środa, 9 października 2013

Pierwsze kosmetyki do makijażu okiem amatorki

Witajcie! Pora odświeżyć bloga. W Warszawie bardzo brakuje mi czasu, właściwie ciągle jestem poza domem. Wczoraj byłam nawet na planie Wawa non stop jako statystka (i nie polecam nikomu, ale o tym kiedy indziej). Dzisiaj powrócimy do tematu kosmetyków makijażowych.


Podkład: Rimmel, Match Perfection Foundation
Kosztuje 38zł. Często jest w promocji w Rossmannie, ostatnio w Hebe kupiłam nawet za 15zł. Jestem z niego bardzo zadowolona, chodzi głównie o kolor. Mam wersję najjaśniejszą i nawet dla osoby tak bladej jak ja, jest odpowiedni. Bardzo ładnie się dopasowuje, wyrównuje kolor skóry. Nie ma co liczyć na ogromne krycie. Właściwie uważam, że jest dobry dla osób, które mają jakieś małe niedoskonałości, jak ja. Jest łatwodostępny, nie zapycha, długo się utrzymuje. Aplikuje się go pompką, co jest wygodne bo wydostajemy dokładnie tyle, ile chcemy no i jest to higieniczne. Ma dość płynną konsystencję i nie jest niesamowicie wydajny.  Nie mam dużego porównania z innymi podkładami, ale myślę, że tak to powinno działać. Teraz mam ochotę zainwestować w podkład mineralny i pewnie zrobię sobie taki prezent na urodziny.

Korektor: Astor, Perfect Stay Oxygen Concealer 
Kupiłam go, ponieważ był najjaśniejszy. Kosztował 27zł w Rossmannie. Nie jestem z niego zadowolona. Pod oczami uwydatniał najmniejsze zmarszczki, o których istnieniu nawet nie wiedziałam. Ścierał się bardzo szybko, słabo krył. Jest dość wydajny, no ale co mi po tym, skoro nie spełnia swojej roli. Jego aplikacja to żadne higieniczne mistrzostwo. Nabiera się go na patyczek, który jest owinięty czymś w rodzaju włochatej gąbeczki. Konsystencja płynna.

Korektor Inglot, Under Eye Concealer
To był duży przypadek, że się na niego zdecydowałam. Od początku wydawał mi się zbyt ciemny, ale stwierdziłam, że pod oczy może da radę. Zapłaciłam 28zł. Jest bardzo wodnisty, wyciska się go z tubki. Praktycznie zawsze nabiorę za dużo. Myślę, ze te 10ml zużyje się dość szybko. Utrzymuje się całkiem długo, nie zauważyłam rolowania. Krycie nie jest zbyt dobre, raczej do niego nie wrócę, jednak bublem także nie nazwę.

Puder: Biochemia Urody, Puder bambusowy
Wspominała o nim Kajmanowa i właściwie namówiła mnie na zakup. Szukałam czegoś transparentnego. Poprzedni, który miałam, bardzo mnie zapychał i wysuszał, dlatego pomyślałam o produkcie bardziej naturalnym. Co do działania sklepu zastrzeżeń nie mam, chociaż inny sposób płatności odpowiadałby mi bardziej. Tutaj musimy samodzielnie dokonać przelewu, lubię kiedy od razu przenosi mnie na stronę mojego banku. Mimo wszystko w ciągu 4dni od wpłacenia pieniędzy, miałam u siebie produkt. Aż się zdziwiłam. Opakowanie nie jest zbyt wygodne i kosmetyk sypie się z niego. Nie zauważyłam, żeby bielił, daje bardzo ładne zmatowienie i wykończenie makijażu. Czasem używam tylko pudru, bez podkładu, ponieważ dodaje skórze blasku i wygląda po nim zdrowiej. Nie zapycha, nie brudzi ubrań. Jeżeli nawet zdarza mi się go rozsypać na coś czarnego, to nie zostawia śladów. Cena jest niska, z wysyłką niecałe 30zł. Wydaje mi się, że starczy na długo. Swoje opakowanie mam około dwóch miesięcy i końca nie widać.


 Róż: Wibo, Róż z jedwabiem i witaminą E
Polecany w Internecie, bardzo tani (8zł) i można łatwo go dostać. Ma parafinę, trochę się bałam, że będzie mnie zapychał, ale jest w porządku. Długo się utrzymuje, daje delikatny, zdrowy efekt. Nie wyglądam po nim jak rosyjska laleczka. 5,5g gram produktu starczy na pewno na długo. Używam go z dużą chęcią i bardzo polecam. (Acz wciąż się zastanawiam, czy na pewno nakładam go w odpowiednie miejsce. Muszę was chyba poprosić, żebyście skorygowały w kolejnym poście :)

Róż: Sensique, Puder rozświetlający w kulkach
Kupiłam go bardzo przypadkowo za poleceniem sprzedawczyni w Naturze (duży ukłon w jej stronę). Od początku z zamiarem stosowania jako róż. Niestety jak to ja, wygniotłam i pogubiłam część kuleczek. Zamierzam kupić go ponownie. Jest wydajny i tani (10zł). Myślę, że cudowny dla takiej porcelanowej cery, jak moja. Ciężko przesadzić i jeśli zaczynacie przygodę z różem, warto zwrócić na niego uwagę.



Znacie może jakiś dobry, jasny korektor? Dawajcie znać koniecznie. Z chęcią też poczytam, co sądzicie o podkładach mineralnych ;)



Na koniec chciałam się wam pochwalić lusterkiem, które kupiłam kilka dni temu w Ikei. Kosztowało 25 albo 29zł i jest idealne do robienia makijażu. Szukałam takiego dość długo i zazwyczaj ceny były kosmiczne, jestem bardzo zadowolona :)

15 komentarzy:

  1. Kupię ten podkład Rimmel, od dawna szukam czegoś jasnego.
    Mam takie samo lusterko ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. z czystym sumieniem, jako poisadaczka praktycznie białej cery mogę polecic korektor eveline art scenic, najjaśniejszy odcien - koniecznie sprawdz na wizażu! :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. popieram! Kupiłam go przypadkiem i byłam w szoku, że jest tak dobry,
      Ilo

      Usuń
  3. Sporo kosmetyków, jak na amatorkę i osobę rozpoczynającą swoją przygodę z makijażem. Ja zaczynałam od cienia, tuszu i pudru ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zupełnie zaczynałam od tuszu xD teraz się po prostu wzięłam za to poważniej, ale wciąż amatorsko.

      Usuń
  4. właśnie tez się czaje na ten podkład, tylko zastanawiają mnie kolory i czy ciemnieje na skórze po jakims czasie, bo tez jestem blada:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam ten podkład Rimmel w kolorze 010 i nie ciemnieje. Jest jasny, jednak wg mnie jest zbytnio (mocno) różowy. Mam zimny odcień cery, ale po nałożeniu podkładu twarz wyraźnie odcina się od szyi.

      Usuń
  5. Mam ten pokład Rimmel i jestem z niego naprawdę zadowolona ;) Super się sprawdza tak jak piszesz, przy niewielkich niedoskonałościach :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Podkłady mineralne polecam :-) O! Puder bambusowy! Właśnie mam w planach wejść w jego posiadanie :-D Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten róż z rossmana jest świetny. Używam go od lat i polecam każdemu. Spory wybór odcieni, ładnie się utrzymuje i ta niska cena :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeśli chodzi o podkład, to do mojej problematycznej skóry niestety sie nie sprawdził :( Ale fakt kolor jest bardzo jasny (tez jestem bladziochem). A róże z Wibo uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kuszą te kuleczki rozświetlające :D chyba je kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Podkłady mineralne to cudo! Odpowiednio dobrane kolorystycznie i umiejętnie rozprowadzone wyglądają jak druga skóra. A w połączeniu z mineralnym różem i korektorem to już w ogóle bajka. Ja moim zestawem z Annabelle Minerals jestem zachwycona. Skórę mam naprawdę jasną, a podkład wygląda idealnie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeśli chodzi o jasny korektor, to polecam korektor bb eveline w odcieniu light. Jest boski i pięknie się stapia ze skórą :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie lepiej zamiast katować skórę tymi podkładami to kupić podkład mineralny? ;p

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.