środa, 13 sierpnia 2014

Eveline, Serum do rzęs z olejkiem arganowym 5 w 1


Niestety trochę brakuje mi energii. W ostatnim czasie przydarzyło mi się trochę czegoś niefajnego i ciężko mi trochę siąść przed kamerę. Jednak robiąc zdjęcia na bloga poczułam, że mi lepiej. Widać trzeba się wziąć do roboty i zacisnąć zęby.
Dzisiaj o serum Eveline, które poleciła mi Paulina. Kupiłam je właściwie dosyć przypadkowo. Płacimy 15zł za 10ml produktu. Jak widzicie na powyższym zdjęciu, nakłada się go szczoteczką a ponieważ płyn jest biały to zostawia ślad, jednak szybko się wchłania, zatem nie mamy się o co martwić.


Wygląda trochę jak tusz do rzęs. Ma delikatny dość chemiczny zapach. Przed chwilą poczytałam na wizażu o tym, że podrażnia oczy. Mnie nic takiego się nie przytrafiło a warto dodać, że noszę soczewki.
Serum nakładam pod tusz do rzęs. Służy mi jako taka baza.


Chcę zaznaczyć, że długość i stan moich rzęs nie są wynikiem działania serum. Zawdzięczam to innej odżywce i właściwie kupując je, prawie o tym nie myślałam. Chodziło mi tylko o efekt takiej bazy pod tusz do rzęs.


Szczoteczka jest wygodna i na pewno ją sobie zatrzymam, bardzo lubię silikonowe. Ważne, żeby nie nałożyć zbyt dużej ilości i nie czekać bardzo długo z aplikowaniem tuszu. Serum sprawia, że rzęsy robią się twarde i wtedy nałożenie go może być naprawdę kłopotliwe. Najlepiej odczekać dosłownie kilka sekund. Nie musicie się martwić, białych prześwitów nie widać.


Tak jak już wspomniałam, nie oczekiwałam od serum tego, co producent obiecuje. A jest to wzmocnienie rzęs, przyspieszony porost, uelastycznienie. Dla mnie pełni funkcję ochronną oraz podbija efekt tuszu. Wydaje mi się, że między jednym a drugim okiem różnica jest zauważalna. Tam, gdzie serum zostało użyte, rzęsy wydają się grubsze i gęstsze.

Używam kosmetyki około dwóch miesięcy i nie zauważyłam zmian w konsystencji, czy sposobie działania. Wszystko wciąż jest w porządku.

Co sądzicie?

25 komentarzy:

  1. Anielko... nie mogę się napatrzeć na Twoją cerę! :) Tyle mam do powiedzenia...!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale nie jest idealna obecnie :( niestety bez podkładu się nie obejdzie. Bardzo ze sobą walczymy i mi już ręce opadają. Jednak teraz regularnie mam zamiar odwiedzać moją kosmetolog i za chwilę będę całe dnie spędzała w salonie na praktykach, więc może się uda nad tym zapanować. Zdjęcia to tam wiesz, przekłamują.

      Usuń
  2. Szkoda, że zdjęcia nie oddają efektu o którym napisałaś. Jednak masz tak piękne oczy, że dobra maskara im zupełnie wystarczy.

    OdpowiedzUsuń
  3. O, taka "ochronna" baza by mi się przydała! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej. Mam do Ciebie pytanie. Wiem, że używałaś korektora do brwi od Eveline. Czy u Ciebie też po dłuższym stosowaniu zamiast fajnego efektu pojawiały się takie nieestetyczne grudki? Zauważyłam ostatnio coś takiego i jestem trochę tym faktem rozczarowana.

    OdpowiedzUsuń
  5. Widoczna różnica :) Mi za taką bazę pod tusz służy odżywka z Pierre Rene :)

    OdpowiedzUsuń
  6. słyszałam, że od niej rzęsy wypadają:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie gadaj głupot jak nie używałaś, ja używam jej praktycznie od początku odkąd sie pojawiła w sklepie, rzęsy są grube i mega mocne , już dawno nie widziałam żeby mi jakaś rzęsa wypadła

      Usuń
  7. szczerze ? Twoje rzęsy wyglądają strasznie, dla mnie najgorszy efekt "pajęczych nóżek", widać że urosły po tym co stosowaąś wcześniej ale czy to wygląda dobrze przy rzadkich rzęsach ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I co Twoim zdaniem dziewczyna ma zrobić z tego powodu? Ma rzęsy jakie ma, nikt nie jest przecież idealny. Dba o nie - to nic negatywnego. Przecież ich nie powyrywa albo nie obetnie tylko dlatego, że komuś wydają się "straszne"...
      Nie potrafię dostrzec sensu w takich "aktach szczerości", naprawdę.

      Usuń
    2. Nie mam możliwości dorobienia sobie dodatkowych mieszków włosowych, więc nic nie zrobię. Zdjęcie jest w dużym zbliżeniu, myślę że w rozmowie nie rzuca się to w oczy.

      Usuń
  8. Fajny efekt można tym uzyskać, wcale niegłupi :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Może nam zdradzisz jaka odżywka tak Ci wcześniej pomogła? Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. nie podoba mi się ten efekt :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Też mam i bardzo lubię! Świetnie nadaje się pod tusz:):)

    OdpowiedzUsuń
  12. nawet i bez tego serum - rzesy masz cudne ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. jest różnica :) miałam to serum, jednak bez rewelacji dla mnie..

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  15. Też używam Long4Lashes. Niestety czasem budzę się z czerwonymi oczami.. Mimo wszystko kontynuuje używanie, ale póki co, po miesiącu, nie widzę żadnych efektów. Ile Ty czekałaś na takie piękne rzęsy?

    ----------------------------------------------------------
    http://pielegnacja-duszy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nie było żadnych ubocznych, zaczerwienienia ani nic. Najlepszy efekt był po 3miesiącach a pierwsze już po miesiącu zauważalne.

      Usuń
  16. Miałam tę odżywkę, nie robiła nic, nie nadawała się nawet jako baza pod tusz. Do tego podrażniała mi oczy. Totalnie nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.