niedziela, 7 grudnia 2014

Coś dla bladych - Multifunkcyjny krem antybakteryjny BB


Cześć! Jestem w bardzo dobrym humorze po wczorajszym Orange Video Fest. Bardzo dziękuję za obecność i zawsze bardzo się cieszę, kiedy do mnie podchodzicie. Dzisiaj z Juszes rozmawiałyśmy o kolejnym 'Babskim Youtube', myślę że zorganizujemy spotkanie w przyszłym roku.

To zdjęcie na górze, przedstawia kosmetyk, który jest o tyle niesamowity, że ma bardzo jasny odcień. Wiecie, że do tej pory znalazłam tylko dwa podkłady drogeryjne, które nie robią ze mnie pomarańczki? Multifunkcyjny krem antybakteryjny BB nie był przeze mnie używany często. Acz już na początku nastawiłam się bardzo pozytywnie do niego, brawo Under Twenty.


Nie potrzebuję dużego krycia. Zazwyczaj wystarczy jedna warstwa Annabelle Minerals, żeby przykryć moje przebarwienia. Oczywiście nie jest idealnie, ale na pewno lepiej niż w tym przypadku. Chociaż kosmetyk ładnie wyrównuje koloryt skóry, to nie spełnia moich oczekiwań. Dużo lepiej radzi sobie z krostkami, przynajmniej na początku. Niestety dość szybko się ściera i odsłania moje prawdziwe oblicze. Najpierw czoło i nos, później broda. Ogólnie nie ma szans, żeby wytrzymał cały dzień na buzi. Ja dodatkowo zawsze go przypudrowuję, chociaż ponoć ma już ten puder w sobie.
Naturalny wygląd? Nadaje. To lekko satynowe wykończenie, bardzo ładne. Czy nawilża? Tak, bardzo dobrze sobie z tym radzi.
Ja jednak nie potrafiłabym używać go codziennie, za bardzo jestem przyzwyczajona do minerałów. Po nałożeniu odczuwam, że coś jest na mojej twarzy, nie przepadam za tym. Krem często zbiera mi się w linii smutku i cały czas myślę, czy to się właśnie nie stało. Nieznośny dyskomfort.


Ogromnym plusem jest wydajność i cena. Wystarczy niewielka ilość, żeby pokryć całą twarz. Kosztuje 15zł za 75ml, co jestem pewna wystarczy na niesamowicie długo. Poza tym jest łatwo dostępny. Muszę jeszcze zaznaczyć, że potrafi uwydatniać suche skórki. Nawet te, o których nie miałyście pojęcia.

Dla kogo? Dla bladych dziewczyn, które nie mają problemów z cerą i nie chcą wydawać dużych pieniędzy. Może na większe wyjście, żeby skóra wyglądała bardziej świeżo. Służy mi od czasu do czasu, kiedy nie nocuję w domu i wygodniej mi wklepać coś palcami, niż zabierać pędzel. Był obiecujący, ale pozostanę wierna minerałom.

13 komentarzy:

  1. W tej chwili mam dwa podkłady/kremy BB: Maybelline Affinitone oraz Under Twenty i to Affinitone jest moim podkładem na co dzień. UT wybieram wtedy, kiedy wychodzę na max. 3 godziny i nie zależy specjalnie mi na ładnym wyglądzie, a nie chcę nakładać na twarz tylko pudru. Bardzo szybko się ściera, więc w chłodnych porach roku, kiedy ciągle mam katar w ogóle się nie sprawdza; nie nałożyłabym go na twarz, mając w perspektywie kilka godzin poza domem. Wydaje mi się, że latem używałam go częściej, ale i tak zachwytu nad nim nie było.

    OdpowiedzUsuń
  2. jakoś nie przekonywuje mnie ten podkład, może przez to, że mam uraz do podkładów typu BB ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. O jej, skusiłaś mnie! Ja dziś trochę przeglądałam minerały AM, ale nie mam pojęcia które próbki sobie zamówić, bo jest ich na prawdę dużo @_@ !!

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczna kreseczka na powiece! ;)
    Ja nadal szukam swojego podkładu idealnego, wiem, że prędzej czy później zdecyduje się Annabelle Minerals, ale narazie odstrasza mnie dopasowanie odcienia do cery..

    OdpowiedzUsuń
  5. Też go używam i fakt, nie jest jakoś trwały, ale nawet go lubię

    OdpowiedzUsuń
  6. Pisałam na blogu jego recenzję :) A od siebie dodam, że raczej daje "mokre" wykończenie i mimo iż mam suchą skórę, muszę go przypudrować. A to wielkie opakowanie starcza na około rok codziennego używania :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja tam go nie znoszę. A powiedz mi co to ta "linia smutku"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bruzdy od kącików ust do skrzydełek nosa :)

      Usuń
  8. używam już go ze dwa lata moje drugie opakowanie :)jest dla mnie ideałem. i wytrzymuje u mnie nawet te ponad 8h na buzi jak jestem w pracy!

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam go i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajnie wiedzieć, ale mam też en ,,problem", że jestem przyzwyczajona do minerałów i ze zwykłym podkładem czuję się nieswojo :) Niestety moja cera pozostawia wiele do życzenia jak na razie.
    Z drogeryjnych podkładów od czasu do czas nakładam Bourjois CC krem, polecam bo też mają porcelanowy odcień. Przykre jest to, zę w drogeriach w Polsce, w kraju o umiarkowanym klimacie cięzko dostać jasniejsze wersje podkładów...

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem z niego zadowolona, moja cera nie jest kłopotliwa, więc sprawdza się bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  12. zdecydowanie uzywam czegos innego..
    nie dla mnie

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.