środa, 3 września 2014

Walka z przebarwieniami #1 - No-Scar



Hej! Dzisiaj dość trudny dla mnie post, z uwagi na to, że postanowiłam wam pokazać w jakim stanie jest
obecnie moja skóra. Jeszcze rok temu, kiedy widzieliście mnie bez makijażu nie miałam absolutnie powodu do narzekania. Teraz sytuacja znacznie się zmieniła. Oczywiście dla niektórych będzie to w zasadzie nic takiego, jednak ja z tym, co się działo nie czuję się najlepiej. 


Kiedy pisałam i mówiłam o pogorszeniu stanu skóry, dużo wspominałam o przebarwieniach. Te są dla mnie szczególnie dokuczliwe. Z jakiegoś powodu najdłużej utrzymują się na policzkach. Nie wiem, czym jest to spowodowane, ale nawet podkład ma problem z przykryciem, mimo to że skóra jest już dosyć gładka. Postawiła zatem na No-Scar. Mam tę wersję 30ml, zapłaciłam za nią około 25zł. Stwierdziłam, że co tydzień będę pokazywała wam jak się sprawy mają.

Na zdjęciach starałam się oddać jak najlepiej rzeczywisty kolor mojej skóry. Codziennie będę smarowała owym kremem twarz i mam zamiar przedstawiać wam efekty. Za miesiąc zrobię podsumowującą recenzję a co tydzień będę wam pokazywała czy jest już jakaś poprawa. Trzymajcie zatem kciuki!

18 komentarzy:

  1. Zaciekawił mnie ten krem. Poszukam go i jak wykończę swój to z chęcią go kupię, bo też borykam się z przebarwieniami, ale u mnie rodzajem przebarwień są piegi. Przy okazji powiem Ci o olejku, ktory może Cię zaciekawić, a mianowicie o oleju marula. Ponoć jest świetny na przebarwienia oraz dla skóry problemowej z wypryskami. Mówiła o nim chyba Nissia (w ulubieńcach). Może miałaś ten olejek? Przyznam, że strasznie mnie kusi i zbieram o nim info :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, dziękuję :) rzeczywiście kojarzę. Zobaczymy jak ten krem da sobie radę i po wykończeniu jego na pewno spróbuję oleju. Zapomniałam o nim. U mnie już co prawda raczej się wypryski nie pojawiają, tylko przebarwienia, ale warto pamiętać.

      Usuń
  2. Polecam Ci effeclar duo + !

    moja opinia: http://mammahelenki.blogspot.com/2014/07/ulubieniec-la-roche-possay-effaclar-duo.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A on chyba bardziej jest na aktywne zmiany, u mnie raczej cisza tylko z przebarwieniami problem.

      Usuń
  3. trzymam kciuki :D jestem ciekawa, bo mi tez taki kosmetyk by sie przydal :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzymam kciuki bardzo mocno, bo jak się sprawdzi to tez kupię!:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam to większe opakowanie, efektów niestety zero :(

    OdpowiedzUsuń
  6. używałam tego kremu ale u mnie nie dawał żadych efektów :( oby u Ciebie było lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Może to tylko zbieg okoliczności, ale możliwe że to od częstszego stosowania kosmetyków kolorowych mogły zacząć się problemy z skórą. Moja koleżanka do 19 roku życia właściwie się nie malowała, zawsze miała mega gładką twarz, jak już coś to tuszowałą tylko rzęsy i tyle. Od pewnego czasu zaczeła regularnie nakładać podkład, puder , róż , bronzer itd bo "dziwnie sie czuła taka nieumalowana wśród umalowanych koleżanek na studiach". Niestety teraz jej cera znacznie sie pogorszyła do tego stopnia że nawet na jesień planuje zrobić sobie zabieg z kwasami na twarz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zaczęłam się malować, ponieważ pojawiały mi się zmiany. Obecnie się prawie nie maluję a stan cery się nie poprawia. Ma na to wpływ bardzo wiele czynników a kosmetyki kolorowe to kropelka w morzu.

      Usuń
    2. To zależy od rodzaju cery, jedni się malują i dalej mają gładką cere ,innym to nie służy, jest bardzo różnie

      Usuń
  8. Nie mam przebarwień na szczęście, i tak w ogóle nie znam tej marki ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam ten krem i u mnie niestety nic nie zdziałał ;/ Teraz zaczęłam używać 'eliksiru wybielającego przebarwienia i piegi' z zrobsobiekrem i gorącooo go polecam. Miałam straszne przebarwienia na żuchwie. Płyn zdziałał cuda. Od jakichś trzech miesięcy zauważyłam kolosalną różnicę w wyglądzie skóry. Koloryt prawie wyrównany, skóra jest gładka i przyjemna w dotyku. Dodam, że walczyłam ze starymi przebarwieniami, więc tym bardziej jestem pod wrażeniem, że kosmetyk tak świetnie sobie z nimi poradził. Co prawda gdzieniegdzie jeszcze widać ciemniejsze plamki, ale spokojnie mogę wyjść z domu bez makijażu i się nie wstydzić, więc to o czymś świadczy :) Jeżeli chodzi o świeże przebarwienia to przy regularnym stosowaniu płynu nie pozostają po nich ślady, więc myślę, że u Ciebie też nie byłoby problemu. Ten eliksir to po prostu odkrycie mojego życia! Kiedyś masakrowałam swoją brodę ciągłym wyciskaniem, a potem zostałam z takimi paskudnymi brązowymi plamami ;/ na szczęście teraz wszystko wraca do normy i plamki znikają. A jak już pomaluję się podkładem mineralnym to cera wygląda jak z magazynu! :D Ze strony zsk zamówiłam również tonik depigmentacyjny, jednak stosowałam go tylko na początku kuracji, więc za krótko żeby się o nim wypowiedzieć. Chyba jednak do niego wrócę i mam nadzieję na jeszcze lepsze rozjaśnienie skóry. Powodzenia w walce o piękną skórę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Na pewno się przyjrzę :) jeżeli ten krem nie zadziała to na pewno go kupię, czuję się przekonana.

      Usuń
  10. Cieszę się, że mogłam pomóc :)
    Taka mała uwaga, jak będziesz go zamawiać to lepiej dokupić też konserwant. Piszą o tym na stronie. Sam eliksir po zrobieniu może stać około tygodnia, a jest tak wydajny, że przez ten czas na pewno go nie zużyjesz, nawet gdybyś smarowała całą twarz. Ja swój mam już 3 miesiące i zostało mi jeszcze około połowy.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja jestem chora na ten krem, ale bardziej z myślą o bliznach niż przebarwieniach. Blizn mam na buzi dość sporo po trądziku. Na przebarwienia proponuje zrobić sobie tonik z cytryny i rumianku. Na pewno trochę rozjaśni i pomoże.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Polecam Glyco-A i Neotone IsisPharma - u mnie zdziałały cuda na przebarwieniach stricte posłonecznych.
    Zdjęcia tutaj http://monkeythecat.pl

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.