niedziela, 21 grudnia 2014

Ava aktywator młodości - nie zauważyłabym, że używałam


Hej! Mam nadzieję, że mi wybaczycie olewanie bloga. Byłam w trakcie sesji, ale już po wszystkim. Zrobiłam dzisiaj trochę zdjęć na zapas, więc na pewno w okresie świątecznym trochę wpisów się pojawi. Poza tym będę w Oslo, zatem jeżeli macie ochotę pooglądać norweskie specjały albo widoki, dajcie znać ;)

W dzisiejszym poście napiszę wam o kosmetyku, który nie robi po prostu nic. Bardzo żałuję, ze go kupiłam i na pewno nigdy więcej zakupów, bez sprawdzenia w internecie opinii! (Zawsze tak mówię a później wiadomo.)


Serum Ava o pięknie brzmiącej nazwie - Aktywator Młodości. W dodatku witamina c, na którą poluję w każdym kosmetyku. Przebarwienia wciąż mi dokuczają i mam wrażenie, że nie chcą znikać. W prawdzie podkład raczej dobrze je przykrywa, ale to jeszcze nie jest to. Straszna ze mnie maruda.
Producent obiecuje nam dużo. Przede wszystkim zahamowanie starzenia skóry, redukowanie zmarszczek. Skóra ma być mniej szorstka a za to jędrna i gładka.


Skład krótki, co mi bardzo odpowiada. Konsystencja jakby żelowa. Ogólnie sprawia wrażenie takiego drogiego, luksusowego kosmetyku. Natomiast po nałożeniu czuję, jakbym wysmarowała się wyjątkowo słabym klejem. Nie ma to nic wspólnego z nawilżeniem albo gładkością. To coś w rodzaju filmu, dające złudne wrażenie jędrności.


Omijajcie, nie kupujcie!

7 komentarzy:

  1. Koniecznie zrób jakąś notkę o Norwegii :D Wesołych świąt :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że u Ciebie się nie sprawdziło przy przebarwieniach. Ale ja sama bym się tak nie zrażała do tego kosmetyku, z tym że ja jednak skupiam się na przeciwstarzeniowych właściwościach witaminy C, a na przebarwienia nie narzekam. Jeśli chodzi o kosmetyki z tej kategorii to fenomenalne było serum od Full Mellow. Oni mają takie boxy jaki np. glossy box, ale z kosmetykami naturalnymi i tematyczne. i w tym dedykowanym pielęgnacji twarzy było świetne serum z witaminą c i m.in. z aloesem. można zamawiać archiwalne to może spróbuj :) ja sama za jakiś czas będę robić zakupy w biochemii urody i tam sobie jakieś serum anty-oksydacyjne wybiorę. krem ziaji z witaminą C też był spoko, zużylam dwa opakowania, ale teraz się przerzucam na naturalną pielęgnację, więc trzeciego pewnie nie kupię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a i post o Norwegii chętnie przeczytam :)

      Usuń
  3. Ja mam ochotę na kilka kosmetyków z tej serii Ava
    Ni ena każde przebarwienia wit C działa dobrze

    OdpowiedzUsuń
  4. Post o Norwegii będzie mile widziany ;]

    OdpowiedzUsuń
  5. Też niedawno kupiłam to serum. Początkowo miałam bardzo podobne odczucia do Twoich. Zaczęłam nakładać go pod Cetaphil, który zbyt słabo nawilża moją ekstremalnie suchą skórę. Razem działają cuda :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.