niedziela, 28 września 2014

Kremy, których używam


Hej. W związku z moim postem o cerze, chciałabym wam przedstawić coś więcej niż tylko ogóle opisy. Dlatego pokażę wam cztery kremy, których obecnie używam. Jak widzicie na obrazku. Pierwszym z nich jest Cetaphil. Kupuję go od około trzech lat. Mam za sobą trzy albo cztery opakowania, co świadczy o tym, że jest bardzo wydajny. Niewielka ilość wystarczy, żeby pokryć całą buzię. Używamy go właściwie całą rodziną, z mojego polecenia. Raczej nie ma zapachu. Wizualnie to taki neutralny kosmetyk. Za to bardzo ładnie nawilża i koi skórę. Ostatnio niestety zaczął mnie delikatnie zapychać, stąd używam go rzadziej. Kosztuje jakieś 30zł, ma 250ml.

Te dwa kremy Ziaja pojawiły się u mnie dość przypadkowo. Pierwsze co muszę zaznaczyć to to, że raczej nie pomogą skórze problematycznej. Nie zauważyłam jakichś spektakularnych rezultatów, ale też na pewno nie zaszkodziły. Wersja na noc całkiem mi odpowiadała, ponieważ miałam wrażenie jakby gasiła wszelkie stany zapalne, które pojawiły się na buzi. Jednak nie nawilżała wystarczająco, dając rano poczucie suchości. Krem na dzień sprawdzał się pod podkład i uważam, że nawilża lepiej. W zasadzie cały dzień po nałożeniu go skóra jest miękka i ma się dobrze. Daję mu możliwość powrotu na moje salony.Zwłaszcza biorąc pod uwagę cenę. Za krem zapłacimy około 10zł a zużycie jest dość standardowe, ma 50ml.

O kremie No-Scar już wam zapomniałam. Nawet regularnie dodaję zdjęcia postępu w związku z moimi przebarwieniami. Ostatnio zauważyłam, że to oszukańcza bestia. Denko tego produktu zaczyna się już w połowie opakowania. Wydaje nam się, że kupujemy tak dużo i robimy interes a tu niespodzianka. Co do tego się pewnie jeszcze odniosę w recenzji, która napiszę po skończeniu kuracji. Z istotnych informacji, nie zapycha, rozjaśnia skórę. To dość znaczne. Rano wygląda na bardziej wypoczętą. Niestety niezbyt dobrze nawilża i cerę muszę odpowiednio przygotować, jeżeli rano nie chcę obudzić się ze skorupą. Ja posiadam to mniejsze opakowanie, za około 25zł

7 komentarzy:

  1. Ja przez krótki czas używałam Cetaphilu i przyznam, że mnie nie zachwycił. Teraz zastanawiam się własnie nad tą serią liście manuka i nadal się waham.

    OdpowiedzUsuń
  2. będę musiała w końcu pomaszerować po Cetaphil, nigdy go nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Anielko, mam pytanie propo tego wpisu http://msmelevis.blogspot.com/2014/09/jak-dbam-o-cere.html#comment-form
    Jakiego serum i kremu pod oczy używasz? Jestem w Twoim wieku i rozmyślam właśnie jak działać przeciwzmarszczkowo. Poratuj. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. z manuki mam tylko pastę :) reszty nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. jak przygotowujesz cerę pod noscar? tzn nakładasz najpierw krem nawilżający a potem noscar? :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.