środa, 1 października 2014

GoCranberry krem pod oczy, więc rano nie wyglądam jak zombie


Hej! Kontynuując tematykę kremów, chciałabym wam pokazać coś idealnego pod oczy. GoCranberry pojawiła się już na moim blogu, pisałam wam wtedy o serum przeciwzmarszczkowym. Zakochałam się w nim od samego początku, zatem nic dziwnego, że za chwilę zdecydowałam się sięgnąć po krem pod oczy z tej samej serii. Zapłaciłam około 35zł w sklepie internetowym. Wydaje się, że 30ml kremu to wcale nie tak dużo, jednak zużywamy naprawdę minimalną ilość, dzięki czemu starczy na bardzo długo. Jakoś nie czuję, żeby dużo go ubyło a na pewno jest ze mną ponad dwa miesiące. Pachnie kwaśno, charakterystycznie, ale nie uważam zapachu za nieprzyjemny.


Bardzo szybko się wchłania i niesamowicie nawilża skórę pod oczami. Korektor, którego używam potrafi mocno ją wysuszyć i ten krem świetnie sobie z tym radzi. Śmieję się czasem, że rano zazwyczaj wyglądam jak zombie, szczególnie kiedy się nie wyśpię. Ten kosmetyk nałożony na noc powoduje małe cuda, ponieważ budząc się, nie jestem już taka straszna, opuchnięta i w tych konkretnych okolicach sina. Ma ładny skład, zawierający substancje aktywne. Podsumowując, działa pięknie! Skóra nawilżona, rozświetlona i wygładzona, czyli dokładnie o to chodzi. Bardzo serdecznie polecam. Już kilku kremów używałam, ale żaden nie dawał tak zauważalnych efektów.

Jaki jest wasz ulubiony krem? Polecicie coś rozświetlającego dla młodej skóry?

7 komentarzy:

  1. Zaciekawilas mnie, musze przyznac :¥

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaciekawiłaś mnie i będę o nim pamiętała jak wykorzystam swoje zapasy ;]

    OdpowiedzUsuń
  3. Używam teraz żelu korygującego cienie z Ziaji, ale myslę, że jak mi się skończy to wypróbuję GoCranberry:)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja muszę coś dobrego na cienie bo masakra :(

    OdpowiedzUsuń
  5. hmm ciekawa propozycja :) jak bede w polsce to poszukam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetnyjest też krem z Sylveco :)
    A teraz używam też Flos-Lek Mineral Therapy i też jest super :)
    Z Go Cranberry miałam serum, o którym tu wspominałąś, i też uważam, że jest świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak tak patrzę na listę składników na opakowaniu, to stwierdzam, że to by był odpowiedni krem dla mnie. Jak tylko wykonczę żel Ziaji (nie polcam go :/) to kupię ten żurawinowy :D

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.