sobota, 10 maja 2014

Złuszczające skarpety do stóp - Skinlite


Hej! Wczoraj widziałam Dawida Podsiadło na żywo i jestem pod ogromnym wrażeniem. Wzbudza we mnie najlepsze emocje i jest zupełnie uroczy. Strasznie przyjemnie się na niego patrzyło i bawiło przy jego piosenkach. Od pierwszego przesłuchania płyty się w tej muzyce zakochałam. 

Dzisiaj recenzja produktu, o którym paplałam sobie na kanale. Są to skarpetki złuszczające Skinlite, które kupiłam na allegro a tu link do sprzedawcy. Wyszło 25zł razem z przesyłką, więc myślę, że nie jest to dużo, zwłaszcza kiedy sobie przypomnę, jakie ceny miał ten produkt innych firm, które gdzieś nam widziałam na blogach. Z tego co wiem można dostać jakieś inne też w Hebe i w aptekach jest dzieła L'biotica.

Skarpetki mają usunąć zrogowacenia, zregenerować i odświeżyć skórę, zatem myślę że póki jeszcze upałów nie ma, warto się za nimi rozejrzeć. 


Co my tam mamy? Kwasy, alkohol, ekstrakty, oleje, tak na pierwszy rzut oka. Wysoko w składzie jest np. mocznik. Wygląda zachęcająco. Ze względu na różne wersje, skład pewnie będzie się różnił, jednak myślę, że te główne składniki zawsze będą podobne. 

Skarpetki są już napełnione płynem, trzeba je przeciąć i można wkładać stopy, ale uwaga! Najpierw należy dokładnie umyć stopy. Warto przygotować sobie jakieś duże skarpetki i trochę czasu bo zabieg trwa 60-90minut, w zależności od was. Ciężko się w nich chodzi, dlatego polecałabym poleżeć, coś pooglądać, pograć, zjeść, głaskać kota.


Odczuwałam gorąco, ale było to raczej przyjemne. Płyn pachnie alkoholem. Po zmyciu stopy były takie orzeszkowate, jakby po prostu długo przebywały w wodzie. 

I dzień - zauważyłam że coś się dzieje ze skórą na śródstopiu, ale nie było to nic szczególnego, zaczęła się po prostu marszczyć
II dzień - skóra na śródstopiu delikatnie się złuszczała
III dzień - wiedz, że coś się dzieje. Naskórek między palcami i na palcach zaczął schodzić. Wtedy też zdecydowałam nie zdejmować skarpet do chodzenia po domu (zazwyczaj sobie hasam na boso)
IV - istne szaleństwo, jednocześnie o niezbyt przyjemnym wyglądzie. Wyglądało to naprawdę niemiło, skóra schodziła ogromnymi płatam
V dzień - było jeszcze gorzej niż poprzedniego
VI dzień - tu już się powoli wszystko zaczęło uspokajać i nareszcie widziałam pozytywne efekty

Po około tygodniu skóra przestała schodzić w tak natarczywy i nieprzyjemny sposób. Zauważyłam też złuszczanie na powierzchni, ale nie było tak spektakularne jak w przypadku podeszw stóp. 


Nie mogę stwierdzić, że moje paskudy wymagają jakiejś specjalnej pielęgnacji i są bardzo problematyczne. Od czasu do czasu nałożę krem i wszystko działa bardzo w porządku, chociaż zdarza się, że skóra wygląda trochę nieświeżo i potrzebuje zdarcia. 

Nie wiem, jak długo utrzyma się efekt. Na pewno was o tym poinformuję. Póki co stopy wyglądają bardzo ładnie, są gładkie, miękkie i zupełnie niestopowe.


Jestem zadowolona a moje koleżanki, słysząc co to znowu wycudowałam, także postanowiły je zamówić. Poproszę je później o relacje i tutaj wszystko wypiszę. Stosowałyście? Co o nich myślicie?




16 komentarzy:

  1. Te skarpetki uratowały moje stopy! Niestety przez brak pielęgnacji, były twarde jak skały, a teraz są męciutkie :)
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
  2. ja właśnie mam zamiar zakupić i zrobić "zabieg" jeszcze przed tym jak się wskoczy w sandałki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widziałam cię wczoraj na juwenaliach, ale nie wiedziałam jak zagadać;) Anyway, fajnie było cię spotkać na żywo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, szkoda że nie podeszłaś :(

      Usuń
  4. Moze to glupie pytanie, ale kiedy czytalam recenzje podobnych skarpetek u innych blogerek, to odnioslam wrazenie ze je sie uzywa raz (a dobrze)Troche sie zastanawialam nad moca pilingujaca co prawda ;) A Ty w dniu III piszesz o noszeniu dalszym? Czyli co, nosilas je jeszcze pare dni (nowe)?
    Anna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w III dniu chodzi o noszenie zwykłych skarpet, tak by nie gubić schodzącej skóry po całym domu :D

      Usuń
  5. myślę o tego typu skarpetkach od dłuższego czasu, daj koniecznie znać przez jaki czas utrzyma się efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ooooo....dobry pomysl przed wakacjami.

    OdpowiedzUsuń
  7. Produktów tego typu jest już tyle, że nie sposób spamiętać nazwy. Ja miałam przyjemność wypróbować Cosmabell foot peel i byłam bardzo ale to bardzo zadowolona z efektu. Szkoda, że po dwóch miesiącach po efekcie ani najmniejszego śladu, jednak te Twoje wygrywają ceną - są 4 razy tańsze od innych wersji! Na pewno się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cóż.. może i ja się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam skarpetki z firmy dostępnej na doz i w hebe, kosztują poniżej 10zł i nie było żadnego złuszczania przez kilka dni :( Nie pamiętam już składu, ale raczej nie był wybitnie kwasowy, raczej nastawiony na zmiękczanie i nawilżanie, a i trzymało się je ma 30 minut, chyba że się zagapiłam :) Ale wtedy i tak nie było innych efektów niż tylko (i aż) milusie stopy. Z chęcią do nich wracam, gdy mam ochotę zrobić coś ze stopami i się nie narobić. Ale teraz zainteresowały mnie te, które opisujesz - to widać cięższy kaliber, chcę!! :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Używałam tych skarpetek i jestem bardzo zadowolona. W moim przypadku pierwsze trzy dni, to było popękanie skóry na całych stopach. Wyglądały okropnie :) Ale efekt super! Świetnie też sprawdziły się na stopach mojego chłopaka. gra w piłkę więc stopy po korkach wyglądają jak wyglądają :P A teraz gładkie jak u dziecka :)

    OdpowiedzUsuń
  11. kupiłam je dzięki Twojej recenzji i właśnie założyłam na stopy. zdecydowałam się na Purederm, ale same skarpetki wyglądają identycznie jak Twoje i skład w zasadzie jest ten sam. do tej pory myślałam, że takie skarpetki kosztują ok 100zł, ale za tę cenę będę kupować je regularnie

    OdpowiedzUsuń
  12. Kupiłam te skarpety skuszona twoją recenzją. Niestety minęło pięć dni i ani śladu złuszczania, a trzymałam je nawet trochę dłużej niż 90minut. :(

    OdpowiedzUsuń
  13. gdyby ktoś szukał to te skarpetki są teraz dostępne w sklepach Carrefour za 10 zł :) Pozdrawiam, Asia

    OdpowiedzUsuń
  14. w aptekach są L Biotik 14 zł.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.