środa, 28 sierpnia 2013

Yves Rocher - szampon, maska i spray do włosów


Witajcie! Niestety światło ciągle jest fatalne, ale zwlekać z recenzją dłużej nie mogę. Blog za bardzo się zastał. Chciałabym wam jeszcze przekazać, że zmienię niedługo charakter bloga na bardziej ogólny i kosmetyczny. Kanał oczywiście pozostanie włosowy, ale tutaj będą pojawiać się różne rzeczy. W październiku rozpoczynam studia, moje zainteresowania robią się coraz szersze, stąd decyzja. Poza tym głównym elementem mojej działalności jest kanał, jeżeli mam możliwość nagrać film albo coś napisać to wybiorę to pierwsze. Przyznam się jeszcze, że pisać to piszę, codziennie. Niestety te treści na bloga się nie nadają a bywają momenty, że nie mam głowy do pisania czegoś kosmetycznego. Prosiłabym tu o darowanie sobie rad w stylu 'To zamknij bloga', nie mam zamiaru ;) 

Wszystkie te produkty widoczne powyżej kupiłam już dawno temu. 

Szampon stymulujący przeciw wypadaniu włosów

Skład: Aqua, Ammonium Lauryl Sulfate, Polyarylate-1 Crosspolymer, Cocomidopropyl Beaine, Decyl Gluscoide, Coco-Gluscoide, Glycol Distearate, Lyceryl Oleate, Parfum, Sodium Benzoate, Glycerin, Citric Acid, Polyquaternium-10, Guargydroxypropyltrimonium Chloride, Clyceryl Stearate, Lupinus Albus Seed Extract, Sodium Chloride, Salicylic Acid, Aesculus Hippocastanum Seed Extract, Geraniol

Producent w opisie produktu zaznacza, że właściwości zapobiegające wypadaniu włosów, szampon zawdzięcza wyciągowi z białego łubinu, szkoda, że znajduje się on pod koniec składu w śladowych ilościach. 

Cena: 14.90 zł

Pojemność: 200ml

Dostępność: Yves Rocher (stacjonarnie i internetowo)

Stosowanie: Używałam go do codziennego mycia. Zawiera ALS, więc nie jest to łagodny szampon. Mimo to nie podrażniał mnie.

Wydajność: Raczej standardowa, nie ma nad czym ubolewać i czym się zachwycać.

Zapach: Ziołowy, raczej przyjemny. Na włosach nie zostaje.

Opakowanie: Na zdjęciu nie widać bo gdzieś mi uciekł dozownik, ale bardzo wygodny. Szamponu wylewało się dokładnie tyle, ile potrzebowałam i ze zużyciem go do końca też nie miałam większych problemów.

Wpływ na włosy i skórę głowy: To jeden z tych kosmetyków, które jeżeli są, to w porządku a jeżeli nie ma, to też w porządku. Nie zauważyłam przyspieszonego porostu ani zmniejszonego wypadania. Skóra głowy przetłuszczała się tak samo. Strąkowaniu nie zapobiegał. Z olejami radził sobie całkiem nieźle. Nie zauważyłam żadnego przesuszenia, ale cudownego działania także nie.

Podsumowanie: Tęsknić za nim nie będę bo nie jestem zachwycona. Jest to raczej zwykły szampon, nie za bardzo wart pieniędzy, które trzeba wydać. 

Maska zwiększająca gęstość włosów


Skład: Aqua, Cetyl Alkohol, Stearyl Alkohol, Ethylexyl Palmitate, Behenyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Camellia Oleifera Seed Oil, Vitis Vinifera Leaf Extract, Propylene Glycol, Parfum, Sodium Benzoate, Panthenol, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Hydroxypropyltrimonium Hydrolyzed Wheat Protein, Citric Acid, Tocopheryl Acetate, Phenoxyethanol

Tym razem prawie tytułowa kamiela jest naprawdę wysoko w składzie, zatem ma szansę zadziałać.


Pojemność: 150ml (jest to naprawdę bardzo mało biorąc pod uwagę cenę!)

Cena: 32zł

Wpływ na włosy i skórę głowy: Moje włosy ta maska bardzo obciąża. Właściwie niezależnie od czasu, który spędziła na nich, dawała okropne przyklapnięcie i strąki. Kilka razy miałam także problem ze zmyciem jej. Nie jestem w stanie stwierdzić, czy wpływała bardzo na skórę głowy. Na pewno nie powodowała wypadania, nie przyspieszała porostu i nie podrażniała.

Opakowanie: To dość wygodne, odkręcane pudełeczko. Chociaż czasem pod prysznicem miałam problem z otworzeniem go.

Zapach: Podobnie jak w przypadku szamponu dosyć ziołowy. Zostaje na włosach i nie jest dokuczliwy.

Wydajność: Tu muszę trochę ponarzekać, ponieważ naprawdę szybko się zużyła, jeszcze biorąc pod uwagę jej małą pojemność.

Konsystencja: Dość wodnista jak na maskę. Bardzo lubię takie, które są trochę jak budyń, ta natomiast raczej zachowywała się jak odżywka.

Podsumowanie: Nie sądzę, żeby produkt był warty swojej ceny, zwłaszcza kiedy spojrzymy ile trzeba zapłacić za tak niewielką ilość kosmetyku. Nie zachwyciła mnie. Uważam, że jest mnóstwo masek o podobnym, czy lepszym działaniu, które można dostać łatwiej i o wiele taniej.

Spray do układania włosów zwiększający objętość

Na wstępie chcę uprzedzić wasze wątpliwości bo wiem, że zbierał on pozytywne recenzje. Nie mam powodu do robienia firmie antyreklamy, wyrażam jedynie swoją opinię. Moje włosy są dość problematyczne, jeżeli chodzi o zwiększenie objętości, ale są produkty udowadniające mi, że da się to zrobić. 

Skład: Water, Alcohol, PVP/VA Copolymer, Malva Sylvestris (Mallow) Flower, Leaf/Stem Extract, Parfum, Sodium Benzoate, Carrylyl/Capryl Gluscoide, Glycerin, Palmitamidopropyl, Trimonium Chloride, Propylene Glycol, Aspartic Acid, Salicylic Acid

Cena: 27,90zł 

Pojemność: 200ml

Wpływ na włosy i skórę głowy: Ze względu na alcohol bardzo wysoko w składzie to niestety mnie podrażnia. Skóra głowy bardzo swędzi po jego użyciu i kilka razy pojawiły się krostki, zatem używanie go regularnie na pewno mogłoby się odbić negatywnie na włosach. Oprócz tego obiecanej objętości praktycznie nie ma a jeżeli już się pojawi to dosłownie na chwilę. Włosy są sztywne, nieprzyjemne w dotyku i wyglądają na potargane. 

Opakowanie: Wygodna buteleczka z atomizerem, produkt łatwy w użyciu.

Zapach: Również dość ziołowy, przyjemny, trochę utrzymuje się na włosach. 

Wydajność: To płyn, więc nie ma co liczyć, że będzie niesamowicie wydajny, ale przecież nie nakłada się go w dużych ilościach. 

Podsumowanie: Nie uważam aby był wart swojej ceny. Nie jestem zadowolona. Zapraszam was do obejrzenia testu na żywo. Pisaliście mi tam w komentarzach, żeby użyć go na wilgotne włosy i przystąpić do suszenia. Niestety efekty były podobne. 


Życzę miłego dnia wszystkim mającym kłopoty ze snem, jak ostatnimi czasy ja. Jednak na coś bezsenność się przydała i wreszcie dokończyłam post!



12 komentarzy:

  1. Ja do szamponów YR jestem już przyzwyczajona i stosuję od paru lat-bo nie podrażnia mi skóry głowy i MYJE, co mi w zupełności wystarcza.. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że nie są warte swojej ceny.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten szampon stał się ostatnio bardzo popularny :) Ja go bardzo lubię, według mnie pachnie skoszoną trawą, bardzo przyjemnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam jeszcze nic z tych produktów. Ciekawy szampon:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakoś nie mogę się przekonać do tej firmy ... być może kiedyś zmienię o niej zdanie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z kosmetyków do wosów Yves Rocher mam tylko olejek do włosów suchych i zniszczonych i jestem bardzo zadowolona. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A chciałam się bliżej zapoznać z kosmetyki tej firmy, a tutaj same negatywy :c
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że miałam dużego pecha po prostu. Na pewno nie zrezygnuję z firmy bo mają fajną politykę w stosunku do klienta ;) a tusz, który od nich mam bardzo lubię i moja mama chwali też balsam.

      Usuń
  8. uwielbiam ten szampon! a na mgiełkę zwiększającą objętość od dawna się czaję, powstrzymuje mnie cena..

    OdpowiedzUsuń
  9. W tym roku piszę maturę i zastanawiam się nad kosmetologią. Co będziesz chciała robić po studiach? Bo z tego co słyszałam, po takim kierunku idzie się głównie pracować do salonów spa, a ja bym nie chciała :c ale studia same w sobie wydają się być bardzo interesujące.

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie ten szampon sprawdził się o wiele lepiej, właściwie jako jedyny robił jakąkolwiek różnicę ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.