sobota, 20 kwietnia 2013

John Frieda Go Blonder Lightening Conditioner - czas rozliczeń


Hej! Oceny już u mnie wystawione, zatem mam spokój i mogę się zająć nauką do matury. Nie mam zamiaru już pokazywać się w szkole i mogę nadrobić zaległości blogowe (powoli też odpisuję na wasze wiadomości). Dzisiaj chciałabym wam przedstawić odżywkę, która mnie zawiodła. Widziałam kiedyś jej pozytywne recenzje na Youtube a ponieważ dostałam od D. na moje 18 urodziny bon do Douglasa to się skusiłam bez bólu serca. 
Cena: 35zł




Skład: Widzicie go na jednym ze zdjęć. Nie będę udawać, że szczególnie się na tym znam. Jednak z małą
pomocą coś mogę o nim powiedzieć. Rok włosomaniactwa nauczył mnie rozpoznawać chociażby podstawowe składniki. Uwaga! Skład różni się od tego podanego na wizażu. Już na czwartym miejscu silikon niezmywalny wodą, No i niestety wszelkie miłe dla włosów składniki po magicznym Parfum, na końcu składu. Cudów nie ma na pewno.

Dostępność: Rossmann, Douglas


Stosowanie: Według ulotki powinnam stosować codziennie, ale moje włosy zniosły tydzień tej odżywki a później bardzo długo marudziły. Zostawiałam ją tradycyjnie na minutę- dwie. 

Zapach: Kojarzy mi się z Elseve. Na włosach nie zostaje.

Opakowanie: Tubka jest dosyć wygodna, łatwo wydostać odżywkę.

Wydajność: Nie ma się czym zachwycać i nie można narzekać. Zupełnie przeciętna.

Konsystencja: Kremowa, wygodna w nakładaniu, nie ścieka.

Wpływ na włosy: To dość przerażające. Po zaledwie tygodniu używania moje włosy okropnie się plątały i miałam wrażenie, że są suche. Kiedy nałożyłam ją po raz pierwszy (na same końcówki) to włosy były bardzo obciążone.Kolor się trochę zmienił. Kilka osób zwróciło mi uwagę, że coś się dzieje. Jednak one w dużej mierze żyją swoim życiem. Przy regularnym stosowaniu na pewno byłaby różnica. Teraz się tej odżywki boję i chyba ją komuś wydam.

Podsumowanie: Nie wiem od kiedy skład uległ zmianie i jaką wersję testowały dziewczyny na Youtube. Właściwie nie spotkałam się z negatywną opinią tam a przed napisaniem tej recenzji obejrzałam kilka filmów. Wcale nie uważam, żeby kłamały, ale dla mnie coś o takim składzie po prostu nie ma prawa działać porządnie. Odżywka nie jest warta swojej ceny i nie wrócę do niej na pewno. Mogę ją nawet śmiało nazwać bublem, dość kosztownym.

Do drogich, być może profesjonalnych kosmetyków podchodzę z ogromnym dystansem. Mimo wszystko mam ochotę sprawdzić na włosach coś polecanego przez fryzjerów i zachwalanego. Za jakiś czas, kiedy uda mi się zmniejszyć zapasy, pokuszę się na coś. Zobaczymy, czy będę marudzić :D. 

15 komentarzy:

  1. Kiepsko wyglada ten znak wodny, jest za duzy. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam, nie wiem co mnie podkusiło żeby dać większy niż zazwyczaj. ;/

      Usuń
  2. Dzięki za ostrzeżenie;) Będę ją omijać. U mnie dziś na blogu szampon i odżywka z HBM - które świetnie się sprawują;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja również miałam tą odżywkę i plątała włosy. zupełnie nic z nimi nie robiła i jak dla mnie była mało wydajna. Jeżeli ktoś chciałby ją przetestować to dostępna jest w TESCO dużo taniej niż w ROSSMANIE.

    OdpowiedzUsuń
  4. u mnie też nic nie robiła, ale moja mama miała niebieski szampon nadający objętości z Friedy i naprawdę po wyrobieniu włosow dawał mega efekt :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Czyli kolejny raz można się przekonać , że drogie nie znaczy lepsze:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też mam tą odżywkę i.. nic na włosach nie daje. Użyłam jej tylko kilka razy, ale nawet nie mam ochoty do niej wracać. Chociaż tyle, że kupiłam ją, jak była w promocji, no ale.. Niby porządna i czytałam własnie też, że dobrze działa... a tu wcale. ;/

    OdpowiedzUsuń
  7. Czasami jak jestem w Rossmanie to kusi mnie ta odżywka, ale dzięki Twojej recenzji, już wiem, że raczej jej nie kupię. Jeśli chodzi o odżywki typowe dla blondynek to nawet znośna była tak z Garniera z rumiankiem i miodem kwiatowym.

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba jednak wolę rozjaśniać włosy naturalnie, w planach mam miodowy specyfik o którym mówiła Kajmanowa, a jak w końcu zrobi się słonecznie, to poszaleję z cytryną :)

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo dużo czytałam o produktach z tej serii, ponieważ chciałam troszkę rozjaśnić końcówki, myślalam nad sprayem z tej linii, ale recenzja na yt (nie pamiętam dokładnie u kogo) kompletnie mnie do niej zniechęciła, no cóż ;c

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie dla mnie :( Chociaż kusi mnie opcja nałożenia rozjaśniacza na lato...

    OdpowiedzUsuń
  11. jeeeeee! zmieniłaś szablon! :)
    Ale ten też kiepski, chociaż już lepszy ;p -jesli mogę mieć swoje zdanie;)

    OdpowiedzUsuń
  12. dobrze, że to przeczytałam, bo nie raz kusiła mnie ta odżywka z półki sklepowej...

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.