środa, 12 lutego 2014

Rozczarowanie - szampon i balsam na cedrowym propolisie


O tej serii kosmetyków rosyjskich wypowiadałam się bardzo pozytywnie. Poleciła mi je oczywiście Paulina i od pierwszego użycia zakochałam się w balsamie na łopianowym propolisie. Przyznam, że nie przywiązywałam uwagi do tego, na jakim propolisie jest balsam. Kupowałam ten, który akurat był dostępny w sklepie stacjonarnym w Kozienicach. Później trafił mi się brzozowy, wielkiej różnicy nie widziałam. Tak bardzo je polubiłam, ponieważ włosy dzięki nim nie strączkowały się, były bardziej puszyste i uniesione a jednocześnie niesamowicie miękkie i gładkie. Ideał! Zapach może nie należy do najpiękniejszych, ale zupełnie nie przeszkadza.

Bez większego zastanowienia wybrałam zestaw w zamówieniu internetowym i już od pierwszego użycia coś mi nie pasowało. Może zacznę od tego, że szampon zupełnie nie radzi sobie ze zmywaniem olejów. Czasem myłam włosy 3 razy a i tak wyczuwałam, że nie są czyste i sięgałam po inny. Nawet, jeżeli przed myciem nie olejowałam włosów, po umyciu nie wyglądały ładnie i świeżo. Były przyklapnięte, przetłuszczały się szybciej. Jest to dla mnie dziwne, zwłaszcza że poprzednia wersja sprawdzała się świetnie. Oprócz tego bardzo nieładnie pachnie.


Co do balsamu, nie robi na moich włosach nic. Pozostawiony na chwilę i na kilka minut wywołuje to samo, żadne działanie. Pachnie już lepiej, aniżeli szampon, tylko co mi po zapachu. Jestem bardzo zawiedziona.

Próbowałam ich używać osobno, z innymi kosmetykami, niestety dalej bez większego powodzenia. Następnym razem zamówię zestaw na kwiatowym propolisie i nie będę eksperymentować. Szkoda pieniędzy.

18 komentarzy:

  1. O to szkoda, że się nie sprawdziły

    OdpowiedzUsuń
  2. z tej serii mam tylko jeden szampon ale niestety metka mi sie zmyła i nie jestem w stanie stwierdzic po cyrylicy co ja tak naprawdę mam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. W poniedziałek kupiłam sobie szampon na kwatowym propolisie. Czytałam parę opinii, że jeśli ma się suche włosy (tak jak ja) lepiej go omijać, bo niemiłosiernie wysusza. Jestem dopiero po 1 użyciu, ale jestem bardzo zadowolona, bo nawilża włosy, pięknie je nabłyszcza i sprawia, że są bardziej sypkie :) Aha no i w moim przypadku podkreśla skręt włosów :) Muszę przetestować go jeszcze pod względem zmywania olei i mam nadzieję, że spisze się lepiej niż jego cedrowy brat.

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie tez ten zestaw się nie sprawdzil.

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że się nie sprawdziły

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że Twoje włosy nie polubiły tych preparatów :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mnie balsam jest genialny :) Chociaż jak miałam zniszczone włosy, to faktycznie był za słaby

    OdpowiedzUsuń
  8. ach dziwne że zestaw nie wypalił... ja miałam ten neutralny szampon, balsamów nie używam, i był b. fajny :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem bardzo zadowolona z tego szamponu. Balsamu nie używałam. Po tym szamponie w ogóle nie swędzi mnie skóra głowy, co się często zdarzało przy innych. Nie używam odżywek, tylko stosuje olejowanie włosów. Wszystko zmywa się rewelacyjnie. Włosy są miękkie w dotyku, lśniące. Dodam jeszcze, że farbuje włosy farbą KHADI. Być może to też ma jakiś wpływ. Jak widać wszystko jest kwestią indywidualną. Póki sami nie spróbujemy, nie będziemy wiedzieć. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja się w ogóle z tymi balsamami nie polubiłam, miałam wersję brzozową i teraz mam kwiatową - susz i sianko, niestety ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam niedawno szampon z tej serii, ale na propolisie kwiatowym. I też się rozczarowałam- mało wydajny i coś skalp się z nim nie polubił ;/

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam szampon na brzozowym propolisie i uwielbiam go od pierwszego umycia włosów.

    OdpowiedzUsuń
  13. a mi się marzy ten zestaw...

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam balsam na kwiatowym propolisie, byłam zadowolona, zero strąkowania włosów, natomiast mam teraz własnie na cedrowym i nic nie robi ... Dlatego polecam na kwiatowym!

    OdpowiedzUsuń
  15. no tak to właśnie niestety jest. jednym pasuje innym nie :P mnie np większość z rosyjskich kosmetyków nie podpasowała i dała sobie już spokój bo wytraciłam na nie jakieś 100zł i w zasadzie można powiedzieć że w błoto ;p hehe

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.