czwartek, 17 kwietnia 2014

Soczewki kolorowe Freshlook ColorBlends - po miesiącu


Pewnie część z was pamięta jeszcze mój wpis o soczewkach. Byłam nimi strasznie podekscytowana, ponieważ to moje pierwsze kolorowe i strasznie mi się spodobały. Jednak mimo zachwytu wizualnym efektem, muszę napisać, że pieniądze wyrzucone w błoto.


To wersja miesięczna, zamierzałam je nosić codziennie. Niestety już przy pierwszym założeniu poczułam duży dyskomfort. Widziałam jakby przez mgłę. Szukałam informacji w temacie, ludzie piszą o źle dobranych parametrach. Jednak ja byłam u okulisty, mam wszystko zapisane i wybrałam te odpowiednie do mojej budowy oka. Są to dla mnie soczewki korekcyjne. Nie polecałabym noszenia ich dla zabawy. Uwierzcie mi, że dobry wzrok to skarb, nie warto ryzykować.
Wracając, po jakimś czasie oczy się przyzwyczajały no ale, zaczynały po prostu boleć. O ile w zwykłych soczewkach spędzam cały dzień i wszystko jest w porządku, tak w tym wypadku godzina dwie i było bardzo niewygodnie. W świetle dziennym radziły sobie, przy komputerze praca nie była możliwa. Ich cena jest dosyć wysoka. Tyle płacę za soczewki na trzy miesiące. Póki co jestem zniechęcona. Może jeszcze kiedyś się zdecyduję. Wyglądają naprawdę świetnie i dodają dużo uroku. Odcień jest naturalny nie sądzę żeby ktoś bez przyglądania się, domyślił się, że mam soczewki. Ja mam jasną tęczówkę, ławo kolor zmienić, nie jestem pewna, czy u osób o ciemnych oczach to zadziała.

Co myślicie? Macie jakieś rady albo sprawdzone kolorowe soczewki?

20 komentarzy:

  1. To prawda, że soczewki powinny być o 0.5 słabsze od okularów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, co najwyżej przy małych cylindrach można nosić soczewki bez cylindrów. ;)

      Usuń
    2. Prawda, a przynajmniej tak usłyszałam od okulistki, która dobierała mi soczewki. Wynika to ponoć z tego, że szkło kontaktowe potrzebuje mniejszej mocy, bo leży bezpośrednio na oku, a nie jak szkło okularów 0,5 - 1 cm. Ile w tym prawdy nie wiem :) ale mam soczewki słabsze niż okulary i nie czuję, że potrzebowałabym mocniejszych. Ale jeżeli pytasz, bo chcesz zmienić okulary na soczewki, to jednak radziłabym odwiedzić lekarza, który dobierze i moc, i inne parametry tak jak tobie będzie najlepiej ;))

      Usuń
    3. Ja mam okulary i soczewki, te pierwsze noszę od święta. Moc jest taka sama. To chyba zależy od okulisty i tego, jak nam dobierze soczewki.

      Usuń
    4. Nie prawda, że powinny(nie muszą) być słabsze.
      Oczywiście część okulistów tak robi, ale to jest dobierane indywidualnie do każdego. Jedni mają słabsze o 0,5 a inni mają taką samą moc jak okularów i oba wybory są poprawne, to jest zależne m.in. w jakich sytuacjach się nosi soczewki. :)) Jeśli lekarz zadecyduje, że mają mieć taką samą moc jak okulary to nie ma się czego bać o ile jest to kompetentny okulista. :))

      Usuń
    5. No i nie polecam, jeśli ktoś nie był u lekarza, kupować sobie byle czego bo można sobie zniszczyć oko. Oko ma swoje krzywizny itp. i musi być odpowiednio dobrana do tego soczewka.

      Usuń
    6. A na co zwrócić uwagę, jesli chcę kupić kolorowe soczewki? Znalazłam ostatnio colorvue crazy lens no i efekt wydaje mi się być fajny, ale sama nie wiem czy to dobry pomysł...

      Usuń
  2. Ja kupuję te dostępne w Hebe, mają fajne, choć dość intensywne a przez to nieco sztuczne kolory, ale warto wypróbować, ja bez brązowych właściwie nie ruszam się z domu :) A komfort noszenia taki jak przy 'zwykłych', bezbarwnych soczewkach :) Także polecam bardzo :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Och, to dobrze, że o tym napisałaś, bo nie wiem czy pamiętasz, ale chciałam je kupić na swój ślub. Jednak sobie daruję i pójdę w sprawdzonych. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwsze soczewki, jakich używałam, były właśnie kolorowe. Właściwie przez przypadek wybrałam dwutygodniowe Acuvue 2 colors(?) Enhancers. Teraz wróciłam do ich niebarwnego odpowiednika, obie wersje są dla mnie niesamowicie wygodne, praktycznie nie czuję ich na oczach. A Enhancers ładnie podbijają kolor. Są tylko nieco silniej błękitne, niż zwykłe, nie widać plamek barwnika. Chyba wkrótce do nich wrócę.

    OdpowiedzUsuń
  5. nooo bardzo ładna zieleń:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Soczewki prawdopodobnie są źle, dobrane. Ja nawet miałam takie odczucia przy zwykłych korekcyjnych mimo, że też miałam parametry od lekarza. Już nie będę się wypowiadała na temat tego jaką fuszerke odwalił ten okulista. To, że ktoś dobrał Ci parametry nie oznacza, że zostało to zrobione prawidłowo. Tyle w tym temacie. Wybrałam się oczywiście do kogoś innego, poleconego i dobrego i było super. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy tych zwykłych soczewkach dyskomfortu nie odczuwam, bardzo wygodnie mi się nosi, ale chyba powtórzę badanie w razie czego :)

      Usuń
  7. I to jest ten moment w którym dziękuje, że mam dobry wzrok :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Też się na nie złapałam. Miałam wrażenie, że ta część soczewki odpowiadając za nadanie kolor nachodzi mi na źrenicę. W internecie szukałam porad, ale wszystkie fora mówiły, że pewnie krzywo założone, że może jakiś paproszek czy coś. Pomocne to nie było, bo zwykłe, korekcyjne soczewki noszę od dwóch lat i nigdy nie miałam problemów. Słyszałam, że soczewki z azjatyckich sklepów są w porządku, ale sama nie mam na razie zamiaru w nie inwestować, bo jednak wszystko trochę kosztuje .-.

    OdpowiedzUsuń
  9. ale ładna z Ciebie zielonooka dziewczyna!

    OdpowiedzUsuń
  10. ja niestety też mam zepsuty wzrok :C

    OdpowiedzUsuń
  11. A mi te soczewki pasuja jak zadne (tyle tylko, ze nosze kolor "brown"). Uzywam ich prawie od roku i jedyne na co narzekam, to cena. Ale nie jest to pierwsza niepochlebna opinia na och temat, z ktora sie stykam. Dodam jeszcze, ze wczesniej probowalam nosic zwykle soczewki korekcyjne i zadne z tych, ktore mialam (a troche ich przestestowalam) , nie sprawdzily sie - ciagle mialam podraznione oczy, przesuszone, zapalenie spojowek itp. Po tych natomiast nic mnie jak na razie nie tyka, a zdarza sie, ze nosze je nawet po 14 godzin.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie jestem sama :D Te soczewki z Freshlook'a też mi w ogóle nie psują, chociaż zachwycają barwami. O ile wersję klasyczną mogę w miarę długo nosić (ale po całym dniu odczuwam pewien naprawdę niewielki dyskomfort), o tyle tę wersję barwioną dwie godziny noszenia to u mnie max! O wiele lepiej w wersji kolorowej sprawdzają się u mnie te z Acuvue 2.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja ogólnie nie lubię soczewek kolorowych, nie są dla mnie :D Czy na kosmetologii jest dużo chemii? Czy podstawa (podstawy) mi wystarczy? Niestety nie jestem najlepsza z chemii ;/

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.