poniedziałek, 2 września 2013

Chciałabym wam polecić!


Część z was pamięta może jeszcze moje zdjęcia ze studniówki. Jeżeli nie to zapraszam was do zakładki 'Fotorelacja'. Pisałam w jednym z tych studniówkowych postów, że byłam bardzo zadowolona z makijażu. To właśnie wtedy po raz pierwszy miałam pełny makijaż na sobie i bardzo dobrze się w nim czułam. Napisałam także, kto go zrobił. W poprzednią sobotę wybrałam się na wesele, o którym wspominałam na kanale. Tym razem darowałam sobie wizytę u fryzjera i zgłosiłam się ponownie do Agaty, która malowała mnie na studniówkę. 


Myślę, że zarówno kosmetyczki, czy też fryzjerki mają często podobny problem, zwyczajnie nie słuchają co się do nich mówi i uważają, że same mają najlepsze pomysły. Słyszałam mnóstwo historii o dziewczynach wracających do domu, zmywających makijaż czy też myjących włosy z płaczem. To się wydaje takie głupie, ale przecież to dość szczególny dzień i chcemy wyglądać jak najlepiej. Dlatego miałam zamiar wybrać się jedynie do mojej fryzjerki (włosy wytrzymały mi całą noc) i samodzielnie dokleić rzęsy, tyle. Jednak moja koleżanka widoczna na tym pierwszym zdjęciu poleciła mi Agatę, do której w końcu poszłam i sama chciałabym wam ją bardzo polecić. 


Właśnie kończy kosmetologię, ale tak naprawdę makijażu uczyła się sama. Używa porządnych kosmetyków (zwróciłam na to uwagę od razu. Nie wiem, czy wam wspominałam, ale miałam już malowane paznokcie za 40zł lakierem Wibo, osobiście do marki nic nie mam, tylko skąd ta szalona cena usługi?). Mój studniówkowy makijaż utrzymał się do samego rana, podobnie było z tym ostatnim weselnym. Podkład także miałam dobrze dobrany (z kolorem mojej skóry to dość duże wyzwanie).



To taka moja makijażowa pani Ania (pani Ania to fryzjerka do której chodzę bezpiecznie już jakieś cztery lata), bardzo jej ufam i wiem, że nie zostawi mnie w potrzebie! (Wyolbrzymianie tak bardzo.). Jeżeli chciałybyście zobaczyć więcej zdjęć albo skontaktować się z Agatą bo macie jakąś okazję to śmiało możecie wysłać mi maila. Cena to od 50 do 70zł. Za rzęsy już nie dopłacacie a Agata 'Nie wypuści was niezadowolonych', jak powiedziała mi Weronika (ta ładna dziewczyna z pierwszego i trzeciego zdjęcia). 
Oczywiście oferta obowiązuje w Kozienicach i w Warszawie. Z czystym sercem wam ją polecam. 


8 komentarzy:

  1. Świetnie wyglądałaś :) Podoba mi się sukienka, ta zielona. I na Tobie (kolor super pasuje do włosów :D ) i w ogóle, bo jest taka klasyczna i prosta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) własnie ze względu na kolor ją kupiłam

      Usuń
  2. a co to za p. Ania? Bo chętnie się do niej wybiorę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anna Krupa, studio urody. W internecie możesz znaleźć adres i namiary :)

      Usuń
  3. widać że pani Ania ma profesjonalne podejście do klientek ;)
    ja ostatnio wróciłam do domu z płaczem od innej "specjalistki". podkład miałam zdecydowanie za ciemny, podkreślił każdą mimiczną zmarszczkę i uwydatnił suche skórki, na dodatek niebieskie cienie + granatowa kredka (chociaż mówiłam że źle czuje się w takich kolorach i do mnie nie pasują) i miałam malowane rzęsy totalnie wyschniętym tuszem.. zamiast wyglądać na swoje 18 lat, wyglądałam jakby miała co najmniej 30..
    mam do Ciebie prośbę. wiem że wybierasz się na kosmetologie czego ogromnie gratuluje ;) za rok ja muszę podjąć decyzje co chcę robić. bardzo interesuje mnie twój kierunek ale jestem kiepska z chemii.. na pewno będę zdawać rozszerzoną biologię. mogłabyś zrobić posta o studiach? tzn na jaką uczelnie się wybierasz, zaocznie czy nie, co trzeba zrobić żeby się dostać itd? byłabym wdzięczna. chyba że lepiej odezwać się do Ciebie na e-mail? ;) z góry dzięki i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Pani Agata wykonywała makijaże a nie Pani Ania.
    Pozdrawiam :)
    Weronika

    OdpowiedzUsuń
  5. Nic specjalnego, każda dziewczyna jaką znam potrafi sobie zrobić taki makijaż ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.