sobota, 22 marca 2014

Rzęsy jak firanki, czyli 6 tygodni z Long4Lashes


Cześć! Moja walka ze złym humorem i nastawieniem trwa już trzeci tydzień. Na szczęście przytrafiło mi się kilka małych, miłych rzeczy, więc jeszcze mam na cokolwiek siłę. Pisałam na facebooku, że wczoraj był dzień, kiedy wygląd moich włosów był chyba tak ważny, jak jeszcze nigdy. Jeśli mi się nie powiedzie, napiszę wam o co chodziło. Dziękuję wszystkim, trzymającym kciuki ;)

Jestem obecnie w połowie kuracji serum Long4Lashes. Zdecydowałam się na nie po zobaczeniu rzęs Pauliny, przeczytaniu jej recenzji oraz recenzji Idalii. Uwierzcie mi, na żywo były niesamowite, jakby doklejone. Nie chodzi o to, że wyglądały jak sztuczne! Tylko po prostu tak dużo i długie.

Produkt kupiłam na http://www.doz.pl/, za 62zł. Myślę, że to najlepsza opcja, ponieważ w Rossmannie kosztuje jakieś 80zł. Jednak przyznacie, że za 3ml cuda w nawet najładniejszym opakowaniu to trochę kosmos. Przynajmniej na studencką kieszeń. Jednak ma wystarczyć na cztery miesiące i tu rozłożenie kosztów wychodzi już całkiem przyjemnie. Szczególnie, biorąc pod uwagę fakt, że doklejanie rzęs np. metodą 1:1 będzie nas kosztowało przynajmniej 3 razy więcej. Swoją drogą niedługo robię kurs na tę metodę i jeszcze dwie inne. Już nie mogę się doczekać.

Skład: Aqua, Pentylene Glycol, Pentaerythrityl Tetraisostearate, Bimatoprost, Hydrolyzed Hyaluronate, Pantenol, Allantoin, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Disodium Phosphate, Triethanolamine, Methylparaben, Alcohol

Specjalistką od składów nie jestem, zaznaczyłam co mnie trochę zaniepokoiło, jednak występuje w bardzo śladowych ilościach i nie powinno zaszkodzić. Wysoko w składzie znajdują się te dobre składniki, czyli bimatoprost (odpowiedzialny za porost), kwas hialuronowy (nawilża), witamina b5 (wzmacnia, uelastycznia), alantonina (ma działanie łagodzące).



Aplikator jest bardzo wygodny, jak widać na zdjęciu. Łatwo nim dotrzeć do linii rzęs. Tam właśnie nakładamy, jak najdokładniej produkt, codziennie na noc. Nie zauważyłam żadnego podrażnienia, oczy mnie nie piekły. Pamiętajcie też, że noszę soczewki, ale nie ma przeciwwskazań. Co istotne, jest to produkt dla osób powyżej 18 roku życia i nie zaleca się w ciąży. Jeśli chodzi o ciążę, dowiedziałam się, że nie ma większego zagrożenia dla płodu, jednakże bierze się tu pod uwagę kwestie prawne. Dmuchanie na zimne. 
Używałam też kiedyś oleju rycynowego do rzęs, rzeczywiście były mocniejsze i dłuższe. Efekty nie były aż tak spektakularne i widoczne, jak po tym serum, poza tym był jeden istotny minus. Budziłam się z ogromną, tłustą plamą a oczy wyglądały na sklejone, zmęczone, zaspane. 
Po dwóch tygodniach stosowania zauważyłam, że rzęs trochę wypada. Nie tworzyły się żadne braki, ani nic. Po prostu więcej było rzęs w fazie wzrostu, krótkich. Stawały się coraz gęstsze. Obecnie po 6 tygodniach stosowania są podkręcone, dłuższe i gęstsze.Wyrosło ich sporo nowych w kącikach. Poza tym te w zewnętrznym są pięknie podkręcone i bardzo długie. Jestem naprawdę bardzo zadowolona i wydałabym te pieniądze jeszcze raz. Ponieważ na pokazie MaxLash wylosowałam serum do rzęs Mount Up Lash, nie kupię póki co kolejnego opakowania, ale później myślę, że wrócę. Dodam, że to drugie serum ma wystarczyć na cały rok. Pewnie także wam o nim napiszę. 



20 komentarzy:

  1. Hej, widziałam twój komentarz na fb dotyczący wianków. Mam prośbę mogłabyś zamieścić filmik lub post o tym jak zrobić wianek ? Bardzo chciałabym zrobić sobie kilka na lato i mam już kwiaty, ale nie mam pojęcia jak się za to zabrać żeby miało to ręce i nogi.
    Pozdrawiam Gośka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. https://www.youtube.com/watch?v=5dEDrsOLcX8 trzeba dobrać dość cienkie, elastyczne druciki (w większości kwiaciarni osobno możesz kupić łodygę i osobno sam kwiatek). Później już idzie bardzo łatwo. Manualnie leżę i kwiczę a dałam radę

      Usuń
    2. Wielkie dzięki za pomoc :)

      Usuń
  2. nie wiem czy widzę tu jakiś efekt, ale również sporo dobrego o tej odżywce słyszałam. Może za jakiś czas będzie tańsza ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak bo coraz więcej ich jest :)

      Usuń
  3. Czas się wybrać na zakupy:-)
    Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę, że nie tylko ja zaczęłam walkę o piękne rzęsy. Osobiście zdecydowałam się na jeszcze tańszy produkt, który także zawiera bimatoprost. Życzę wytrwałości i powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też :) sprawdzę co tam się u ciebie dzieje za jakiś czas

      Usuń
  5. ja za to uwielbiam olejek rycynowy i na razie z niego nie zrezygnuję :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Super. Widać różnicę! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie widzę efektu, może trochę się zagęściły. W każdym razie przed i po masz śliczne rzęsy i odżywki nie potrzebujesz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobacz w zewnętrznym kąciku, tam widać :) moje rzęsy raczej przeciętne są, teraz jestem bardziej zadowolona

      Usuń
  8. Ja również nie widzę różnicy, ale fajnie się czyta notkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Aż nie chce się czytać co niektórych komentarzy Najlepiej skrytykować, oczywiście. Ja widzę różnice. Masz bardzo ładne rzęsy, a efekt jest na prawdę wyraźny. Ja również używam tej odżywki, od stycznia i także widzę dużą różnicę. Każdy pyta czy te rzęsy są moje. A co do ceny... nie zgodzę sie że jest droga. Po pierwsze jest o wiele tansza od wielu innych produktów tego typu dostępnych na rynku, a po drugie przeznaczona jest na pół roczną kurację.
    Pozdrawiam wszystkie niezadowolone, narzekające i mądrzejsze panny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też widzę różnicę, ale to ja spoglądam w lustro i po prostu obserwuję :) zdjęcie zostało wykonane pod innym kątem bo mam inny aparat i się nie da tak samo. Mam nadzieję, że po kolejnym miesiącu już wszyscy zauważą, że coś się dzieje. Napisałam, że drogie jak na studencką kieszeń :) chociaż fakt, że inne preparaty bywają o wiele droższe.

      Usuń
  10. Bardzo pomogła mi ta odżywka, zawsze marzyłam o długich rzęsach, teraz nie potrzebuje sztucznych :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.