poniedziałek, 16 czerwca 2014

Rimmel, Lasting Finish Lipstick - ogromne rozczarowanie


Hej! Ostatnio same zachwyty i na kanale i na blogu, dlatego dzisiaj o pomadce, która bardzo mnie zawiodła i cieszę się, że nie kupiłam jej jako mojej pierwszej bo pewnie nie pokusiłabym się na kolejne. Piszę o Rimmel Lasting Finish Lipstick w kolorze 006 pink blush.


Kupiłam ją w trakcie trwania promocji, więc nie mogę marudzić. Zapłaciłam jakieś 10zł, ale nawet 10zł jakoś smutno wyrzucić do kosza. W regularnej sprzedaży wyceniona na 17zł. Ma bardzo ładny kolor, taki trochę barbie. Zapach również przyjemny. Przy nakładaniu zauważyłam już, że coś jest nie tak. Wydaje się być toporna, jakby miała problem z pigmentacją. 



Ciężko mi stwierdzić jak z utrzymywaniem się, ścieraniem i tego typu mechanicznymi rzeczami - z prostego powodu, na ustach wygląda fatalnie. Na początku w ogóle ciężko byłoby uzyskać cokolwiek, muszę kilka razy przejechać porządnie po ustach, żeby w ogóle został jakiś kolor a kiedy już skończę, jest nieciekawe. Podkreśla wszystkie jakieś małe zmarszczki, skórki, wchodzi we wszystko. Nieważne, czy usta są wypeelingowane, nawilżone i zadbane, tak czy siak wygląda po prostu paskudnie. Dla porównania maty z Golden Rose nie powodują czegoś takiego.

Stwierdziłyśmy także z moją współlokatorką, że kolor jest nie dla mnie, więc już po podobny nie sięgnę. Co myślicie? Miałyście ją?

21 komentarzy:

  1. U mnie te pomadki strasznie się ważą, tworzą się takie białe "farfocle" w każdym załamaniu ust :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jak u mnie :( pozostanę przy Golden Rose

      Usuń
  2. Piękny kolor, szkoda że tak się zachowuje. Te szminki wszędzie są polecane, więc może trafiłaś na felerny egzemplarz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam, że na wizażu dziewczyny też pisały o tym samym kolorze :(

      Usuń
  3. fajny ma kolor :) gdyby była tańsza na pewno by się znalazła w mojej kosmetyczce ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam pomadkę Rimmel z serii matowej Kate w czerwonym opakowaniu w numerze 101 i również bardzo bardzo źle wygląda na ustach. W ogóle się z ustami nie stapia tylko tworzy brzydką powłokę, która podkreśla i skórki i załamania dosłownie wszystko - nie lubię jej, leży bezużyteczna...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, dokładnie tak. Tworzy wstrętną powłokę, piękne określenie :D

      Usuń
  5. Ojojj, już wiem co omijać szerokim łukiem a szkoda, bo kolor ciekawy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja polecam i nie ma czego omijać. Trzeba tylko wiedzieć, czego spodziewać się po matowej szmince.

      Usuń
  6. A ja ją mam, tez kupiłam na promocji w Rossmanie i jestem zadowolona :) Nie utrzymuje się długo, ale ściera się równo. Mi pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zrobilaś się ostatnio strasznie zarozumiała

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja polecam pomadki z Rival de Loop. Są świetne, bardzo tanie i mają ogromny wachlarz kolorów :) Tylko nie widziałam ich w polskich rossmannach ;/

    OdpowiedzUsuń
  9. Szminka należy do matowych a te zawsze podkreślają niedoskonałości. Jak mam naprawdę zadbane i nie wysuszone usta, ta szminka pięknie się prezentuje. Jakoś nie chce mi się wierzyć, że na zadbanych ustach wygląda źle. Jeśli użyjesz przed nałożeniem Rimmel jakiejś bazy jak wazelina, pomadka ochronna, to efekt po szmince będzie lepszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy czytałaś post, ale pisałam o pomadkach Golden Rose, których używam i wyglądają bardzo ładnie, także matowe.

      Usuń
    2. No nie czytałam, ale dobrze wiedzieć, że Golden Rose ma matowe :D

      Usuń
  10. dawno nie pokazywałas jakie odzywkii maski stosujesz na codzien :)

    OdpowiedzUsuń
  11. depilujesz wąsika ?

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy nie lubiłam czytać blogów,ale muszę przyznać,że Twój jest genialny!Piszesz krótko i na temat,dzięki czemu szybko i przyjemnie się czyta.Teraz będę śledzić Twojego bloga,oby tak dalej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło :) i się strasznie cieszę!

      Usuń

Bardzo proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.