poniedziałek, 30 czerwca 2014

Purederm, złuszczające skarpetki


Wstrętnie zaniedbuję bloga. Obiecuję wziąć się już do roboty i nie marudzić. Troszkę jeszcze szaleństwa miałam w zeszłym tygodniu, wizyta Pauliny i nagrania, teraz już spokój. Nic tylko pisać! 
Dzisiaj ponownie o skarpetach złuszczających. Nie planowałam zakupu, ale byłam w Hebe i wiecie, tak jakoś wyszło. Zapłaciłam około 20zł (tu musicie mi wybaczyć, ale było to sto lat temu i już nie pamiętam). Zatem są łatwiej dostępne. Skarpet Purederm używałam jakiś czas po zastosowaniu tych ze Skinlite.


Proces wygląda podobnie. Czyste stopy ładujemy do foliowych skarpetek. Niestety jakimś cudem przerwałam obie podczas chodzenia. W przypadku Skinlite nie byłam taka zdolna. Zastanawiam się, czy wynika to z mniejszej trwałości materiału, czy zwyczajnie nie potrafię chodzić. Składowo są chyba identycznie do tych, które miałam wcześniej. Ciekawe jak jest ze stężeniami. Kwasy, alkohol, mocznik, ekstrakty i oleje, czyli same słodkości. Potrzymałam je na stopach wedle nakazów, 90 minut a następnie udałam się pod prysznic.


 Estetyczne doznania takie same. Mrowienie, ciepło i problemy z poruszaniem się. Spędziłam większość czasu na nauce bo akurat byłam w trakcie sesji. Zapachowo także się nie różniły.
Pamiętam, że pisaliście mi w komentarzach, jakoby u niektórych z was złuszczenie w ogóle nie następowało. Znaczenie ma na pewno grubość naskórka i wasze prywatne przymioty. Z tego, co widzę na blogach, w większości skarpety dają sobie radę. Dodam, że drugi zabieg przyniósł ładniejsze efekty, w krótszym czasie. Już po drugim dniu naskórek się łuszczył i odchodził dużo szybciej. Poza tym gładkie stopy zostały na dłużej. Nie zauważyłam większej wrażliwości na wszelakie bodźce.


Pogoda w Warszawie sprzyja. Nie ma sensu zakładać balerin, czy odkrytych butów, śmiało inwestujmy więc w skarpety. Ja się na pewno skuszę ;)



10 komentarzy:

  1. Co ile można powtarzać zabieg? Pierwszy raz niestety nie zadziałał za dobrze i chciałabym powtórzyć :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że 2-3 tygodnie spokojnie ;)

      Usuń
    2. A ja gdzieś czytałam, że producent któryś tych skarpet złuszczających zaleca nie częściej niż co 3 miesiące.

      Usuń
  2. o to cena o wiele lepsza niż w Internecie, innych firm :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. cały czas się zastanawiam nad tymi skarpetkami, i przyznam, że boję się, że mi odparzy stopy ;(
    + świetne skarpetki, uwielbiam takie, szczególnie zimą ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. ja stosowałam skarpety dwóch różnych firm, między innymi te Purederm, i niestety po żadnych nic się nie zadziało :( faktem jest, że nie mam ze stopami żadnych problemów, ale myślałam, że być może znalazłam coś co zastąpi tarkę do stóp i będą one jakoś niesamowicie gładkie. no ale jak nie to nie. może jeszcze kiedyś spróbuję znowu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak do tej pory tylko raz używałam tych skarpetek i byłam zachwycona ich działaniem. Nie mogę się doczekać kolejnego zabiegu, bo już troszkę czasu minęło od poprzedniego i stopy wymagają uwagi ;-)
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja zrobiłam tak kupiłam skarpetki do balerinek. Potem zamoczylam je w srebrzekoloidalnym nalozylam na stopy, nalozylam na nie worki foliowe i poszlam spac. Rano stopy umylam i nakremowalam efekt jak na pierwszy raz rewelacyjny. Dzis zrobie ponownie. Ale spróbuje ten produkt

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie uzywalam czegos takiego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja także. Może kiedyś wypróbuję. :)

      Usuń

Bardzo proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.