niedziela, 9 lutego 2014

Luźne loki bez użycia ciepła


Chociaż moje włosy od jakiegoś czasu nieśmiało próbują się falować, to dalej nie umiem wydobyć z nich skrętu. Zatem pomagam sobie, papilotami! Kupiłam w Rossmannie dość grube papiloty, były dość tanie. Niestety mają wewnątrz drut, więc trzeba uważać.


W opakowaniu było ich sześć. Jednak ja używam czterech albo pięciu. Dzielę włosy na cztery pasma i nawijam w taki sposób, jak zobaczycie powyżej. Jeśli moja grzywka jest już długa to nawijam również ją, obecnie podcięta, więc tego nie robię, żeby nie wyglądać jak baranek.


To efekt po dwóch godzinach noszenia. Najlepiej zostawić je na noc, wtedy skręt jest o wiele mocniejszy.

*Jeżeli macie włosy, które puszą się, to na pewno będzie lepszy sposób niż te cieńsze papiloty. Warto każde pasmo przed nawinięciem spryskać odżywką bez spłukiwania. Powinno pomóc.

*Zarówno w przypadku puszenia się, jak i problemu z trwałością, możecie skusić się na żel z siemienia lnianego. Naprawdę świetnie działa a oprócz tego ładnie nawilża włosy.

*Dla utrwalenia, ładniejszego skrętu możecie użyć pianki do włosów, zwróćcie jednak uwagę na skład!

*Kiedy chcę, żeby włosy wyglądały na puszyste to używam zaraz po rozpuszczeniu włosów i roztrzepaniu, suchego szamponu. Dzięki niemu fryzura lepiej się trzyma i ma objętość. Tylko nie przesadzajcie z tym specyfikiem.

*Oczywiste jest wykorzystanie lakieru do włosów, ale ja go nie używam.

*Zdejmując papiloty bądźcie delikatne, żeby nie pokaleczyć siebie i nie zniszczyć włosów drutami. Spróbujcie je po prostu rozwinąć bez szarpania.

*Po zdjęciu koniecznie roztrzepcie delikatnie włosy.

Na początku skręt jest dość silny, ale później uzyskuję bardzo ładne fale i mogę się nimi cieszyć do końca dnia, nawet bez utrwalania i to mi odpowiada. Jakieś sposoby na utrwalenie loków? :)


22 komentarze:

  1. jesteś śliczna!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się :) Ten twój uśmiech Jest piękny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) dobre światło robi swoje

      Usuń
  3. Na tak zdrowych, lśniących włosach loczki i fale wyglądają przepięknie, łał!

    OdpowiedzUsuń
  4. ślicznie CI w takich lokach :) nigdy nie używałam papilotów

    http://takbardzokosmetycznie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja ostatnio robiłam termoloki :) Też nie są chyba jakoś bardzo szkodliwe (?)

    OdpowiedzUsuń
  6. chciałabym mieć proste włosy i bawić się takimi fajnym sposobami ;{

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatnio również zakręcam włosy w takie papilotki, robię płukankę z siemienia, przed zakręceniem używam pianki lub żelu, a później utrwalam wszystko lakierem. Wychodzi baranek, który po wyjściu na zewnątrz prostuje się do delikatnych fal. Niestety po 2-3h na powietrzu włosy są dosyć brzydkie... Co poradzić ?

    OdpowiedzUsuń
  8. o i tak będę kręciła włosy kiedy osiągnę Twoją długość :) piękne!

    OdpowiedzUsuń
  9. Zupełnie zapomniałam o tych papilotach.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jesteś prześliczna! :o Włosy cudne.
    Pozdrawiam ;-)
    http://distinctive-beauty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Widać po ogromnym uśmiechu na pierwszym zdjęciu, że świetnie się czujesz w takich włosach :)
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
  12. Moje też jakoś nie śmiało się kręcą ostatnio.Kupiłam papiloty ale te średnie i po przetestowaniu lepsza okazała się metoda : spryskać suche włosy i zawinąć na 3 do 5 godzin bo gdy robię na noc na mokre włosy to wychodzi mi baranek;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pięknie wyglądają:) ja mam właśnie takie puszące się włosy, zwłaszcza jeśli nawinę je na jakieś wałki czy nawet jak zwiążę mokre. Wtedy mam puch stulecia :/

    OdpowiedzUsuń
  14. A czy mogę wiedzieć skąd ten przepiękny bordowy sweterek? :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mogłabyś może nagrać jakiś krótki film o Twoim skręcie. Chodzi mi głównie o wygląd tych papilotów bo zastanawiam się nad zakupem oraz jak je zakładasz na włosy, że tak fajnie się układają. Byłabym wdzięczna :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.