środa, 18 lutego 2015

DKNY My NY - zimowe perfumy - recenzja


Walentynki były kilka dni temu. Naprawdę nie mam pojęcia dlaczego nie pomyślałam o recenzji tych perfum wtedy. Zapewne przez chwilowo popsuty węch. Ich buteleczka jest dość wymowna. Moje dostałam pod choinkę od rodziców. Od razu poczułam się bardziej kochana! Posiadam 30ml, za której zapłacimy jakoś ponad 100zł. Już widzę, że zagoszczą u mnie na dłużej, ponieważ są niesamowicie wydajne.
Górna część flakoniku jest dość udziwniona. Ja wolę proste i eleganckie opakowania. Jestem też z tych, który trzymają perfumy na widoku. Po części dlatego, żeby nie zapominać ich użyć. Wybaczam ten estetyczny nietakt.


Używam ich prawie codziennie, mimo to prawie nie widać, żeby ubyło. Nie wylewam ich oczywiście na siebie. Nie mam zamiaru nikogo udusić. Mimo to wiem, że zapach jest wyczuwalny i pozostaje na ubraniach. Mój szalik wchłonął go już chyba na zawsze.
No a jak pachnie? Uwielbiam Versace, Bright Crystal to już o mnie wiecie. Zatem zapachy dość świeże i dziewczęce są w moim guście. Tutaj jest trochę ciężej i słodko. Powiedziałabym o nim bardziej zimowy, pod warunkiem, że macie podobny gust do mnie. Polecam sprawdzić każdej młodej kobiecie, tym bardziej że cena nie jest wygórowana, w porównaniu z zapachem, który kocham Givenchy, Ange ou Demon Le Secret.

8 komentarzy:

  1. Tego zapachu nie testowałam, ale czytałam kilka recenzji i wszystkie były przychylne:) Jest w nich bodajże różowy pieprz, więc są to perfumy z charakterem:) Muszę je sprawdzić.

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam, przepraszam, że piszę pod tym postem, ale pisałąm już pod starszymi i nie uzyskałam odpowiedzi, a bardzo mi zależy :( chciałam się zapytać czy wiesz może gdzie w Warszawie można kupić stacjonarnie korund? Dzięki Tobie o nim usłyszałam jak mówiłaś o swoich problemach ze skórą, to jakbym słyszałą siebie, więc pomyślałam, ze i dla mnie może on być ratunkiem, bo od dawna walczę z zaskórnikami otwartymi, zamkniętymi, kilka przebarwień, wygodniej byłoby mi kupić go stacjonarnie, mieszkam w Warszawie, wiem, ze Ty też, więc może znasz jakieś miejsce? Masz jakieś sparwdzony sklep z takimi półproduktami itp.? zastanawiam się też nad kupnem olejku z marakui :) i mam pytanie, czy używałaś może do twarzy czystego olejku arganowego? z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  3. co ja moge dóżo napisać post jak zawsze znakomity

    Mój Blog - klik!

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapach mnie bardzo ciekawi. Flakonik jest piękny. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Za małą ilość duże pieniądze... jestem ciekawa jak ten zapach się sprawdza. Styczności z nim nie miałam, ale jeśli to ciężkie nuty, a nie kwiatowe to myślę że przypadłby mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to bardzo mało jak na taką jakość i wydajność. Szczególnie w porównaniu z moimi ulubiencami.

      Usuń
  6. mam je do sprzedania- polecam
    http://allegro.pl/show_item.php?item=5125513498

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.