czwartek, 23 maja 2013

Dobrze dobrany szampon

Czy wy też w każdej rozmowie z fryzjerem słyszycie magicznie brzmiące zdania 'Należy dobrze dobrać szampon.'? Zazwyczaj później taka osoba wymienia jakieś profesjonalne kosmetyki z wielkimi napisami, które ja osobiście uważam za ogromną manipulację. W związku z tym, że chyba nareszcie odkryłam powołanie szamponu, chciałabym wam napisać kilka ważnych podpunktów, które decydują o tym, czy dany szampon mi odpowiada. 

  • Nie sugeruję się ceną. Bardzo często kupując droższy produkt uważamy, że będzie lepszy. Niestety w przypadku kosmetyków do włosów, zwłaszcza profesjonalnych, zazwyczaj płacimy za markę i na tym się kończy. Skoro już mam wydać więcej to skieruję się do tych naturalnych.
  • Biorąc pod uwagę powyższe, zwracam uwagę na skład. Oczywiście nie wiemy w jakim stężeniu występują składniki, ale kolejność mówi dużo. Kiedy szampon ma włosy 'odbudować' a już na początku składu znajdujemy silikony a na końcu wszelkie składniki aktywne, mówi to samo za siebie.
  • Nie dopuszczam silikonów w szamponach. Nie i koniec, czy to silikony lekkie, czy daleko w składzie. Nie ma mowy. 
  • Nie oczekuję od szamponu jedynie oczyszczenia i umycia włosów. To stanowczo za mało, żeby wybrać idealny. 
  • Mojej skórze SLES nie szkodzi. Niestety dla włosów może on być niekoniecznie przyjemny, zwłaszcza kiedy myje się je codziennie. Staram się zatem wybierać delikatniejsze szampony, ale bez regularnego oczyszczania nie miałoby to racji bytu. 
  • Skoro jesteśmy przy SLES, mogę napisać o podrażnieniach. Szampon nie powinien sprawiać, że swędzi was skóra głowy, piecze, czy wyskakują jakieś krostki. Nie mówiąc już o łuszczeniu się skóry. To jednoznaczny sygnał, że dany produkt zupełnie się dla was nie nadaje. 
  • W zależności od waszych własnych warunków, zwróćcie uwagę na przetłuszczanie się skóry głowy. W momencie, kiedy je spowalnia to bardzo dobrze, ale przyspieszanie nie jest dobrym znakiem. 
  • Kiedyś alarmowałam, że po żelu do higieny intymnej wypadają mi włosy. Oczywiście postarajcie się najpierw wykluczyć inne przyczyny wypadania i dokładnie przetestować, czy na pewno szampon jest sprawcą.
  • Kolejnym czynnikiem decydującym jest moje przyklapnięcie. Bardzo dużo szamponów się do tego przyczynia. Ciężko znaleźć produkt, który włosy mi uniesie. Najważniejsze jest nie pogarszanie sprawy.
  • Często narzekam, że włosy się strąkują i w tym przypadku szampon ma ogromne znaczenie. Na koniec podam wam dla przykłady szamponów, które temu zapobiegały. 
  • W przypadku kręconowłosych warto zwrócić uwagę na puszenie włosów. Chociaż muszę przyznać jako prawie prostowłosa, ostatnio trafił mi się szampon, który nie dość, że mi włosy napuszył to jeszcze przetłuścił i obciążył. Magia!
  • Nie chcę cudów. Nie służy mi do żadnego odżywienia włosów, czy nawilżenia. Takiego działania oczekuję od masek, odżywek i olejków. 
  • Bardzo irytującym dla mnie elementem jest plątanie włosów. Zwłaszcza, że odżywkę nakładam naprawdę na same końce, bojąc się obciążenia. Niewiele produktów potrafi to u mnie zrobić, ale zdarzają się. 
  • Uważajcie na fryzjerów. Bardzo często próbują coś wcisnąć w salonach. Moją mamę zawsze namawiają, na szczęście poszła po rozum do głowy i już nie bierze, w końcu posiadam tyle kosmetyków, że jak weźmie połowę to nawet nie zauważę. 
  • Istotne dla mnie jest także zmywanie olejków. Zdarzały mi się szampony, mające z tym problemy. Niektóre, pieniące się bardzo ładnie, nie dają rady. Wiele zależy także od oleju. Warto sprawdzić, zanim przyjdzie chodzić z plackiem na głowie. 
  • O dziwo jakiś czas temu w ręce trafił mi szampon, który czynił moje włosy okropnie szorstkimi. Może gdybym miała włosy zniszczone to nie byłabym zasmucona i zdziwiona. Jednak są bardzo gładkie i lejące się, zatem tego typu cuda zupełnie nie wchodzą w grę. Dodam, że po użyciu szamponu oczyszczającego wciąż są gładkie, jak to zdrowe włosy. 
Moje sposoby testowania szamponu: 
  • Kilka razy używam go samego, nie nakładając żadnej odżywki po ani niczego przed. 
  • Zwracam uwagę, czy radzi sobie ze zmywaniem olejków. 
  • Testuję go z różnymi produktami. 
  • Obserwuję skórę głowy.
Na koniec przypomnę wam dwa szampony, które kocham i bardzo za nimi tęsknię, są to Organicum i Seboradin. Z czego ten pierwszy bardzo doceniłam w momencie, kiedy go zabrakło. Wszystkie spostrzeżenia są moje, zebrane w ciągu całego okresu włosomaniactwa. Jeżeli macie jeszcze jakieś to koniecznie piszcie. Spis warto uzupełnić! :) 

13 komentarzy:

  1. Masz za ładne te włosy, wiem tyle ! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja nie lubię babydreama. Na łzs nie daje rady. obecnie używam serii z green pharmacy

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie świetnym szamponem jest z seri timotei z zielona herbata. Naprawdę przedłuża swierzosc moich wlosow nawet do 4 dni a z reguły mylam je co 2, jestem z niego bardzo zadowolona i na prawdę go polecam. Nie zawiera silikonow, parabenow itp. Dodam jeszcze że na mnie nie za bardzo działają szampony z alterry ale odżywki jak najbardziej. Pozdrawia, aha zapomnialabym dodać że lubię czytać twojego bloga a twoja wlosowa historia tylko popycha mnie dalej do działania i motywuje . Buziaczki a Aga :-*

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeśli chodzi o Eve Rocher to JEST to niestety droga firma. Będziesz dostawała co miesiąc takie promocje pocztą (które rzadko się niestety opłacają), ceny ciągle się zmieniają, a tusz do rzęs rewelacyjnie podkręca, tylko osobiście używam go na inny tusz, kiedy rzęsy są już trochę usztywnione, ponieważ ma ogromną szczoteczkę i wszystko mi się rozmazuje na powiekach.
    Pozdrawiam. Wymawia się if roszer (niektórzy nie mówią 'r' na końcu)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za informacje :) zobaczymy co będzie dalej. Jeżeli kosmetyki mi się spodobają to na pewno nie będzie mi szkoda wydać trochę więcej. Nie kuś mnie tuszem bo muszę inne wykończyć!

      Usuń
    2. A ja z czystym sumieniem, moge ci powiedzieć, ze ich gazetki promocyjne sie naprawdę opłacają. Mam masę ich produktów od kolorówki, po balsamy i perfumy. Posiadając kartę stałego klienta cenowo wychodzi się o niebo lepiej, prezentów jest masa; w postaci dodatkowych promocji, darmowych kosmetyków czy tez kosmetyczek, biżuterii na urodziny :D Osobiście tusze dla mnie są średnie, tak samo jak krem bb(lepiej w prawdziwy zainwestować), ale genialne sa róże(których jeden odcień., jak znajdę numer dokładnie który idealnie widzę na tobie xD)(, kredki, konturówki i szminki oraz bronzery do ciała, w których jestem zakochana od paru lat.

      Może się czepiam delikatnie, ale pisze się yves rocher, takie małe zboczenie po 3 latach francuskiego, sorrki :D

      Ps. W końcu zlecą nasze długaśne wakacje i na kawę nie wyskoczymy Anielka hah

      Usuń
  5. Ja uwielbiam szampon z Timotei z zieloną herbatą. Włosy są miękkie, nie obciążone i przyjemnie pachną ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja poszukuje wciaz swojego idealu:) na szczescie sls i tym podobne nie działają na mnie jakoś,ale i tak wole je omijac;p

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Po Facelle też zauważyłam wzmożone wypadanie. Może nie leciały garściami, ale jak zwykle wypada ich z 10-15 przy myciu, spłukiwaniu odżywki i rozczesywaniu, tak już po drugim zastosowaniu Facelle poleciało nagle 30 :/ ale umyłam włosy innym szamponem i OD RAZU wypada standardowo. Ogółem mam problem ze znalezieniem szamponu, który nie splącze moich włosów tak, że nie da się ich nawet dokładnie wypłukać (!) :// Jedynie jakiś tam Dove działał, ale nie sprawdziłam składu, bo pożyczyłam od chłopaka raz, kiedy mój się skończył. Podejrzewam, że zawierał silikony, bo jak inaczej to wyjaśnić, skoro nawet zwykłe z SLES-em też plączą mi włosy. Myślę, że wykończę Babydream i wrócę do szamponów z SLES na dobre, bo i tak myję metodą OMO, a takie szampony nigdy mi nie szkodziły na skalp. Ewentualnie mam jeszcze z Green Pharmacy, który ma SMS, zamiast SLES, ale niestety nie wiem już co gorsze.
    Przed włosomaniactwem myłam włosy wyłącznie szamponami z SLES i nigdy nie miałam problemów ze skórą głowy, tylko właśnie z wysuszeniem na długości, ale końcówki znów zawsze miałam w perfekcyjnym stanie - dziwny fenomen.
    Dzięki za te wskazówki :) Ogółem obejrzałam wszystkie Twoje filmiki na YT i muszę powiedzieć, że nie oglądałam ich dla wiedzy, bo wchłonęłam w włosomaniactwo i na blogu Anwen, i na wizażu, więc jestem z tym wszystkim już obeznana. Oglądałam, bo jesteś bardzo sympatyczna i jakoś mogłabym Cię słuchać i słuchać :) a poza tym bardzo ładnie malujesz oczy i nie ukrywam, że mam zamiar spróbować zrobić to podobnie, bo zwykle moje kreski były bardziej subtelne, ale warto eksperymentować.
    Pozdrawiam :)
    PS. Poprzedni komentarz usunęłam, bo zrobiłam błąd i nie miałam pojęcia, że zostanie jakiś ślad jak usunę ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. aaaaa jesteś taka śliczna<3

    OdpowiedzUsuń
  10. jeeeeej to ja nie wiem jakiego szamponu powinnam używać;( w sumie moje włosy lubią się z silikonami, tylko, że ja jestem posiadaczką lekko kręconych, przesuszonych, puszących się włosów:)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja używam żelu Facelle Fresh i jest idealny :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.