piątek, 17 stycznia 2014

Woski Yankee Candle - moje ulubione

Hej! Wiercenie trwa dalej, ale dzisiaj momentami miałam już wrażenie, że zaraz sufit zawali mi się na głowę. Nie jestem w stanie skupić się na nauce, jest zwyczajnie zbyt głośno. Dzisiaj spotkałam sąsiadkę z jej małym dzieckiem. To dopiero musi być problematyczne. Skoro ja w zatyczkach spać nie mogę to co dopiero taki dzieciaczek

W kolejnym poście pojawi się porównanie dwóch podkładów dla równie bladych jak ja a dzisiaj chciałabym wam pokazać moje ulubione woski Yankee Candle. Opanowały nam one mieszkanie a moja współlokatorka po przekonaniu się jak ładnie pachną, sama skusiła się na kominek i woski. Łatwo się zarazić manią! Jak tylko mam okazję, jestem w centrum to zawsze jeden, czy dwa woski sobie muszę kupić.




Soft Blanket - nazwa perfekcyjnie go określająca. Mimo, że lubię zimą, która wreszcie nadeszła, cięższe zapachy, to ten do pokoju jest idealny. Delikatny, subtelny. Bardzo przyjemny. Myślę, że na większe przestrzenie może się rozproszyć, ale w takim małym metrażu - cudowny. Kupię go ponownie na pewno przy najbliżej okazji.  Topiłam też Baby Powder, ale okazał się dla mnie zbyt duszący.





Cinnamon Stick - Mój faworyt! Kiedy byłam młodsza to jeździłam dość często na wieś do dziadków i ten zapach jest dla mnie identyczny, jak ten szarlotki, robionej przez babcię. Ze względu na intensywność, będzie odpowiedni na większe salony. Uwielbiam wszelkie cynamonowe połączenia, jeżeli znacie fajne to dawajcie znać, z chęcią przetestuję.





Spiced Orange - Na początku pachniał mi trochę jak cytrusowy odświeżacz do powietrza, ale kiedy się trochę uleżał to ogromnie mi się spodobał. Jest intensywny i pali się długo. Bardzo owocowy, jednocześnie ciężki. Dobry na większą przestrzeń. U nas topił się w kuchni,która jest otwarta. Pewnie gdybym wzięła go do pokoju to byłoby mi aż duszno                            
                                                                                         
Wydaje mi się, że spokojnie poznałam już około dziesięciu wosków. Nie za bardzo spodobał mi się Salted Carmel i Vanilla Chai. Pamiętam jeszcze Sweet Stawberry, pachniał przepięknie, ale zdecydowanie zacznę z niego korzystać wiosną. Widziałam też i miałam okazję wąchać nową kolekcję,jednak dla mnie za wcześnie na takie świeże zapachy. Piszcie, które woski polecacie a które odradzacie bo mam ochotę znowu się po jakieś wybrać! 

Źródła obrazków: www.mintishop.pl www.lekkikoszyk.pl http://chocobath.pl

13 komentarzy:

  1. Kocham YC-ostatnio dostałam słoik SOFT BLANKET-również go uwielbiam podobnie jak cynamonowe aromaty!

    OdpowiedzUsuń
  2. Straaasznie żałuję, że nie mogę nigdy trafić w galerii na soft blanket :C tyle już o nim słyszałam dobrego, że chciałabym w koncu sama spróbować :C
    Mnie na zimę bardzo odpowiada "Snow in love" - trochę ciężki, trudny do określenia, ale dla mnie idealnie pasuje do śniegu za oknem. Lubię też "Pink Dragonfruit" - bardzo długo czuć go w pokoju, jest lekko ostry, lekko owocowy, bardzo fajne połączenie.
    Niekoniecznie odpowiada mi "Child's wish", bo prawie go nie czuć, poza tym jest raczej z tych kwiatowych zapachów, a takie mi niekoniecznie odpowiadają :C
    Ostatnio kupilam sobie "Fluffy towels', którym teraz pachnie mi cała moja "woskowa" szuflada xD

    OdpowiedzUsuń
  3. "Soft blanket" jest super :) Ja mogę Ci polecić również "Pink dragon fruit" :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Poluję na wosk Soft Blanket, ale nigdy go nie ma :/ Mi akurat ani Spiced Orange, ani Cinnamon Stick się nie spodobały:(

    OdpowiedzUsuń
  5. Z tych trzech miałam tylko soft blanket i muszę powiedzieć, że bardzo go lubię. Jest jednym z moich ulubionych <3

    OdpowiedzUsuń
  6. vanilla chai mam i mnie sie bardzo podoba, choć z czasem może drażnić bo zapach jest bardzo intensywny i duszący

    http://takbardzokosmetycznie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. muszę zaopatrzyć się w Soft Blanket ;)))

    OdpowiedzUsuń
  8. wszyscy pisza o woskach yc a ja nie mialam jeszcze zadnego :P

    OdpowiedzUsuń
  9. z całego serca polecam clean cotton! mogłabym palić go codziennie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Swietny post i blog;)
    ZAPRASZAMY DO NAS!
    http://crazy-moofos.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. skoro lubisz soft blanket to pewnie spodoba Ci się fluffy towels :)
    ja już wypróbowałam z 20 wosków, lubię świeżaki w stylu kocyka czy ręczników albo czystej bawełny, ale mój ulubieniec to lake sunset... i black cherries, ale ten znów jest bardzo niewydajny :/
    od lutego idą podwyżki na YC, ja już robię zapasy a jak się skończą to przerzucam się na Kringle... Woski mają być online po 7zł, a stacjonarnie to nawet nie chcę myśleć :D Jakbyś chciała się obkupić to mogę Ci przesłać kod na zapachdomu.pl -20zł :)

    OdpowiedzUsuń
  12. a ja kupuje yankee w bydgoszczy w starej mydlarni po 8 z za sztuke a w indyjskim to już 8.50 zł ale co mam zrobic za przesyłke też liczą ,a tak to poniucham i wybieram

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.