poniedziałek, 26 maja 2014

Przerzedzające się końcówki

Cześć! Bardzo przepraszam, że nie odpisuję na komentarze i wiadomości. Okres jest szalony, ja chodzę zestresowana i poirytowana, więc nie chcę, żeby to wypływało na jakość moich odpowiedzi.

Dzisiaj o problemie, który mam od samego początku włosomaniactwa a są nim moje końcówki.


W porównaniu z resztą włosów, są po prostu marne. Szczególnie dobrze to widać, kiedy zrobię ciasny warkocz. Objętość na końcu jest o wiele, wiele mniejsza niż w górnych partiach. Myślę, że to dość naturalne w większości przypadków, ale u mnie różnica jest ogromna.

Prawdopodobne przyczyny

  • Moje końcówki to wciąż włosy sprzed włosomaniactwa, były cieniowane, męczone. Części z nich po prostu uratować się nie dało ze względu na zniszczenia mechaniczne, które powstały już na początku ich wyrastania.


  • Możliwe, że moje włosy są już po prostu w ostatniej fazie wzrostu i wypadają. Wtedy mogłabym zakreślić moją graniczną linię wzrostu, przynajmniej dla tych 'starych' włosów. 


  • Niedostateczne zabezpieczanie. Codziennie staram się nakładać silikonowe serum na końce. Wcześniej zdarzało mi się to pomijać. Sama przekonałam się o tym, jak bardzo pomaga to zachować ładne końcówki. Zazwyczaj po dwóch miesiącach wyglądały już kiepsko. Teraz jest jeszcze w porządku i nie patrzę już na nie ze złością.


  • Zniszczenia mechaniczne. Lokówka, prostownica, zbyt agresywne czesanie. Komu się to nie zdarza :)


  • Ciasne gumki. Od jakiegoś czasu moja atłasowa znowu jest wciągnięta przez czarną dziurę, więc używam cienkich i sporo ciaśniejszych. Elementów metalowych nie mają, ale wydaje mi się, że za mocno ściskają włosy.


W jaki sposób się ratuję?

  • Po pierwsze stylizacja. Staram się nie nosić włosów prostych. Raczej zawsze są pofalowane albo pokręcone, co sprawia, że nie widać tego wstrętnego przerzedzenia.


  • Próbuję olejować same końcówki przed każdym myciem, świetnie je to uelastycznia. Olejuję ostatnie 5cm włosów. Na początku włosomaniactwa to praktykowałam, teraz powróciłam i polecam każdemu z podobnym problemem.


  • Ścięłam je na równo, chociaż przez to nie chcą się układać. Jest ich więcej, ale prawdopodobnie wrócę to kształtu U. 


  • Odwiedzam fryjera często z nadzieją, że w końcu ta 'stara warstwa' się skończy, co niestety krzyżuje plany zapuszczania. 



Co poradzicie? Liczę na jakieś wasze opinie. Piszcie, jeżeli macie ten sam problem. Zdaję sobie sprawę, że nie jest to palące i ogromne, jednak po takim czasie pielęgnacji i zabaw, chciałabym unikać ciągłego biegania do fryzjera :(

12 komentarzy:

  1. Moja przygoda to dopiero początek, ale prawda jest taka, że to końcówki moich włosów wołają o pomstę do nieba. Są okropne, chociaż ostatnio trochę je podcięłam i lekko odżyły. Mimo wszystko póki co szukam na nie jakiegoś sposobu.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzecz jest w tym, aby inaczej traktować włosy na długości a inaczej te zdrowsze przy skórze. Przykładowo sam czubek głowy można myć kroplą silniejszego szamponu a resztę łagodniejszym. Przy przesuszonych i zniszczonych końcach można w ciągu dnia nałożyć maskę na sam kucyk i spłukać po paru minutach. Pofalują się i odzyskają sprężystość. Serum raczej poskleja i zrobi strąki. Ostatecznie można to przecież wszystko obciąć i nie rozczulać się.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja bym obcięła kilka centymetrów... Może odżyją :) Ostatnio Anwen obcięła włosy i teraz pięknie się układają :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam podobny problem, chociaż szczerze mówiąc nie zwracam na to uwagi. Zagęścić można włosy od góry, od dołu to raczej niemożliwe, więc na Twoim miejscu obcięłabym kilka centymetrów. Przy Twojej pięknej czuprynie dramatu nie będzie! Przecudowne masz włosy! <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje końcówki też są w stanie tragicznym, a w zasadzie były... Od jakiegoś czasu używam szamponu Garniera z awokado i masłem karite (recenzja na moim blogu), do tego kuracja z olejkiem arganowym z Marionu oraz olej z wiesiołka w tabletkach ( też jest recenzja na blogu) plus jakieś tam odżywki/maski ale takie co zwykle i o dziwo moje końcówki odżyły! A nie wierzyłam że to będzie możliwe bo od lat z nimi walcze. Nie wiem czy to zasługa tych wszystkich produktów czy też tylko któregoś z nich ale efekty są a to najważniejsze:)

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie pomogła zmiana fryzury. Co prawda nie miałam bardzo rzadkich końcówek, ale włosy teraz znacznie lepiej się układają - mianowicie wycieniowałam je, a raczej wystopniowałam u fryzjera na długości ok. 15cm. Fryzjerka używała do tego tylko zwykłych nożyczek, więc włosy nie fruwają jak po cięciu brzytwą.

    OdpowiedzUsuń
  7. A gdy myję włosy co 2 dni też powinnam je zabezpieczać codziennie? (włosy niskorporowate długie, w sumie podobne do Twoich ale mniej gęstrze :) )

    OdpowiedzUsuń
  8. Mozliwe ze inny ksztalt zmieni ten problem, dla mnie i tak wygladaja pieknir,

    OdpowiedzUsuń
  9. Jaką pomadkę miałaś w ostatnim filmiku (podstawowe zasady pielęgnacji włosów)?

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam identyczny problem, przy skorze glowy sa geste, w sumie to tak z 14 cm jest ;D reszta stopniowo robi sie coraz rzadsza, koncowki tragedia :(( no ale moje maja do tego prawo, dbam o nie od wrzesnia tamtego roku, koncowki sa jeszcze od spodu rozjasnione.. I zostaly zmasakrowane degazowka, bardzo.. Cale wlosy. Fryzjerka twierdzila ze bedzie mi lzej i beda sie lepiej ukladac. A jak zobaczylam sie w lustrze to myslalam ze jej cos zrobie.. No ale coz. Pozostaje sukcesywnie podcinac i dbac :) Roswita :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cześć. Mam pytanie dotyczące tranu i oleju z wiesiołka w kapsułkach. Czy można oba te suplementy stosować razem czy lepiej nie przesadzać? A jeśli nie można, to który wybrać? Mam problem z wypadaniem włosów, ponieważ ostatnio w moim życiu pojawiło się bardzo dużo stresu. Drugą sprawą jest to, że w ogóle nie jem ryb, właśnie dlatego chciałam sięgnąć po tran. A o oleju z wiesiołka słyszałam dużo dobrego, jeśli chodzi o włosy. Tak więc jestem rozdarta...
    Co do Twojego problemu, polecam serum z biovax. Tutaj masz linka do posta Aliny Rose: http://www.alinarose.pl/2013/11/ulubione-serum-na-rozdwojone-koncowki.html

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja dość drastycznie obcięłam swoje włosy i jest teraz DUŻO lepiej. U Ciebie to nawet nie ma czego obcinać, ale może faktycznie warto spróbować ściąć tych kilka ostatnich centymetrów, jak radzą dziewczyny w komentarzach wyżej? :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.