wtorek, 27 stycznia 2015

Essence Longlasting Lipstick, jako róż


Zawsze czegoś zapomnę, kiedy się pakuję. Tym razem zostawiłam w Oslo mój ulubiony róż i jedyny, który miałam w domu. Odkryłam to oczywiście w momencie, kiedy był wieczór a ja szykowałam się na imprezę sylwestrową. Przyjrzałam się moim pomadkom, wybór padł na tę i do teraz służy mi w tym celu.


O Essence Longlasting Lipstick 06 już wam kiedyś pisałam. Daje bardzo ładny i naturalny odcień ustom. Okazało się, że jest to też niesamowicie podobna do mojego ulubionego różu z Annabelle Minerals. To również coś delikatnego, ale podkreślającego urodę.


Jedyny problem, jaki mam to rozcieranie jej po policzku. Wcale nie idzie łatwo i trochę muszę się napracować, żeby nie było widać smug. Mimo to uważam, że warto spróbować, zwłaszcza że cena pomadki to około 10zł. Nie mam żadnych zastrzeżeń co do trwałości. Myślę, że nikt nie domyśliłby się, że używam czegoś innego, niż zwykle :)


16 komentarzy:

  1. super pomysł, świetnie wygląda ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ale pięknie i naturalnie wygląda :) super pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetną alternatywą jest używanie szminki jako różu np. gdy chcemy dopasować kolor policzków do koloru ust :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kobiety potrafią sobie poradzić nawet w ekstremalnych sytuacjach :D Piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy kolor, muszę obadać go na żywo :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam ten staroświecki zabieg, jakim jest wklepywanie pomadki na policzki :) Pomadka to kosmetyk 2w1 (conajmniej) ;))

    OdpowiedzUsuń
  7. Tobie we wszystkim świeżo i mlodo:) Taka jesteś;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ładnemu we wszystkim ładnie ;] U mnie by ten odcień wyglądał strasznie ;d

    OdpowiedzUsuń
  9. Na dłoni wygląda na ciemny, a na twarzy jest naprawdę delikatny :) Już sobie wyobrażam jak wyglądałoby moje rozcieranie, pewnie nie miałabym na tyle cierpliwości. Ale pomysł godny pochwał!

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluję pomysłowości :) Ja niestety bym nie zaryzykowała - bałabym się zapchania, uczulenia itp. :)
    U Ciebie jednak prezentuje się fenomenalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Extra wygląda :-p czasami też tak robię

    OdpowiedzUsuń
  12. Też czasami stosuję ten trik, szczególnie w podróży gdy nie chcę wozić ze sobą tony kosmetyków :D Ale to prawda, że niekiedy rozcieranie idzie bardzo ciężko, ale dla takich efektów jak na Twoich zdjęciach zdecydowanie warto! Zresztą ładnemu we wszystkim ładnie!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.