Piszę też z problemem: zauważyłam, że tobie również wywijały się końce. Czy po wizycie u fryzjera i ścięciu w kształt litery U ten efekt pozostał (wiem ,ze na zdjęciach są idealnie proste, ale czy takie się utrzymują)? I czy znasz jakieś inne sposoby, które nie wymagałyby skracania?

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.