piątek, 28 listopada 2014

Jak oczyszczam skórę?

Hej! Dzisiaj wychodząc z domu, zastanawiałam się, czy tylko mnie jest tak zimno. Pomyślałam nawet, że popsuł mi się system ogrzewania. Tak czy siak, moja zimowa stylówa już zapanowała. Jeżeli spotkacie kloszarda w śniegowcach i zielonej czapie, to zapewne ja. 

Dzisiaj chciałabym wam napisać, czego używam do oczyszczania skóry. Jest to najważniejszy element mojej pielęgnacji, który sprawia, że buzia wygląda całkiem dobrze po ponad roku zmagań. Możecie dojrzeć na pierwszym zdjęciu to, o czym mówię w filmach. Zostały jedynie przebarwienia. 

Do codziennego mycia używam tylko delikatnych kosmetyków. Po eksperymentach z mocniejszymi detergentami, uświadomiłam sobie, że to nie dla mnie.

Różowa buteleczka to pianka Coslys. Niedługo poświęcę jej osobny post, ponieważ na pewno jest kosmetykiem wartym uwagi. Ma bardzo ładny skład i przyjemnie się jej używa. Nie wysusza skóry a świetnie oczyszcza. Poza tym uwielbiam pianki, może to dlatego chętnie ją stosuję.

Żel tymiankowy Sylveco poleciła mi pani w sklepie. Wcześniej nigdy o nim nie słyszałam, jednak spodobał mi się prosty, krótki i delikatny skład. Cena jest o wiele korzystniejsza, niż w przypadku pianki a myślę, że działanie dość podobne. Chociaż przyznam, że zdecydowanie wolę różany zapach Coslys.


Na żelu codzienne oczyszczanie się nie kończy. Nieodłącznym elementem mojej pielęgnacji już od września jest Foreo Luna. Urządzenie, które w znacznym stopniu zniwelowało u mnie zapchane pory. Te zamknięte i otwarte. Poza tym niesamowicie wygładza skórę. Niebawem więcej na kanale. Cena odstrasza, ale nie wyobrażam sobie mycia twarzy bez Foreo. Teraz planuję zakupić to cudo mojej mamie.


Na koniec peelingi. Wydawało mi się, że moja skóra jest wciąż zabrudzona, z tego powodu każdego dnia sięgałam po żele z silnymi środkami myjącymi. Jak wiecie, nic dobrego te zachowania nie przyniosły. Po małej przygodzie z peelingiem Planeta Organica, przyszedł korund. Stosuję go jakieś dwa razy w tygodniu i jest zbawienie. Zaskórniki zamknięte, które tak bardzo mi dokuczały, poznikały. Czoło jest już prawie gładkie a użycie później jakiegoś oleju do twarzy albo mocno natłuszczającego kremu, powoduje że rano skóra wygląda na wypoczętą o wiele zdrowszą i zadowoloną.
Korund mieszam z Under Twenty, Multi Cleanser 5 w 1. Swoją drogą tego kosmetyku używam także do masażu. Nikt jeszcze na niego nie narzekał. Nie mogłabym na pewno nakładać go codziennie. Dwa razy w tygodniu w połączeniu z korundem, daje genialną mieszankę.

To wszystko! Oczywiście w mojej szufladce znajdą się jeszcze jakieś zabawki, ale te są najbardziej warte uwagi. Do listy dołączyłabym jeszcze żel z Pharmaceris, chociaż ze względu na zapas nie mam zamiaru go póki co kupować.

Może znacie jakieś inne delikatne żele? Piszcie!

14 komentarzy:

  1. Bardzo lubię pharmaceris do cery wrażliwej i naczynkowej, a także avene cleanance gdy pojawia się jakieś niedoskonałości

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaskórniki zamknięte to ta kaszka? Takie drobne krostki które niczego nie przypominają a jak się naciśnie(a fe) to tak jak zwykły zaskórnik z ciemną dupką?

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja używam peelingu oczyszczającego z korundem Sylveco i jak na razie widzę, że znikają zaskórniki :) Czyli korund działa!

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszy raz słyszę o korundzie, ale chyba się zaciekawię!:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Czekam na posta o piance, zainteresowałaś mnie nia! Sama uzywam pianki Pharmaceris do skóry wrazliwej - mam juz trzecie opakowanie i jestembardzo zadowolona. Po silnych środkach dostaję pryszczy;) ale ten kosmetyk jest naprawdę delikatny

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja oczyszczam twarz metodą OCM. Wprawdzie od tygodnia ale już połowy zaskórników zdołałam się dzięki niej pozbyć. Wiadomo, że nie jest to metoda dla wszystkich ale na mnie działa świetnie :) A żel z pharmaceris też dobrze znam, polubiłam się ogólnie z ich linią dla wrażliwej i skłonnej do alergii skóry :) Świetny blog, pozdrawiam :) Ania

    OdpowiedzUsuń
  7. Zazdroszczę Luny! Mam plan aby na nią odłożyć gotówkę bo fakt, cena odstrasza i moje odłożenie na nią zawsze trochę trwa ale zawsze kiedy już jestem gotowa do zakupy wpadają inne, ważniejsze wydatki. Mam nadzieje, że w końcu się jej dorobię ;)
    O tym żelu sylveco czytam już któryś raz i chyba się na niego skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. micelarny żel nawilżający do mycia i demakijażu z biedronki (be beauty)! Kosztuje 5 zł, jest tak delikatny, mogę nim zmywać nawet oczy (btw zmywa cudownie) no i idealny do łączenia właśnie z korundem :))))

    OdpowiedzUsuń
  9. Hej, właśnie dzisiaj przygotowałam wpis na temat pielęgnacji twarzy, może masz ochotę zobaczyć ?
    Zapraszam

    Bardzo ciekawi mnie ten żel z Sylveco, muszę go za jakiś czas przetestować. Świetny wpis :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawe produkty, coś czuję, że przyjrzę się im dokładniej,może u mnie też się sprawdzą :)

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie skóra bardzo szybko się zanieczyszcza i potrzebuje bardzo dogłębnej pielęgnacji, zwłaszcza, że bardzo szybko szarzeje i wygląda na chorą ;c

    OdpowiedzUsuń
  12. Z delikatnych żeli do twarzy polecam żel uniwersalny Babydream i balsam do kąpieli Babydream dla mam co prawda nie są to produkty typowo do twarzy ale ja ich właśnie tak używam i sobie bardzo chwalę szczególnie balsam :D
    Uwielbiałam też piankę do mycia twarzy Organic Theray ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo fajny post, muszę go zachować i poszukać gdzieś tych kosmetyków :)))

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.