wtorek, 25 marca 2014

Metoda 'no shampoo'


O metodzie no shampoo usłyszałam już jakiś czas temu. Trochę mnie to zaszokowało. Spotkałam się z nią w tym programie. Pierwszym, co mnie zniechęca jest następujący fakt: argumentuje się, że używanie szamponu jest wciskaniem nam cudów przez przemysł kosmetyczny. Sposób na zrobienie klienta w balona i dorobienie ogromnych pieniędzy.
Jestem z tych, którzy spisek wyczuwają wszędzie i co nie działoby się nawet w strefie blogów, zawsze w tym coś węszę. Jak jest w tym wypadku? Posiłkowałabym się raczej historią kosmetologii. Ludzie już w czasach prehistorycznych na swój sposób dbali o siebie. Odczuwali jakąś potrzebę higieny, różniącą się znacznie od współczesnej, ale jednak. Nasz wykładowca od łaciny mówi, że pod względem kosmetycznym, naszym czasom najbliżej jest do starożytności. Jedno jest pewne, dążenie do piękna. Chociaż ideał ciągle się zmienia.
Czy naprawdę komuś tak zależałoby na tym, żeby wymyślić coś zupełnie niepotrzebnego, abstrakcyjnego a później wyciągać pieniądze z kieszeni? Nie róbmy z siebie takich bezbronnych i głupich. Świat ciągle rusza do przodu, tworzy się rzeczy, które mają nam ułatwiać życie. Szampon według mnie do nich należy.To nie jest jedynie durna i chwilowa moda. O ile odżywek, masek nie używa każdy tak myślę, że ciężko znaleźć osobę nie używającą szamponu.

Powstała potrzeba mycia włosów i tego, żeby wyglądały dobrze. Chociaż dopiero od XX wieku używa się nazwy szampon, to metod było i jest wiele. Po raz kolejny: nie mówmy, że to zupełnie nowe, zatem wcześniej nie było potrzebne. Komputery w domach również mamy od niedawna a czy to umniejsza ich znaczenie?
W programie do którego link podałam wam na górze, 9 kobiet poddało się eksperymentowi: miały 6 tygodni nie używać szamponu a jedynie płukać włosy ciepłą wodą. Tylko jedna z nich, zdecydowała że pozostanie przy tej metodzie. Sprawdziła się lepiej, niż stosowany do tej pory szampon. Niektóre z nich umyły włosy przed upływem umówionej daty. Jakie były skutki?

  • suche końce
  • włosy przetłuszczone u nasady
  • swędzenie skóry głowy

Co z włosami pani, której nieużywanie szamponu się spodobało?

  • puszyste
  • lśniące
  • nawilżone

Pamiętajmy, że szampony oprócz środków myjących, zawierają te kondycjonujące. Często nie docenia się szamponów i ich roli w pielęgnacji. Spotykam się z opinią 'Szampon ma myć, od pielęgnacji jest odżywka', z czym się nie zgadzam. Przekonałam się, że są bardzo istotne. Szczególnie, kiedy wasza skóra głowy lubi się nadmiernie przetłuszczać.
Kobiety kiedyś nie używały tych specyfików i miały ładniejsze włosy! Na pewno? Od pewnego momentu w historii mamy dostęp do zdjęć. Wcześniej są to obrazy, figurki. Głównymi nurtami było raczej upiększanie i pokazywanie rzeczywistości ulepszonej. (Przewinął się gdzieś naturalizm, oraz turpizm, jednak to chyba wciąż mniejszość). Nie mamy pewności, czy panna z pięknymi włosami na obrazie w rzeczywistości miała je tak cudowne. Pomijam mnóstwo wzmianek o wszach, problemach skórnych. Dodam, że nasze babcie, miały swoje sposoby na piękne włosy. Te sposoby dalej się wykorzystuje. Niezależnie od tego, czy jest się włosomaniaczką, czy nie. Szampony mają działanie kondycjonujące nie bez powodu.

Kobiety już w starożytności kręciły, prostowały włosy z pomocą gorących narzędzi. 

Na czym polega metoda? Używamy zamienników.

  • Jajka (Proteiny)
  • Soda oczyszczona (Wysuszenie, oczyszczenie, zmiana ph, możliwe podrażnienie)
  • Płukanki ziołowe (Zioła bardzo często wysuszają)
  • Ciepła woda (O tym sposobie pisałam już powyżej. Nawet z punktu widzenia osoby o ograniczonej wiedzy chemicznej, jak ja, coś tu nie pasuje. Woda sama nie poradzi sobie z tłuszczem. Bałabym się też, że moja skóra głowy będzie niewystarczająco oczyszczona i zacznie się zapychać.)
  • Glinki (Zwiększenie objętości, myślę że łagodzenie skóry głowy)

Dla kogo (moje spostrzeżenia):
  • włosy przetłuszczające się u nasady, suche na końcach
  • suche
  • kręcone
Tutaj na pewno można dodać jeszcze kilka sposobów, ja skupiam się na tych, o których znalazłam najwięcej informacji i coś mogę dodać od siebie.

Metoda ta w Polsce nie jest popularna. O ile o OMO, myciu odżywką, bardzo łatwo znajdziemy informacje tak tu, niewiele się pisze. Może dlatego, że nasz rynek kosmetyczny w porównaniu z tym zachodnim jest naprawdę bardzo rozwinięty? Mamy świetne, tanie i łatwodostępne produkty, przy czym ogromny wybór. Niekoniecznie musimy szukać rozwiązań alternatywnych. Odeszłabym tutaj od stwierdzenia 'Polska taka zacofana i tu nic nie dociera'. Dociera bardzo dużo! Tylko nie wszystkiego potrzebujemy. Doceniajmy nasz kraj pod względem kosmetycznym, naprawdę.

Na przetłuszczanie się włosów ma wpływ naprawdę bardzo dużo czynników i zrzucanie całej winy na kosmetyki, których używamy jest bardzo nie w porządku

  • dieta
  • geny
  • hormony
  • środowisko
  • woda
  • kosmetyki

Sebum, które wydzielamy jest bardzo pożyteczne dla naszych włosów, nawilża je i chroni. Pewnie! A oprócz sebum zbiera się tam mnóstwo innych, już mniej ciekawych i pożytecznych dla nas elementów.
Dowodem na słuszność metod, które tam wyżej wymieniłam nie jest to, że jednej osobie się udało. Znajdę przynajmniej sto osób myjących włosy szamponem i będą miały piękne fryzury. Można wtedy powiedzieć, że szampon jest cudowny, jedyny. Przecież skoro te osoby mają zdrowe włosy, to się da! Raczej stosowałabym te metody jako uzupełnienie pielęgnacji a nie główną, jedyną i prawdziwą. Bądźmy rozsądni.
Ułatwiajmy sobie życie, nie wszystko jest takie złe bo jest chemią. Nasze potrzeby zawsze będą inne i tyczy się to nie tylko włosów.
A czy ja spróbuję którejś z metod? Myślę, że tak. Na samą wodę nie zdecyduję się na pewno, ale coś tam podpatrzę i dam wam znać :)

Zapraszam was do dyskusji. Wszystko, co napisałam, to moje przemyślenia i opinie.

17 komentarzy:

  1. ciekawy wpis:) czytałam kiedyś o tej metodzie, ale doświadczenia po myciu włosów samym żelem lnianym/mydlnicą, całkowicie zniechęciły mnie do dalszych eksperymentów z nieużywaniem szamponu:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co się działo takiego po nich? :) Napisz bo jestem ciekawa

      Usuń
  2. Chyba nie zdecydowałabym się na mycie włosów samą wodą. Moja skóra przetłuszcza się dość szybko i czasem, gdy nie myję włosów 3 dni zaczyna mnie swędzieć. Wolę sobie nie wyobrażać, co by było, gdybym ten tłuszcz zmywała samą wodą.
    Podoba mi się Twoje stwierdzenie, że nasz rynek jest bardziej rozwinięty od zachodniego. Nie mam, co prawda porównania z wieloma krajami, ale gdy przez jakiś czas mieszkałam we Francji (która przecież jest kosmetycznym zagłębiem) zauważyłam ogromną ignorancję Francuzek na naturalne kosmetyki. Tzn. z jednej strony uwielbiają wszystko co eko i naturalne, a z drugiej strony w tych "eko" kosmetykach jest więcej chemii niż to wszystko warte. A w dodatku ceny jak z kosmosu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie ze wszystkich sposobów ten wodny był najbardziej abstrakcyjny. Ja w sumie mam porównanie głównie z Norwegią, ale czytam co dziewczyny piszą :)

      Usuń
  3. Ja od ponad pół roku myję włosy mydłem(najpierw tymi z mydlarni Tuli,teraz naturalnym czarnym afrykańskim mydłem),sprawuje się praktycznie tak samo jak szampony.W moim przypadku różnica między myciem mydłem a szamponem jest taka,że muszę używać płukanki octowej. Teraz przynajmniej rozumiem w całości skład tego czym myję włosy i twarz(używam tego samego mydła).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mydło to i ja mam :D rosyjskie. Póki co sprawdza się świetnie. Mydło nie brzmi dla mnie tak szaleńczo jak np. sama woda

      Usuń
    2. Sama woda brzmi szaleńczo prawie dla każdego ;) Po taki myciu,po tygodniu mogłabym chyba masło ubić na głowie.

      Usuń
  4. Samą wodą? Oj nie, ale na co dzień myję włosy z powodzeniem odpowiednią odżywką, a raz na jakieś 2 tygodnie - szamponem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nagłe niemycie włosów może spowodować ich wypadanie. Najlepiej jest po prostu ograniczyć mycie włosów szamponem, np. myć włosy szamponem co 3-4 dni, w pozostałe odświeżać wodą lub myć odżywką.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zbieram się do wypróbowania glinek do mycia włosów, ale sama woda? Nie wierzę w to, bo nie ma szans oczyścić włosów, a tym bardziej skóry głowy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Próbowałam myć włosy mydłem Sesa i Aleppo, włosy pokochały skóra głowy nie. Próbowałam ziołami na przetłuszczanie bardzo tak, jednak nie na łupież, poza tym zioła wysuszyły mi włosy. Niestety na mój łupież tylko szampon.

    OdpowiedzUsuń
  8. Na moich wlosach mycie odżywką d/s, b/s, balsamem babydream kończyło się przetłuszczoną głową na drugi dzień, mimo że moje włosy należą raczej do suchych:/ Teraz myję je delikatnym szamponem i olejuje na mokro i jest fajnie:))

    OdpowiedzUsuń
  9. Na pewno nie zastosowałabym mycia włosów samą wodą. Jakoś sobie tego nie potrafię wyobrazić. Nie mam ochoty też sprawdzać, jakie ta metoda daje skutki ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie używanie szamponu brzmi strasznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czasem w sanatoriach lub spa mozna zazyc kapieli w wodach mocno zmineralizowanych, po ktorych wlosy sa czyste bez szamponu. Ja mialam taka wode pod prysznicem i to byly najlepsze dwa tygodnie dla moich wlosow. Umylam je w tym okresie tylko raz na poczatku. Potem codzienny prysznic im wystarczal.

    Jesli chodzi o sklady szamponow, to jak dla mnie zaden nie dzialal odzywczo - na ogol obklejajaco. ;-) Polecam zamiast sxamponow pasty lub zele np. borowinowe. Tez maja chemie ale nie wysuszaja.

    OdpowiedzUsuń
  12. Od roku mieszkam z chlopakiem zauważyłam przez ten czas, że praktycznie, w ogóle nie uzywa szamponu! Mozna powiedziec, ze wlosy myje samą wodą o.O pomimo tego jego wlosy są w świetnym stanie, zdrowe, lśniące poprostu idealnie, zero przetłuszczania się.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.