środa, 4 czerwca 2014

Isana olejek pod prysznic, czyli tanie nawilżanie


Cześć! Moja mama wróciła już do Oslo, ja jestem z powrotem w Warszawie. Jutro czeka mnie ciężki dzień a dzisiaj jeszcze romans z anatomią. Pociesza mnie myśl o zbliżających się wakacjach, chociaż jeszcze do końca nie wiem, czym się zajmę. Pewnie będę bardzo skupiona na blogu i kanale. Słowa biją mi się w głowie ze względu na brak czasu. Nie mogę się ani wygadać, ani wypisać.

Dzisiaj o genialnym i tanim produkcie. Jest nim olejek pod prysznic Isana. Dla mnie kosmetyk fenomenalny i od pierwszego użycia się w nim zakochałam. 
Kosztuje około 5zł, możecie go dostać w Rossmannie. Ma 200ml i jedynym minusem tak naprawdę jest chyba konsystencja, rzeczywiście olejowa. Zapach kojarzy mi się z olejkami do opalania, których zawsze używa moja mama. Nie wywołuje we mnie większych emocji.


Ogromnym plusem jest krótki i intensywny skład. Olej sojowy widzimy już na pierwszym miejscu, później trochę dalej olej z nasion słonecznika, witamina B5 i witamina E.
Olejek będzie idealnym wyjściem, kiedy temperatury są dość ekstremalne. Czy to latem, czy to zimą. Sama wybieram się w wakacje w trochę gorętsze rejony i obawiam się, jak zareaguje moja skóra. Nie dość, że jest zupełnie biała to jeszcze dość wrażliwa i delikatna. Myślę, że ten kosmetyk będzie ją świetnie łagodził. Nie mam dużego problemu z przesuszaniem się skóry, jednak po użyciu jest ona niesamowicie przyjemna w dotyku, aż mam ochotę głaskać siebie sama, jakkolwiek dziwnie to nie zabrzmi.
Istotny jest też fakt, że jeśli użyję go po depilacji, nie mam ogromnej potrzeby używania później czegoś dodatkowego. Zazwyczaj pojawia się u mnie delikatne podrażnienie, czerwone krostki a dzięki niemu coś takiego nie ma miejsca.
Wydajność jest dość kiepska, ze względu na konsystencję. Wszystko przelewa się przez ręce, ale mimo złudzenia 'Ojej, to naprawdę olej', fajnie się pieni i bardzo dobrze myje.

Używałyście? :) Ja gorąco zachęcam do wypróbowania, szczególnie latem.

31 komentarzy:

  1. fajny kosmetyk i niedrogi, jedyny minus jak dla mnie to zapach, jak dla mnie tak trochę trąci rybką, na szczęście ta woń nie utrzymuje się długo na skórze, lubię go używać, gdy nie mam czasu i muszę szybko wyjść bo po nim nie potrzebuję już balsamu do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahah, słyszałam o tym 'trąceniu rybką' i ja nie czuję zupełnie :D

      Usuń
    2. mi też nie pachnie ryba :D dl amnei to bardziej zapach słonecznika :P

      Usuń
  2. ja go mecze juz od 3 miesiecy, zapach mi kompletne nie odpowiada, konzystencja jest rowniez taka sobie, zostawia biale plamy i trzeba go dobrze polaczyc z woda itp :/ no niestety..
    msMelevis uwazasz, ze jakos sie moze sprawdzic na wlosy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używam go do włosów niemal od początku mojego włosomaniactwa. Testowałam wiele produktów i zawsze w końcu do niego wracam:)

      Usuń
  3. Uzywalam do mycia twarzy,genialny!

    OdpowiedzUsuń
  4. muszę go wypróbować jak wykończę balsam dla mam:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Używałam do mycia włosów ;) Bardzo fajne myjadło. Tylko zapach jest okropny, rybny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a po umyciu nim włosów używałaś jeszcze jakiegoś szamponu czy innego kosmetyku? czy tylko samym olejkiem myłaś? ;)

      Usuń
  6. Używałam :) sprawdził się świetnie, łagodził wszystkie podrażnienia skóry i nawilżał ;) używałam kilka innych olejków do kąpieli ale ten jest zdecydowanie najtańszy i najlepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę go w końcu wypróbować! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi masakrował włosy, skórę i generalnie wszystko:P Masakryczny śmierdziel! Ale u wielu dziewczyn się sprawdzał więc może u Ciebie bedzie lepiej niz u mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam. Mył fajnie, ale nie lubię jego zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. lubie Isanę na pewno wypróbuje:)

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo go lubię, na zimowy i letni przesusz skóry idealny:-) umyłam nim kiedyś twarz, też było okej, nie odpadł mi nos ani nic z tych rzeczy :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Dzisiaj przy im stałam w Rossmannie, ale ostatecznie nie wzięłam.

    OdpowiedzUsuń
  13. zapach można łatwo "zneutralizować" dodając parę kropel olejku eterycznego (sprawdzilam :D, chociaż mi osobiscie zapach nie przeszkadza). używam tego olejku często, zwłaszcza ze nie lubię smarować się balsamem. jest tez fajny do włosów ale nie za często :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ostatnio go kupiłam z myślą o lecie i czeka na swoją kolej. Teraz swoje 5 minut u mnie ma oliwka J&J ( z czasów tak dawnych kiedy nie patrzyłam na parafinowe składy i nie wiedziałam czym wyróżnia się oliwka Hipp:) i używam jej podobnie jak tego olejku. Myję nią ciało lub nakładam po umyciu żelem, przed wyjściem z wanny, po czym spłukuję. Znalazłam fenomenalny sposób na pozbycie się parafinowego *** :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Może warto przelać go do opakowania z atomizerem i taką mgiełką się psikać :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wszystko mi się w nim podoba oprócz zapachu :) Według mnie trąca spalonym olejem :D

    OdpowiedzUsuń
  17. użyłam go może ze 3 razy i wyrzuciłam, nie mogłam znieść tego rybiego zapachu :) a poza tym strasznie przetłuszczał mi włosy.

    OdpowiedzUsuń
  18. Używam czegoś w tym rodzaju, ale z Nivea i spisuje się znakomicie. Tyle, że różnica w cenie jest odczuwalna, bo kosztuje ponad 10 zł. Przy następnej wizycie w drogerii skuszę się chyba na ten. :)
    Pozdrawiam, E.eM.eM.

    OdpowiedzUsuń
  19. A tak się długo już zastanawiam nad zakupem.. chyba mnie przekonałaś.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Czy występwałaś może w serialu "na sygnale"? ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. nie rozumiem czy ja źle używam tego czegoś? u mnie wysusza i kołtuni włosy tak jak żaden szampon z sls, baaa skóra jest tak sucha że się sypie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Ja tylko do ciała używałam więc nie wiem :(

      Usuń
  22. Jestem na etapie jego używania i bardzo go lubię :) Kiedyś nie tolerowałam olejków w żadnej formie:ani na ciało, ani na włosy, dziś nie wyobrażam sobie mojej pielęgnacji bez olejków :) pozdrawiam i obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.