piątek, 26 września 2014

Maybelline Lasting Drama Gel Liner


Czasem pytacie mnie, jakiego eyelinera używam. Prawda jest taka, że dopiero niedawno postanowiłam jakiś zakupić. Do tej pory używałam czarnego cienia. Jednak problem z cieniem jest taki, że dość łatwo go rozmazać i lubi się odbijać a co najgorsze, osypuje się podczas aplikacji.

Po chwili zastanowienia zdecydowałam się na eyeliner Maybelline. Zapłaciłam za niego około 30zł a zakupiłam w Rossmannie. Sam produkt jest w ładnym i dość solidnym słoiczku, ma dołączony pędzelek. Ja tego pędzelka nie używam. Zupełnie nie potrafię dać mu rady, więc poszłam na łatwiznę i wspomagam się moim sprawdzonym pędzlem, Hakuro 85.

Aplikacja jest dość łatwa, nie zasycha bardzo szybko i mogę go dokładać, nie tworząc przy tym jakichś nieestetycznych grudek. Problem pojawia się, kiedy łapka zadrży i coś pójdzie nie tak jak chciałam. Zmycie go to naprawdę katorga. Zachciało się wodoodpornego to mam.
Nawet po całym dniu noszenia, wciąż ciężko się go pozbyć. Czasem mimo to, że coś majstruję przy oku i trę, on wciąż zostaje na swoim miejscu. Nie zauważyłam także, żeby się odbijał. Minusem jest na pewno kolor bo nie jest aż tak niesamowicie intensywny jak w przypadku tuszu. Nie podrażnia mnie ani nie uczula. Jestem zadowolona i zużyję go z przyjemnością.

Jaki eyeliner polecacie? Może coś w pisaku?


7 komentarzy:

  1. jesli delikantnie zwilzysz pedzelek plynem do demakijazu to kolor jest bardziej intensywny a konsystencja staje sie badziej ''tuszowa''. Tylko nie przesadz z mokroscia pedzelka bo wtedy jest ciezko;)
    pozdrawiam.
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja polecam Loreal Super liner :) jest boski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nie polecam, u mnie strasznie sie odbijal i ogolnie nie byl zbyt trwaly.

      Usuń
  3. Też go lubię i zmywam olejkiem do demakijażu. Od razu się rozpuszcza.

    OdpowiedzUsuń
  4. myślałam nad nim nie raz więc chyba w końcu skuszę się na ten eyeliner :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Próbowałaś zmyć olejkiem?
    Odkąd wycofali żelowy Essence tęsknię za eyelinerem w żelu, chyba skuszę się na tego od Rimmel. Jeśli chodzi o taki w pisaku, to w aktualnej edycji limitowanej Lovely jest jeden, kupiłam w ciemno na próbę niedawno i jestem zachwycona, jak cudownie się nim robi kreski, szczególnie tą cieniutką końcówką, gorąco polecam :D

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.