poniedziałek, 11 marca 2013

Spirulina dla włosów

Ostatnimi czasy bardzo brakuje mi czasu i humoru trochę też. Matura za chwilę, mam nadzieję, że mnie zrozumiecie a ja się postaram nadrobić zaległości w wolnych chwilach. 
Natomiast teraz już tylko zgodnie z tematem. Trafiłam na spirulinę już dawno. Bardzo długo pytałam o nią w aptekach, ale niestety sproszkowanej dostać mi się nie udało. Niedawno przypadkiem jak wszystko, co dobre i tajemnicze udało mi się zakupić ją w Ziółku. Także polecam sklepy zielarskie. 


Widoczna z prawej. Ma 25g, zapłaciłam 7,50. Na początku pomyślałam, że to dużo, ale widzę, jak wolno będzie się zużywać. Po przeszukaniu internetów przygotowałam następującą miksturę

  • Do maski Bingospa dodałam pół płaskiej łyżeczki spiruliny. Zostały mi resztki. Weźcie taką ilość, jaką danej maski nakładacie na włosy.
  • Zaszalałam i dodałam dosłownie dwie kropelki olejku arganowego.
  • Wymieszałam całość dokładnie i oto, co otrzymałam.
  • Nałożyłam na umyte włosy, jak zwyczajną maskę. Trzymałam 15minut po czym zmyłam.
Teraz pora na kilka uwag:
  • Nie przesadźcie z ilością spiruliny bo może przesuszyć włosy.
  • Kiedy nałożyłam ją na włosy przed myciem to efekt był praktycznie taki sam, jak po myciu.
  • Bardzo wygładza włosy, przypomina mi trochę laminowanie, acz bez tego okropnego przyklapnięcia. 
  • Pachnie nieprzyjemnie. Zapach na szczęście znika po dodaniu do jakiegoś produktu.
  • Spirulina dodatkowo dodaje objętości, co jest u mnie bardzo pożądane. 
  • Mam zamiar dodawać ją jakoś raz w tygodniu. Nie znalazłam informacji na temat częstotliwości, jeżeli coś wiecie to piszcie koniecznie!
Bardzo wam dziękuję za liczny odezw pod postem Jestem gruba, dobrze że mi powiedziałaś.
Chciałabym wam jeszcze przypomnieć, że ja się wcale za grubą nie uważam. Każdy ma gorsze dni i widzi siebie różnie. Chodziło mi raczej o szkodliwość wytykania ludziom mankamentów, często zupełnie niepotrzebnie. Na wszystkie wiadomości odpiszę w tym tygodniu, podobnie z komentarzami. Narobiłam sobie niestety zaległości. Miłego tygodnia! 

20 komentarzy:

  1. Wstyd powiedzieć, ale o takim cudeńku jeszcze nie słyszałam:) Jeżeli uda mi się dostać spirulinę, przetestuję.

    OdpowiedzUsuń
  2. Znam ból zaległości... Są rzeczy, które robi się "po maturze" a później "po sesji". Zbiera się przez miesiąc 20 notek do napisania, 10 książek do przeczytania, tak z 7 filmów, i 5 nowych przepisów na jedzonko do wypróbowania ;)

    Jak wygładza, to na pewno ją chcę! :) Fajnie wygląda taka wymieszana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba aż sobie zrobię listę 'po maturze'. Już wolałabym, żeby była za mną szczerze mówiąc ;)

      Usuń
  3. ciekawe :) ja jeszcze nie raczyłam moich włosów spiruliną ale chyba się skusze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe może wreszcie znalazłam alternatywę laminowania ?? ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam spirulinę !
    Mam jeszcze spory zapas z ZSK i naprawdę wolno się zużywa, bo mało się jej dodaje, aby nie przeproteinować włosów.
    Na twarz też się ponoć nadaje, ale czytałam wpisy o dużym uczuleniu, podrażnieniu itp. a ja mam bardzo wrażliwą cerę, więc wolę nie ryzykować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie zamierzam bo mam wrażliwą. Wystarczy mi na włosach :D

      Usuń
  6. chyba warto zainteresować się tą spiruliną :)
    pozdrawiam

    www.maccabraa-beauty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Od pewnego czasu szukam spiruliny stacjonarnie ale jakoś nie mogę jej znaleźć. Muszę rozejrzeć się w Krakowie tam na pewno a jakimś zielarskim będzie :) U mnie laminowanie dawało raz lepsze raz gorsze efekty więc z chęcią wypróbowałabym spirulinę:)

    OdpowiedzUsuń
  8. spirulina jest super! też kupiłam w zielarskim za takie grosze, kiedy na biochemii czy gdzieśtam jest droższa+przesyłka... ja bardzo ją też lubię nakładać nie tylko na włosy (co też daje fajne efekty) ale na twarz, mój przepis to łyżeczka spiruliny, woda do zrobienia takiej gęstej papki. nakładam na twarz dość gęsto, zmywam jak poczuję, że zaczyna zasychać . cera jest wygładzona, rozświetlona, czerwone ślady nieco znikają. polecam. :) /M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam i o tym ;) ale ja mam skórę wrażliwą się boje eksperymentów.

      Usuń
  9. często mieszam spirulinę z maskami i efekty są fajne ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytam o tej spirulinie i czytam i ciągle mi nie po drodze, żeby ja kupić :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Wiem, co przechodzisz... We wtorek piszę próbną biologię a we czwartek od 8:00 mam próbny angielski... Coraz częściej nachodzi mnie myśl, że wcale jakoś do tej matury specjalnie przygotowana nie jestem, choć uczę się...

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie próbowałam jeszcze spiruliny, ale przy następnych zakupach na zsk na pewno dodam do zakupów chociaż najmniejsze opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. hej jestem wegetarianka i dobrze znam takie produkty jak spirulina, ale na wlosy i twarz jeszcze jej nie uzywalam, za to kazdego dnia dodaje do jogurtu i wcinam na sniadanie. Malo kto wie ze ile korzysci z niej plynie.
    Jesli masz problem z dostepnoscia sproszkowanej spiruliny to smialo mozesz poszukac w sklepach internetowych, ja zaopatruje sie w magicznym ogrodzie, cena nie znacznie wieksza, ale za to 100 g, ja osobiscie zaopatruje sie w 750 ;) dzieki za rade z maseczka, napewno skorzystam! :) A Wam polecam rowniez zapoznanie sie ze zbawiennym dzialanim spiruliny na caly organizm :)

    OdpowiedzUsuń
  14. a tu link http://www.magicznyogrod.pl/index.php?page=shop.product_details&flypage=flypage.tpl&product_id=440&category_id=82&keyword=spirulina&option=com_virtuemart&Itemid=54

    OdpowiedzUsuń
  15. http://allegro.pl/spirulina-sproszkowana-25g-techfood-marketbio-i3834702569.html taka sie nada? prosze o odpowieddz :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.