piątek, 28 marca 2014

Rozdanie z Pilomax - cztery maski do wygrania



To pierwsze rozdanie na moim blogu i bardzo się cieszę, że wreszcie mamy takową okazję. Mam do rozdania cztery maski Pilomax: regenerujące do włosów jasnych i ciemnych (240g). Zatem cztery osoby mogą wygrać. Koniecznie napiszcie na dole komentarza kolor włosów.

Używałam wersji do włosów jasnych i to jedna z moich ulubionych masek, wracam do niej zawsze z ogromną przyjemnością. Na pewno jeszcze o niej napiszę dokładniej, co do ciemnej doświadczeń nie mam, posiłkuję się jedynie opiniami w Internecie, które są bardzo dobre i mam nadzieję, że wam też takowe maski posłużą.

Rozdanie potrwa tydzień, od dzisiaj do 4 kwietnia. Jakie warunki? Trzeba być obserwatorem mojego bloga i napisać w komentarzu, krótko w jaki sposób używacie maski do włosów (liczę, że sobie coś od was podpatrzę).

Miło będzie, jeżeli polubicie fanpage Pilomax na facebooku oraz mój :) (to przy współpracy z firmą otrzymałam maski dla was)

Paczki wyślę w ciągu tygodnia od ogłoszenia wyników. Oczekujcie ich na moim fanpage i na blogu.

86 komentarzy:

  1. Po umyciu szamponem oczyszczającym, wycieram włosy porządnie w bawełnianą koszulkę, później nakładam maskę pod czepek, na czepek nakładam turban z ręcznika i tak owiniętą głowę suszę suszarką. Następnie odczekuję pół godziny i spłukują. W ten sposób wszystkie dobrodziejstwa łatwiej wnikają i efekt jest dużo lepszy.
    Kolor włosów: ciemne
    E-mail: Magdziazbronska@gmail.com
    Obserwuję jako: Mademoiselle

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. UWAGA UWAGA! Żeby wszyscy widzieli :D, ci którzy mają problem z obserwatorami http://karminoweusta.blogspot.com/2014/03/jak-ominac-awarie-obserwatorow.html proszę bardzo :)

      Usuń
    2. 7902669414137823536 a tu adres id mojego bloga :)

      Usuń
    3. A na górze po prawej dodałam też link, który was przekieruje i już jest łatwo :D *spam*

      Usuń
  2. Obserwują i lubię na fb :)) mam włosy blond.

    w jaki sposób używam maski? moje włosy są zdrowe ale wyjątkowo wymagające i mocno wybrzydzające :D długo szukałam idealnego sposoby nakładania maski i w końcu udało się! przed myciem moczę CAŁE włosy i odsączam z nadmiaru wody czekam 10 min, po upływie tego czasu spsikuje je mgiełką (woda różana+aloes 1:1+odrobina np.miodu/kropelka cytryny) następnie dzieję włosy na 3-4 części i w każdą dokładnie rozprowadzam na każdym paśmie (sunę po nich dłońmi nawet kilkanaście razy aby mieć pewność że w każde miejsce maska dotarła) gdy w ten sposób zajmę ją każdą partie ponownie psikam je mgiełką. zawijam w turban i ręcznik, podgrzewam suszarką a po 30min/1h zmywam nakładam odżywkę i gotowe :D po takiej metodzie nakładania maski włosy są mięsiste, nawilżone, błyszczące i lejące a przy tym nie obciążone i ani trochę nie sztywne :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Obserwacja: tak, odkąd tylko sięgam pamięcią ;D
    Jak używam maski?: Moje włosy są wysokoporowate w kierunku do średnich. Gdy odpowiednio o nie zadbam wyglądają naprawdę świetnie. Jednym problemem,który mnie dręczy o zawsze to lekkość włosów. Bywają tak lekkie,że wyglądają jakby były napuszone. Moim kołem ratunkowym w tej sytuacji okazała się maska nałożona w określony sposób! Aby były odpowiednio dociążone postępuję następująco:
    1)Nakładam olej na minimum 3h, raz w tygodniu na całą noc (9h)
    2)Moczę włosy umiarkowanie ciepłą wodą i odsączam z nadmiaru
    3)Nakładam maskę-o dość bogatym składzie- na co najmniej 30min.
    4)Zmywam olej zemulgowany treściwą maską
    5)Nakładam odżywkę na około 15-20minut

    Po takim rytuale moje włosy wyglądają cudownie. Dzięki masce uporałam się z lekkością włosów,co było bardzo uciążliwe; czasem wątpiłam,że uda mi się odpowiednio dociążyć włosy,próbowałam wielu sposobów,ale żaden z nich nie dał takich efektów, jaki przyniosła mi maska stosowana w sposób opisany powyżej. Teraz mogę w końcu z dumą nosić swoje półdługie,kasztanowe włosy ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Obserwuję jako Czarnowłosa A.
    Na FB obserwuję bloga i Pilomax jako "Ratuje włosy i urodę"
    e-mail:asiupka2@o2.pl
    włosy: ciemne

    Maskę nakładam na świeżo umyte i chwilę podsuszone włosy pod turbanem zrobionym z ręcznika. Na maską wkładam czepek, a na nią czapkę. Tak chodzę minimum godzinkę, czasem dla lepszego wnikania składników ogrzewam czapkę suszarką.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja używam maski w tradycyjny sposób: po olejowaniu, na godzinę pod folię plus dodatkowo "suszę" suszarką by było im cieplej. Krótko,zwięzłe i na temat :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Obserwuję jako: cytrynka91
    Lubię na FB jako: Lucyna G
    Włosy ciemne :)
    Maski używam tak:
    1. Myje włosy w ciepłej wodzie
    2. Po umyciu włosów, wyciskam nadmiar wody i delikatnie osuszam je bawełnianym ręcznikiem albo koszulką
    3. Nakładam maskę
    4. Zakładam na głowę foliowy czepek i na to grubą czapkę
    5. Czasami ogrzewam przez chwilkę suszarką z ciepłym nawiewem
    6. I trzymam maskę na włosach ok. 30-40 minut
    7. Zmywam maskę i cieszę się :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Najpierw myję włosy szamponem oczyszczającym (moim ulubionym z Joanny - miód i cytryna), ważne żeby przed myciem nie nakładać nic na włosy, mają być całkowicie oczyszczone. Na noc przed myciem kładę ręcznik na grzejniku by następnego dnia rano był ciepły. Po umyciu włosów odsączam włosy w jednorazowy ręcznik i idę do kuchni. Tam przygotowuję glutka z siemienia lnianego. Odmierzam łyżkę żelu dodaję 1-2 łyżki ulubionej maski ( Kalos vanilia, late, odżywka Nivea long repair - duże pole do popisu) i taką miksturę nakładam na włosy pod zrywkę ( :D ) i nakładam ciepły ręcznik. Maskę trzymam około pół godziny do godziny czasu. Spłukuję ją zimną wodą, a na koniec robię płukankę z octem jabłkowym. Mega blask i miękkość gwarantowana :D
    Mam ciemne włosy :)
    E-mail: adrianna.czekaj@gmail.com
    Obserwuję Cię jako: Adrianna, a na fb: Adrianna Cz. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Włosy mam... jasnobrązowe w sumie :D ale rozjaśniane na końcach. Pierwsze rozdanie na twoim blogu i pierwsze w jakim kiedykolwiek uczestniczyłam!

    Maskę nakładam najzwyczajniej na świecie, bez zbędnego kombinowania, ale na początku, po delikatnym zmoczeniu włosów, pryskam włosy aloesem (takim który można kupić w aptekach, np. w Super-Pharm, w litrowej butli) albo po prostu wylewam na rękę po trochu aloesu i wcieram we włosy, ale nie za dużo, tak żeby były delikatnie mokre a nie żeby spływało z nich :) potem na aloes nakładam maskę. I muszę powiedzieć że efekty są super, zawsze to dodatkowa porcja nawilżenia, szczególnie dla moich przesuszonych końcówek! ;) nic niezwykłego, a na dłuższą metę działa naprawdę wiele. Oczywiście później czepek, pod ręcznik i tak godzinkę mniej więcej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na fejsbuku lubię cię już od dawna, ale tutaj kiedy chcę obserwować, zawsze wyskakuje mi komunikat:
      "Przepraszamy...

      Realizacja Twojego żądania była niemożliwa. Spróbuj ponownie teraz lub trochę później."

      Kurcze, no dzięki bardzo! Próbowałam już wiele razy, z różnych przeglądarek, i nie wiem w czym leży problem :( mam nadzieję że to mnie nie skreśli

      A tak w ogóle to chciałam zapytać, czy na kosmetologii dużo się uczycie o włosach? Też studiuję na uczelni medycznej i jest u nas kierunek kosmetologia, ale nie znam nikogo stamtąd, a zawsze chciałam wypytać czy mówią wam tam jakieś ciekawe rzeczy o pielęgnacji włosów? :D

      Usuń
    2. Mam ten sam problem z obserwowaniem kogokolwiek. :(

      Usuń
    3. Też miałam taki problem, ale teraz robię tak: kopiuję adres bloga, wchodzę na bloggera i tam obok obserwowanych blogów jest opcja dodaj do obserwowanych (czy coś takiego). Klikam ,wyświetla się okienko w które wklejam adres bloga i zatwierdzam - wtedy mi działa :) spróbujcie, może akurat zadziała :D

      Usuń
    4. Za pierwszym razem się nie dało, ale za drugim już się udało! :D Dziękuję za podpowiedź!

      Usuń
  9. 1.Myję włosy w ciepłej wodzie
    2.Po umyciu włosów, wyciskam nadmiar wody i delikatnie osuszamy je bawełnianym ręcznikiem (dzięki temu maska szybciej wniknie we włosy :) )
    3.Nakładam maskę, uzależniając jej ilość od długości, „grubości” i wymagań naszych włosów.
    4.Zakładam na głowę foliowy czepek oraz ciepły ręcznik .Całość ogrzewam suszarką z ciepłym nawiewem, dla wzmocnienia efektu :). Maskę trzymam od 20 min do max godziny
    5.Zmywam maskę chłodną wodą aby domknąć łuski włosów :)

    Tak wygląda moja pielęgnacja włosów
    :)

    e-mail wisniewska-dorota @tlen.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. Olejuje suche włosy od ucha w dół. Trzymam olej przez całą noc, po czym rano zwilżam włosy i wmasowuję we wcześniej nałożony olej maskę do włosów, najczęściej ostatnio jest to u mnie kallos latte lub kallos keratin (naprzemiennie) tak zaaplikowana maska emulguje olej. Trzymam to na włosach przez jakieś pół godziny, w koczku, czasem zakładam foliowy czepek i dodatkowo ciepły ręcznik, lecz nie zawsze mam na to czas. Następnie myję dokładnie włosy delikatnym szamponem i nakładam lekką odżywkę na kilka minut. Ostatnie płukanie obowiązkowo chłodną wodą wodą. Od 8 miesięcy nie farbuję włosów, wcześniej farbowałam je na dość jasny blond. Przejście jest bardzo naturalne i wiele osób pyta u jakiego fryzjera robiłam ombre, ponieważ mój odrost nie rzuca się nachalnie w oczy- co mnie bardzo cieszy;) mój naturalny kolor to średni (moim zdaniem mysi) odcień blondu. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  13. Maskę nakładam na włosy najczęściej po myciu i trzymam około 30 minut pod czepkiem i ręcznikiem, w tym czasie na skórze głowy trzymam bezsilikonową odżywkę zmieszaną z imbirem. Czasami nakładam ją też na naolejowane włosy w celu zemulgowania oleju, potem po myciu nakładam jeszcze na chwilę lżejszą odżywkę. Ostatnio polubiłam nakładanie cięższych masek na końcówki, podczas gdy reszta włosów jest naolejowana. Parę razy używałam też maski jako odżywki b/s.
    Mam w połowie jasne a w połowie ciemne włosy. ;) Kiedyś je rozjaśniłam, teraz mam długie odrosty.

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię na FB Jako Katarzyna S*******
    Niestety nie umiem obserwować bloga... Ciągle wyskakuje mi ten sam błąd Google. :(

    Włosy: blond, jasne.

    Jeśli chodzi o nakładanie maski to zawsze nakładam ją po myciu włosów. Najpierw myję włosy szamponem, spłukuję szampon gorącą (!) wodą. Następnie rozczesuję palcami włosy, odciskam wodę dłońmi, nakładam na chwilę ręcznik, zdejmuję go gdy już są lekko osuszone. Nakładam maskę (pomijając skórę głowy) na całe włosy. Przez 30 minut chodzę w koczku, od czasu do czasu podgrzewając go suszarką. Po pół godziny spłukuję maskę letnią, a później zimną wodą, rozczesuję włosy szczotką i na koniec jedynie lekko podsuszam zimnym nawiewem. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. obserwuję jako: 0jla
    e-mail: 0jla@wp.pl
    Ja zawsze stosuję maskę przy myciu 2 razy. Najpierw na poolejowane włosy na ok 15 minut przed myciem, kiedy umyję włosy nakładam kolejną porcję maski na ok 15 minut. Włosy są później mięciutkie i bardzo łatwo się rozczesują! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Maski używam co drugie mycie, bo bardzo je lubię. Najpierw moczę włosy w misce z wodą i olejem, odsączam nadmiar wody za pomocą ręcznika, a następnie nakładam niewielką ilość maski ( oczywiście w tym przypadku bez silikonów) na skalp. Maska nałożona na skalp przed myciem nie ma prawa szybciej przetłuszczać nam włosów :) Zaraz po tym nakładam dokładnie maskę na włosy, które najpierw dzielę na trzy części. W trakcie nakładania maski przeczesuję je delikatnie palcami, aby maska dotarła w każde zakamarki. Nie zapominam też o nałożeniu maski na pasmach przy uszach i nad karkiem. I to chyba wszytsko :) a jeszcze jedno czepek/reklamówka i turban są obowiązkowe.

    Obserwuje jako : polnischeversion

    OdpowiedzUsuń
  17. Staram się kłaść olej na włosy przed każdym myciem, nie zawsze jednak mam ochotę czasem po prostu mi się nie chce, gdy oczyszczam włosy też tego nie robię;p Potem mycie zwykle delikatnym szamponem Babydream lub Facelle czasem łączę te dwa, teraz staram się oczyszczać włosy szamponem przeciwłupieżowym raz w tygodniu. Następnie kładę maskę lub odżywkę, ale zawsze trzymam godzinę na włosach, używam do tego celu foliówki, wcześniej miałam czepek dołączony do maski 3 oleje z Biovaxu, niestety zużyła się szkoda. Ostatnio dodaje kilka kropel oleju Alterra, gdy jestem za leniwa na olejowanie. Choć mam kręcone włosy mycie odżywką niestety nie jest dla mnie ze względu na moją problematyczna skórę głowy- wieczny łupież. Staram się także nie kłaść maski/odzywki na skórę głowy. Próbowałam też maskę dokładać do szamponu, aby dodatkowo zabezpieczyć włosy, też nie działa.
    Obserwuję jako: Blood Angel
    Lubię na fb jako: Jeanne Chan
    Na youtubie jako: LoveJeanne211
    Włosy; ciemne kręcone
    Email: jeanne211@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  18. Obserwuję jako : Panna Anna
    e-mail: AniaStan20@op.pl
    kolor włosów: brązowy
    Jak nakładam maskę: po umyciu lekko odsączam włosy ręcznikiem,nakładam maskę, włosy zawijam w koczek i nakładam czepek. Czasami podgrzewam je suszarką. Na to nakładam ręcznik i trzymam ok. 40min. Potem spłukuję ciepłą wodą, a na końcu chłodną żeby domknąć łuski włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  20. Obserwuje jako Julita Kolorowa
    E-mail: juka1121@interia.eu
    Kolor włosów: ciemny blond
    Maskę zazwyczaj nakładam na odsączone z nadmiaru wody włosy od ucha w dół, ponieważ moja skóra głowy lubi się szybko przetłuszczać, po czym zawijam w koczka, chowam pod czepkiem oraz cieplutkim ręcznikiem na około 45 minut. Lubię swoje maski wzbogacić gliceryną, mąką ziemniaczaną, żelem lnianym, olejkiem, czy też miodem.

    OdpowiedzUsuń
  21. obserwuję jako: Aqiece
    email: carexaboutxhair@gmail.com

    Mieszam maskę z wyciągiem z aloesu i nakładam po umyciu włosów. Po takiej masce włosy są niesamowicie nawilżone i błyszczące :))

    OdpowiedzUsuń
  22. Obserwuję jako - illonky
    Mój sposób na maskę do włsoów - standardowo, po myciu nakładam na 30 minut (albo dłużej) pod czepek i ręcznik.
    Inne sposoby - przed myciem, dodatkowo z zastosowaniem różnych produktów (miód, cytryna, gliceryna, oleje, masła - generalnie wszystko, co się da) pod czepek foliowy i ręcznik na różne sposoby (pod ręcznik, pod ręcznik z ciepłem) albo po myciu z zastosowaniem podobnych technik, poza sokiem z cytryny ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja stosuję maski do włosów w sposób raczej tradycyjny. Nakładam maskę po uprzednim umyciu włosów. Bardzo dokładnie wmasowuję w skórę oraz na długość (przykładam do tego bardzo dużą wagę, ponieważ ma to ogromne znaczenie). Kolejnym krokiem jest nałożenie turbana lub czepka. Maski trzymam przez około 15-20 minut po czym spłukuję. Stosuję 1-2 razy w tygodniu.

    Obserwuję jako: Włosowe Inspiracje
    Twój FB lubię jako: Włosowe Inspiracje
    Pilomax FB lubię jako: Włosowe Inspiracje
    Mój mail: wlosoweinspiracje@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Zapomniałam dodać, że moje włosy są koloru ciemnego :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Maskę często używam przed myciem - nakładam na wilgotne włosy na 1-2 h, zmywam i myję szamponem bez sles, wmasowując szampon tylko w skórę głowy. Są dzięki temu świetnie odżywione i nieprzyklapnięte.
    Obserwuje jako Kalinda Avokado
    E-mail: swiezeavokado@gmail.com
    Kolor włosów: blond

    OdpowiedzUsuń
  26. Przed nałożeniem maski rypię włosy ;) czyli myję szamponem z sls o prostym składzie,np barwą (ale przed rypaniem staram się mieć na nich jakieś kilka kropel oleju lub naftę, bo nie chcę zrobić krzywdy moim cienkim włosom), czasem też (jeśli nakładam maskę na włosy od nasady) robię skórze głowy peeling kawowy. Jeśli używam bioetiki nawilżającej, to nakłanam ją też na skalp. Na skalpie delikatnie masuję, zaś na długości-wprasowuję dłońmi, po 40 przeciągnięć dłońmi z każdej strony. Potem czepek i ręcznik i w łażę tak 30 minut, raczej nie dłużej, żeby "nie zapachać" skóry głowy. Czasem jeszcze podgrzeję turban suszarką, ale nie zawsze, w końcu wprasowywałam, więc mam wrażenie, że maska już ładnie "działa sobie".
    Jeśli nakładam inną maskę, to raczej od ucha w dół, bo jeszcze mojemu skalpowi żadna inna dobrze nie pasowała. Jako że nakładam od ucha w dół, to nie boję się szybszego przetłuszczania włosów, a dociążenie lubię, więc dodaję do maski kilka kropel oleju - teraz akurat bd dla mam. Wtedy wprasowuję maskę, a na skalp nakładam lekką odżywkę np garnier z rozmarynem. Robię tak, bo jak już mam maskę to chcę żeby mogła sobie podziałać w cieple, a jeślibym nic nie miała na skalpie to zawijanie włosów w czepek nie byłoby dobrym pomysłem. I znów - łażę sobie w czepku i ręczniku pół godziny i spłukuję, w miarę chłodną wodą.
    Włosy mam...hm. No jasne, odrost jasny, już piętnastocentymetrowy. Reszta to pofarbowany brąz który spłukał się do rudego, stąd przydałby się jednak Pilomax do blondu, może wydobędzie więcej złotych refleksów na popielato-blond naturalkach, albo pomoże rozjaśnić ten rudy.
    Na fb lubię jako Róża Rosenbaum ( i Ciebie i Pilomax).
    Twój kanał na youtube subskrybuję jako: stella karen
    Mój email: karenvonhelvete@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. udało mi się włączyć obserwowanie bloga więc dopisuję: obserwuję bloga jako Karen (albo Stella Karen, ciągle nie wiem jak mi się to włącza :/)

      Usuń
  27. Mam włosy ciemne.

    Nakładanie maski w moim przypadku to zbieg kilkunastu stałych rytuałów, które na dobre już zaistniały w mojej pielęgnacji. Żeby nałożyć maskę, najpierw muszę ją odpowiednio przyrządzić - używam do tego wieka którejś z maseczek, następnie jej tam dodaję, a oprócz maski - co dusza zapragnie. Najczęściej do maski wędruje spirulina, dodająca włosom niesamowitego blasku, mąka ziemniaczana, potrafiąca ujarzmić wszelkie odstające kosmyki, gliceryna, którą moje włosy pokochały lub kilka kropli ulubionego olejku. Po sporządzeniu takiej mikstury, niczym czarownica, nakładam ją na włosy, po czym oddaję się w zapomnieniu domowym obowiązkom :). Jeśli mam jeszcze ochotę i siły - nakładam na głowę foliowy czepek, jeśli nie - tylko ręcznik.

    OdpowiedzUsuń
  28. Włosy ciemne, kamodraczek@gmail.com
    Ponieważ o maskach tu już chyba wszystko zostało powiedziane - a ja nie jestem największym oryginałem, dodam tylko, że zawsze uważałam, że regularność jest ważniejsza od techniki ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Mam włosy jasnobrązowe. Bardzo łatwo je obciążyć, dlatego maski używam zawsze przed myciem. Nakładam ją na zwilżone włosy pod czepek na 30 min, czasem do godziny. Lubię dodawać do masek różne półprodukty np. miód, kapsułki witaminy a+e, żel lniany lub odrobinę oleju. Ostatnio wypróbowałam olejowanie na maskę i bardzo fajnie się sprawdziło :)
    Obserwuję jako Nanika89, subskrybuję także Twój kanał na youtube - świetna jakość z nowym aparatem :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Maski mają za zadanie "dobić się" do najgłębszych warstw włosów, więc trzeba zrobić wszystko aby im to ułatwić. Co więc wg mnie lubią maski?
    -Lubią mieć wcześniej dobrze oczyszczone włosy jak i sam skalp. Ciekawą alternatywą dobrego oczyszczenia włosów jest zastosowanie mocnego szamponu z sodą(!)
    Soda ma wysokie ph co bardzo ułatwia pozbycie się zanieczyszczeń oraz otwiera łuski włosów. Nie będę się rozpisywać, podeślę link gdzie można poczytać: http://www.wiedzmabloguje.com/2012/08/oczyszczanie-wosow-szampon-i-soda.html
    -Lubią być nakładane na włosy pozbawione prawie całkowicie wody, czyli odsączone.
    -Lubią masowanie, to raczej włosy na tym skorzystają. Więc wcieramy, wygładzamy, wklepujemy, wciskamy i inne fajne słowa na "w".
    -Lubią ciepło - więc wszelkie czepki, folie malarskie, turbany, ręczniki, reklamówki, chuchanie ustne jak i za pomocą suszarki mile widziane.
    -Lubią być trzymane dosyć długo. W zależności od maski, ale nie sugerujmy się tym, że jest napisane "po 3-5min spłukać", 15min to minimum.
    -Lubią być spłukiwane chłodną wodą. Myślę, że kranówką się zadowolą.
    -Lubią jak machasz im na pożegnanie przy spłukiwaniu i otaczasz ciepłym słowem mówiącym "dziękuję" ;)

    W jaki sposób ja używam maski?
    Głowę przemywam wodą, dosyć ciepłą, żeby otworzyć łuski włosów oraz spuszczoną nad wanną do dołu. (i czachą i wodą) Nie żebym oddawała jej hołd i kłaniała się ale jeśli tak robiłaś to przyznasz mi rację, że wtedy można użyć maski na większej partii włosów, a dokładniej przedniej, czyli skupić się na włosach przy twarzy. Co ciekawe, włosy dodatkowo dzięki temu zyskują na objętości. Kontynuując, maski używam po dogłębnym oczyszczeniu włosów szamponem SLS, czasem z dodatkiem sody i często jeszcze poprzedza to wszystko peeling skalpu(cukrem), co by wszystkie składniki lepiej się wchłonęły. Ale do sedna. Po wypucowaniu szamponem lekko odsączam włosy i czekam aż nadmiar wody "wykapie się", w międzyczasie mogę umyć zęby, pośpiewać, pooglądać kolana czy co mi tam przyjdzie do głowy. A po co odsączam? Pierwszy dosyć oczywisty fakt, to żeby maska zaraz nie spłynęła z włosów, zaś drugi to, żeby woda nie przeszkadzała we wnikaniu się maski. Okej, teraz nabieram na dłoń owe mazidło, rozcieram w dłoniach i przejeżdżam po włosach, następnie wciskam czy tam jak kto woli - wcieram ją w moją szopkę, bardzo dokładnie. Nie przeczesuję włosów żadnym grzebieniem ani nawet palcami ponieważ strasznie mi wtedy lecą i nie wiem czy skupić się na dalszej pielęgnacji czy zbierać włosy z wanny i pokazać im gdzie jest ich miejsce za pomocą supergluta. Potem z lekkim oporem prostuję plecy, z włosów tworzę lekki kok i podpinam kilkoma spinkami - żabkami i nie zakładam czepka. Czemu ? Mam wrażenie, że za bardzo rozmiękczają moje włosy i potem są obciążone. Ale dostają porządną dawkę ciepła, bo potem wchodzę do wanny i biorę bardzo gorącą kąpiel, unosząca się para w zupełności mi wystarcza. Po jakiś 15-25min spłukuję włosy chłodną wodą i płuczę je w occie jabłkowym potem odsączam i w ruch idzie bawełniana koszulka. Żadnej specjalnej filozofii tu nie widzę, ale może dla Ciebie to coś nowego co akurat właśnie sobie podpatrzysz. Cóż, miało być krótko. Zbędne emocje i podekscytowania darowałam sobie, prawie ;)
    Obserwuję jako: Dorenn
    Lubię oba Facebooki jako: Dorota Was..
    E-mail: dorenn@wp.pl
    Kolor włosów: Blond

    OdpowiedzUsuń
  31. Masek używam na kilka sposobów najczęściej standardowo po myciu ale zdarza mi się nakładać i przed myciem :-) wzbogacam ją kilkoma kroplami ulubionego olejku lub nakładam solo na wcześniej naolejowane włosy (po ok 20 minutach od nałożenia oleju) wtedy po umyciu głowy można spokojnie nałożyć odżywkę na kilka minut i efekt na włosach jest niesamowity :-)

    karolina.korczak@o2.pl
    obserwuję jako Carli
    na fb lubię jako Karolina Korczak

    OdpowiedzUsuń
  32. Wyskakuje mi jakiś problem z dodaniem do obserwatorów na bloggerze, ale lajkuję na fb jako Joanna Konieczna, i na YT też, mam nadzieję że wystarczy ;)
    A co do masek, to ja najbardziej lubię najpierw nałożyć olej na mokro metodą "miskową" i na tak naolejowane włosy nakładam maskę. Zakładam czepek i ręcznik, i trzymam to wszystko około godziny. Potem myję i odżywkuję włosy normalnie. U mnie efekt jest super :)
    A włosy mam ciemne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Udało mi się już zaobserwować, jako Rossie :)

      Usuń
  33. najpierw myje wlosy szamponem oczyszczajacym lub tylko mocze je, nastepnie odsaczam wode bawelniana koszulka, pozniej do maski najczesciej dodaje make ziemniaczana/ gliceryne/oleje/bialko dla sportowcow :) i pod czepek na godzinke ;) pozniej w zaleznosci od skladu maski splukuje woda lub myje delikatnym szmponem :)
    obserwuje jako: supersqa
    email : sabina_ba@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie za często używam masek, gdyż nie mam nigdy czasu,a jak już jest taki dzień w ciągu którego mogę sobie chodzić z ręcznikiem na głowie to robię maski z rzeczy, które są w mojej kuchni:) Moje włosy uwielbiają siemie lniane, które nadaje im gładkości oraz miód, który dodaje połysku i miękkości. Tego typu miksturki nakładam na umyte wcześniej włosy, trzymam przez około godzinkę, czasami nawet dłużej, a potem zmywam przy użyciu odżywek. Włosy mam długie, ciemne kręcone i strasznie mi się puszą:D

    OdpowiedzUsuń
  35. marlenapierepioka@wp.pl
    włosy: jasne

    Ja do maski zawsze dodaję ulubionych olejów, a zamiast czepków czy niewygodnych turbanów na głowę zakładam starą, zimową czapkę! Jest cieplutko, ale nie za bardzo, do tego nigdy nie spada, nie zsuwa się podczas snu:)

    OdpowiedzUsuń
  36. Moje włosy są farbowane, katowane hot temperature przez jakieś ja wiem, 3-5 lat. Nie pamiętam dokładnie ale skłaniam się ku 5 raczej.
    Skupiam się na odżywieniu, nawilżeniu, zadbaniu o końcówki które ciągle się rozdwajają, ale co im się dziwić. :)
    Maski staram się kłaść przed/podczas/po każdym myciu. Robię to na różne sposoby w zależności od ilości czasu.
    1. Gdy czas mnie nie ogranicza lubię położyć maskę na zwilżone wodą/hydrolatem na całą noc. :3 Do tego zaplecione w warkocz a nie związane w koczek, bo jakoś mi nie wysychają :O. Za każdym razem rano zarówno po olejowaniu w koczku czy maskowaniu, po rozwinięciu koczka przed myciem włosy były nadal wilgotne... Jakby włosy wcale jej nie wciągnęły. Z warkoczem trochę lepiej.
    2. Gdy mam tylko trochę czasu no to są dwa wyjścia: albo przed myciem gdy np. będę musiała za chwilę wyjść z psem a np. pada deszcz i mam możliwość założenia kaptura to nakładam tak jak wyżej tylko na krócej, albo zaraz po umyciu trzymam te 30 min pod czepkiem, turbanem i jak się uprę to i suszarką podgrzeję.
    3. Ekstremalnie szybko: nie ma czasu, trzeba umyć włosy i się jakoś ogarnąć... Jedno wyjście - włosy odsączone z wody zwykłym ręcznikiem, nabieram pół łyżeczki nawet mniej maski rozcieram w rękach i wmasowuje we włosy. Zostawiam, nie spłukuję. Zazwyczaj to jakaś nie za bogata maska, by nie obciążyła, a np. zadbała o końcówki. No i stosowanie na dłuższą metę (co mycie) powoduje brak objętości, stączkowanie, itp.
    4. Przyjemne z pożytecznym: do dwóch łyżek maski, trochę oleju, aloesu, keratyny z rybek. :3 I wybieram któryś z powyższych sposobów. :D
    5. Ważne dla mnie jest żeby 'wetrzeć' we włosy maskę, czyli pocieranie rąk jak próba rozgrzania ich. :D Jakoś lepiej się przyjmują na moich włosach. :)

    I jak dla mnie absolutny hit.
    7. Maska się nie sprawdziła? Puszy włosy, plącze, cokolwiek? Można ją zużyć podobnie jak odżywkę - do golenia. Np. pach. :) Moje pachy lubią być nawilżone inaczej jak np. używam pianki to są wysuszone i podrażnione. A po takim goleniu czymś nawilżającym nie są aż tak suche. :3 Tylko dobrze jest umyć je potem ponownie bo może wzmóc pocenie, zależy jak u kogo. :)

    8. No i czasem też do nawilżenia skalpu w nadziei, że skóra głowy się będzie mniej tłuścić, ale to tak raz, dwa w miesiącu. Najczęściej ze spiruliną ;)

    Włosy naturalny blond, typowy polski, mysi. :)
    czekotubka@tlen.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam wspomnieć o potrzebie wykonania, w przypadku golenia pach, próby uczuleniowej, by nie zrobiła owa maska więcej krzywdy niż pożytku. :)

      Usuń
  37. po umyciu włosów szamponem oczyszczającym nakładam maskę od ucha w dół, kiedy mam resztki maski na dłoniach lekko rozprowadzam te resztki na głowie po czym spinam, ubieram czepek foliowy, podgrzewam suszarką i nakładam ręcznik, trzymam do godziny czasu :)
    obserwuje i lubie na fb
    mam blond włosy :) gumadozuciax3@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  38. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  39. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  40. Obserwuję blog jako ciemnozielona,a fb Ewa Delczyk. Mam włosy rude, ale chyba bardziej podchodzą pod jasne;) maski używam zawsze po olejowaniu. Najpierw moczę włosy ciepłą wodą (nieumyte) i nakładam sporą porcję maski pod foliówkę i ręcznik na około godzinę. Taka kolejność jest bardzo ważna,bo moje włosy są cienkie,delikatne,wysokoporowate i łatwo je przeciążyć i przetłuścić. Następnie myję włosy delikatnym szamponem z glinką. No i kolejna bardzo ważna rzecz- nakładam na dłoń trochę maski (lżejszej,niż ta na początku), mieszam ze sporą ilością mąki ziemniaczanej i dokladnie wmasowuję we włosy od ucha w dół i po paru minutach spłukuję letnią wodą. Po tym zabiegu włosy są idealne i mięciutkie :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja to sobie robię mikstury. Dodaję do maski sok z aloesu, spirulinę, żółtko, sok z brzozy, sok z pokrzywy lub kilka kropelek olejku herbacianego, bo on mi nie przetłuszcza włosów jak inne :) A trzymam w zależności od tego ile mam czasu :)
    Obserwuję jako : Pink Lipstick
    E-mail: pinklipstickmua@gmail.com
    Mam ciemne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  43. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  44. Na facebooku lubię Twojego fanpage oraz firmy Pilomax jako Jola P********.
    Cieszę się, że dzięki temu konkursowi dowiedziałam się jak polubić twojego bloga, bo wcześniej tego nie potrafiłam zrobić.
    Włosy mam blond. Mój e-mail: jolapietruchafasi@interia.pl

    Gdy zaczęłam stosować maski nakładałam je nawet co 2-3 dni, bo miałam włosy zniszczone. Teraz wykonuję tą czynność raz w tygodniu. Zazwyczaj maskę nakładam po umyciu włosów, raz na dwa tygodnie, gdy stosuję maskę myje włosy szamponem oczyszczającym, bądź wykonuje peeling skóry głowy. Maskę mogę nałożyć „kiedy chce”, czyli nie zwracam uwagi na to czy tego dnia akurat nakładałam olej czy nie. Przy maskach wyznaję zasadę im mniej tym lepiej, więc nie przesadzam z jej ilością. Maski często wzbogacam półproduktami, zerkam na ich skład (nie znam się jeszcze na tym dobrze, pomocy szukam w internecie), gdy są za lekkie dodaje oleju, gdy za ciężka dorzucam nawilżaczy, a gdy nie odżywia dodaje np. żółtko, to tak w skrócie bo miało być o samym użyciu maski. Wiec po nałożeniu maski na wilgotne włosy czasem delikatnie rozczesuje je grzebieniem o grubo rozstawionych ząbkach, następnie owijam je i nakładam foliowy czepek, a na to jakiś mały ręcznik lub czapkę. Tak sobie siedzę zazwyczaj 30-40min. Jeśli maska jest łagodniejsza i mam czas to troszkę dłużej. Włosy mam cienkie, więc jeśli mam maskę mocno olejową i boje się że moje włosy będą obciążone nakładam maskę na zwilżone włosy przed myciem, a przy zmywaniu używam delikatnego szamponu. Jeśli dana maska potrzebuje większego ciepła, żeby się wchłonęła, podgrzewam turban na głowie suszarką, lub owijam ciepłym ręcznikiem.
    Nie wiem, czy komuś to posłuży, wydaje mi się, że to taki tradycyjny sposób, ale taki najbardziej lubię  (ode mnie pewnie nie podpatrzysz, bo to ja wszystkiego nauczyłam się od Ciebie)
    Pozdrawiam! :*

    OdpowiedzUsuń
  45. Obserwuję jako: Believe
    Lubię na fb Pilomax oraz Msmelevis
    Mój e-mail: malgosia.lihs@gmail.com
    Mam włosy blond.
    Najczęściej nakładam maskę tradycyjnie: po umyciu, pod czepek i ręcznik z guzikiem. Ręcznik w trakcie kąpieli trzymam na kaloryferze, żeby był ciepły. Trzymam na włosach zazwyczaj godzinkę. Czasami na skalp nakładam maskę z babuszki Agafii, a na resztę inną. Jeśli kładę jedną maskę (np. kallosa), nie kładę jej przy samej nasadzie, żeby uniknąć przetłuszczenia i przyklapnięcia. Maskę zmywam letnią wodą, a na końcu trochę zimniejszą. Kiedy mam więcej czasu nakładam na włosy olej, chodzę z nim jak najdłużej (najczęściej 2-3 godz.). Moczę włosy, nakładam maskę, trzymam ją około godziny albo pół. Zmywam szamponem. Dzięki nałożonej masce na olej, łatwiej się go zmyje.
    Nic odkrywczego, ale myślę, że najprostsze rozwiązania są najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Obserwuję jako PaTrYcJa

    Ja zazwyczaj nakładam maskę przed umyciem włosów, mam wrażenie, że wtedy lepiej się wchłania w moje włosy i lepiej na nie działa :)
    Moją ulubioną maską jest ta domowej roboty - żółtko, łyżka nafty kosmetycznej, łyżeczka oleju rycynowego, czasami też dodaję olej amla albo jakiś inny który posiadam. Maskę wmasowuję w skalp i nakładam na końcówki, poźniej to co zostało rozprowadzam po całej długości włosów. Trzymam około godziny na włosach owiniętych folią i ręcznikiem. Później zmywam wszystko ciepłą wodą i używam delikatnego, ale dobrze myjącego szamponu (aktualnie mój ulubiony to Timotei z różą z jerycha oraz Herbal Essences). Na koniec całego zabiegu nakładam odżywkę albo jedwab do włosów :D

    Aaa i moje włosy są w kolorze ciemnego blondu ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. Szczerze powiedziawszy to moje używanie maski do włosów to nic specjalnego. Nakładam jak każe instrukcja. No może z małym wyjątkiem. Dodaje do maski troszke olejku do włosów. Zaczynam nakładanie od końcówek i przytrzymuje maske ok.15 minut, dopiero potem nakładam na całość włosów i czekam kolejne 15 minut :) Oczywiście włosy układam pod czepkiem i ciepłym ręcznikiem, który grzeje na kaloryferze w łazience.
    Poźniej maskę spłukuje i daje moim włosom wyschnąć :)
    Mam jasne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Obserwuję bloga jako: Moominland
    Email: kreola194@o2.pl
    Maskę do włosów zwykle stosuję po myciu włosów. Wiele z nich ma bogaty skład i warto je nałożyć także na skalp, a to niestety może obciążyć włosy. Mam więc swoją metodę nakładania maski, która służy zarówno skórze głowy jak i włosom. Do miski nalewam ciepłej wody (nie za dużo gdyż nie chcę marnować składników które do niej dokładam- ok. 200-250ml) i dodaję ulubioną maskę. Mam jasne włosy więc w misce często ląduje także trochę miodu a dla jeszcze lepszego nawilżenia kilka kropel oleju (np. arganowego). Aby uniknąć obciążenia i dodatkowo wygładzić włosy do całej tej mieszanki dosypuję około 2 łyżek mąki ziemniaczanej. Dzięki niej włosy będą odbite u nasady, sypkie i świeże. Zamaczam głowę w powstałej miksturze i delikatnie rozprowadzam ją po włosach i skórze głowy. Zawijam w folię i trzymam około pół godziny po czym obficie spłukuję wodą. Włosy są bardzo gładkie, odżywione a skóra głowy świeża. :)
    P.S. Tak jak wyżej napomniałam mam blond włosy.

    OdpowiedzUsuń
  49. obserwuję jako : Zdrowa Czupryna
    Włosy : blond
    e-mail : zdrowaczupryna.blogspot.com

    Ja przy maskach stawiam zdecydowanie na ciepło :
    1. Przed użyciem maski lekko moczę włosy ciepłą wodą (żeby rozchylić łuski), odsączam nadmiar
    2. Nakładam maskę, którą przełożyłam do miseczki i postawiłam wcześniej dosłownie na moment na kaloryferze
    3. Po nałożeniu maski zakładam czepek i ogrzewam go już po nałożeniu na głowę suszarką
    4.Na czepek zakładam ręcznik (też był na kaloryferze, więc cieplutki), robię turban
    5. i tak sobie siedzę ile potrzeba :)
    6. Czasem tuninguje maski w zależności od rodzaju i aktualnych potrzeb, np: d-panthenol, gliceryna

    OdpowiedzUsuń
  50. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  51. obserwuję jako: cytokinina
    włosy: ciemne
    e-mail: lewa123@onet.eu

    Używanie maski to jedna z moich ulubionych czynności i nie tylko ze względu jej efektów, jeżeli chodzi o nakładanie to nic nadzwyczajnego, myje włosy czymś lekkim, nakładam maskę, zakładam czepek, na to ręcznik i kładę się w gorącej wannie z książką :) kiedy woda już wystygnie, odkładam książkę i zaczynam cotygodniowe spa, na sam koniec tych czynności zdejmuje cały turban.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może się wyświetlać także ten nick z którego został wysłany komentarz :)

      Usuń
  52. Zacznę od tego, że trzeba dobrać odpowiednio maskę do rodzaju włosa pod względem, np. zniszczenia, koloru, czy suchości.
    Następnie jak już zdecydowaliśmy się już na konkretną maskę, warto pamiętać, aby używać jej zgodnie z zaleceniem na opakowaniu, czyli np. raz w tygodniu. W moim przypadku jest to sobota - dzień dla włosów. W sobotę mam trochę więcej czasu, który warto mieć, bo maskę trzymamy dłużej niż standardową odżywkę.
    Dalej, po umyciu głowy szamponem, jeszcze nie spłukuję jej zimną wodą, ale letnią, ciepławą, aby maska mogła lepiej zadziałać.
    Nanoszę odpowiednią ilość na włosy i dla lepszego pokrycia, rozczesuję grzebieniem z szeroko rozstawionymi ząbkami.
    Czas na turban, ja mam specjalnie przeznaczony do masek z Pilomax, który rozgrzewa i nie uwalnia ciepła. Warto zainwestować w taki turban, jednak czepek foliowy powinien się równie dobrze sprawdzić.
    Po upływie czasu podanym na opakowaniu, spłukuję dokładnie włosy i na koniec polewam zimnym strumieniem w celu domknięcia łuski włosa.

    To tyle, mam nadzieję, że się przyda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aa, zapomniałam ^^

      obserwuję jako Boa Benia
      Fb i fb pilomax lubię jako: Anna Nazaruk
      e mail: ania.nazaruk@wp.pl

      Usuń
  53. Używałam kiedyś ich maseczek, są świetne! :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Ja maski używam na dwa sposoby :)

    1. Po oczyszczeniu włosów mocniejszym szamponem, nakładam maskę z dodatkiem siemienia, i kilku kropel oleju. Dzięki temu włosy są bardzo nawilżone i błyszczące.

    2. Po nałożeniu oleju i odczekaniu stosownego czasu, nakładam na naolejowane włosy maskę z dodatkiem banana i kilku kropel cytryny na minimum 20 minut. Nałożona w ten sposób maska tuninguje nam olej, który lepiej się zmywa, a banan z kroplami cytryny dociąża włosy i delikatnie rozjaśnia je. :)

    e-mail: karolina.cizla@gmail.com
    Obserwacja blogu i na FB jest taka sama jak w mejlu :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Maski używam na dwa sposoby.
    - przed myciem mieszam na dłoni maskę z olejem i taką mieszankę nakładam na lekko zwilżone włosy
    - tradycyjnie, po umyciu włosów szamponem odciskam nadmiar wody i nakładam maskę. Czasami dorzucam do niej trochę spiruliny, w planach mam poszerzenie repertuaru o mieszanki ziół. Po nałożeniu maski, czepek, a na niego gruba zimowa czapa. Tak na pół godziny.
    e-mail: panna.lila@o2.pl
    Obserwacja na blogu już od dawna jako Panna Lila, FB pod tym samym nickiem zaraz się robi;)

    OdpowiedzUsuń
  56. mam jasne włosy ;)
    maskę stosuję podczas gorącej kąpieli w wannie, po umyciu nakładam maskę na głowę- często w połączeniu z odżywką ( moje włosy strasznie się plączą) taka mieszanka sprawia że moje włosy są na prawdę łatwiejsze do rozczesania, a co za tym się wiąże są mniej narażone na uszkodzenia podczas późniejszego czesania. Tą miksturę jak wspomniałam nakładam na całą długość włosów wmasowując ją, po czym nakładam czepek , po 25 minutach zmywam maseczkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  57. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  58. Obserwuję jak jullenaaiers, mój email: omegawhite@interia.pl
    Sądzę, że włosy maskuję w sposób, o którym słyszała większość z dziewcząt, jednak jestem mu sumiennie oddana :) Zaraz po spłukaniu szamponu nakładam maskę, zaczynając od samych końców włosów. Brnąc dokładnie w górę, więc dochodząc tym samym do skóry głowy, wyciskam nadmiar maski z długości, a tę mając już w łapkach wsmarowuję w skórę głowy - nie jest to wtedy bezpośrednia konsystencja maski, więc włosy nie pozostają obciążone, a zarazem nie mam problemu z rozczesaniem. Cieplutką po spotkaniu z kaloryferem bawełnianą koszulkę wykorzystuję za turban i zmywam po co najwyżej trzydziestu minutach. Włosy mam rozjaśniane, blond.

    OdpowiedzUsuń
  59. Zawsze po umyciu włosów osuszam je lekko ręcznikiem i nakładam maskę, staram się ją dobrze rozprowadzić i przeczesuje włosy grzebieniem z szeroko rozstawionymi zębami, na głowe oczywiście czepek i ręcznik, ogrzewam to suszarką, trzymam około godzinkę
    mam włosy ciemne
    obserwuje jako: Karmelowe ciastko
    e-mail: karolina_s205@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  60. Maskę nakładam standardowo. Wmasowuję na umyte ciepłą wodą i osuszone ręcznikiem włosy. Zaczynam od końców, kierując się ku górze. Skalp na końcu, żeby miał najkrótszą styczność z maską, przez co później włosy nie będą obciążone. Nakładam czepek na ok. 2h. Spłukuję letnią wodą.
    Jestem szatynką ;)

    OdpowiedzUsuń
  61. Bloga obserwuję jako Panna B, strony na facebooku jako Panna Be. Mój adres email: panab02@gmail.com Mam ciemne włosy.

    Ja maski używam na umyte i lekko podsuszone włosy, zazwyczaj trzymam ją ok 20 minut i następnie spłukuje ją letnią wodą.

    OdpowiedzUsuń
  62. Dotąd moje używanie masek polegało na trzymaniu jej po umyciu włosów na określoną ilość czasu (zwykle starając się trzymać przynajmniej piętnaście minut). Przed nałożeniem odciskałam wodę tak, żeby maska nie miała możliwość spływania w trakcie przyjemności siedzenia przed komputerem. Nie trzymałam się zasady "od ucha w dół", bo moje włosy były na tyle zniszczone, że jak już kurować, to całość - obciążenia jako takiego więc nie miałam, bo włosy chłonęły maski bez opamiętania. Przy spłukiwaniu musiałam po prostu być bardzo dokładna, bo to właśnie niedokładność przy tej czynności mogła gwarantować smutny przyklap. (◡‿◡。✿)
    Drastyczne ścięcie undercut i krótszą niż zwykle grzywką zmieniło moje nawyki. Teraz już nie trzymam maski po umyciu - mam ich tak mało i są o wiele zdrowsze niż wcześniej. Kładę na suche włosy dość skromną ilość, dokładnie wmasowując, a następnie kładę niewiele oleju - tym samym, oprócz maski, mam gratisowo olejowanie za jednym razem. Dokładnie rozczesuję i wracam do czynności codziennych, by pół godziny później pod prysznicem włosy umyć szamponem. Po wyschnięciu kropelką olejowego serum dopełniam minimalizm mojej obecnej pielęgnacji. (✿。◕‿◕)
    Moje włosy są obecnie rozjaśnione na jasny, popielaty blond.
    Obserwuję jako: phocasapiens (phocasapiens@gmail.com)

    OdpowiedzUsuń
  63. Przed nałożeniem maski wcieram ulubiony produkt w skórę głowy (np. wodę brzozową), a następnie zwilżam włosy wodą. Maskę nakładam przed myciem, aby nie obciążać za bardzo włosów. Mam problemy z uzyskaniem pięknej objętości, a za duża ilość kosmetyków temu nie sprzyja. Dodatkowo na maskę nakładam olej (oliwa z oliwek lub sezamowy). Na to czepek i turban :) Tak mija mi miło czas. Relaksuję się, aby i moje włosy i cebulki nie były zestresowane ;) i z radością chłonęły całe dobro, które im serwuję.

    OdpowiedzUsuń
  64. Obserwuję jako: dlugadrogawdol11
    Włosy: blond
    E-mail: monia348@interia.eu

    Mój sposób nakładania maski zależy od mojego wolnego czasu. Gdy mam go więcej, wtedy najpierw napełniam miskę ciepłą wodą, wlewam do niej łyżkę wybranego oleju, dokładnie mieszam, zanurzam włosy w misce, naoliwiam je, następnie nakładam czepek, owijam głowę ręcznikiem i czekam 30-40min. Następnie nie spłukuję jeszcze mieszanki, tylko nakładam na nią wybraną maskę do włosów i ponownie nakładam czepek, ręcznik i po upływie 20min zmywam wszystko szamponem. Taki sposób jest idealny do porządnego nawilżenia włosów, tylko wymaga troszkę więcej czasu, więc jeśli akurat go nie mam to robię sobie szampon jajeczny z 2 łyżeczek maski do włosów, 2 żółtek i łyżeczki miodu. Wcieram to we włosy i zostawiam na 3 min. i ten sposób też idealnie się sprawdza :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  65. obserwuję jako: Pulinka
    na fb lubię jako: Paulina P.
    e-mail: paulina8-11@o2.pl

    Mam blond włosy. Masek do włosów używam od niedawna (przed włosomanią używałam tylko szamponu i odżywki), więc nie mam jeszcze jakiś patentów, więcej mogłabym się wypowiedzieć co do olei (olejów ? ) ;) Zazwyczaj jeśli nakładam jakąś maskę przed myciem (czy to domowej roboty, czy kupną), to moczę głowę, odciskam w ręcznik i chodzę kilka min w takim turbanie (żeby nie rozcieńczać niepotrzebnie maski). Potem ją nakładam, zakładam czepek i chodzę tak jakiś czas (jeśli mam olej na skórze głowy, to maksimum 30min, jeśli nie to i dłużej). Następnie zmywam wodą (ew. szamponem jeśli na skórze gościł olej) i nakładam olej na długość.
    Natomiast jeśli robię to po myciu, to standardowo myję głowę, po czym pozbywam się nadmiaru wody tak samo, jak przy nakładaniu maski przed myciem, nakładam maskę, czepek, myję ciało (a że uwielbiam gorącą wodę, to robi się dodatkowa sauna ;) ) i po ok. 10min od nałożenia zmywam maskę wodą.

    OdpowiedzUsuń
  66. Wax Pilomaxu jest jak opatrunek dla włosów. Kojąco na nie działa. Bardzo lubię używać tych kosmetyków. Włosy są po nich miękkie i lśniące. Polecam wymagającym!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.