poniedziałek, 30 marca 2015

Isana Professional, odżywka - Kuracja do włosów z olejkiem arganowym - nie wszystko złoto, co się świeci

Cześć kociaki! Nie myślcie, że zapomniałam o was i blogu. Nic z tych rzeczy. Muszę jednak przyznać, że pozwoliłam sobie na małe lenistwo, trochę miłych rzeczy. Zeszły tydzień był dla mnie niesamowicie przyjemnym i szczęśliwym. Z pełną świadomością stwierdzam, że obudziłam się z tamtego koszmaru. Rozpiera mnie ogromny spokój, razem z energią. Liczę, że wam wiosna przynosi podobne odczucia. Z ogłoszeń jeszcze, w środę wybieram się do Oslo. Życzcie mi spokojnego lotu, proszę. 
Pora przejść do ciekawszych rzeczy, niż słodkie czasy. Chcę wam przedstawić odżywkę, o której blogerki wiele zdążyły już napisać. Jednak uważam, że ja też powinnam. Odżywka Isana Kur Oil Care jest ze mną już na pewno ponad miesiąc. Pierwsze, co muszę pochwalić to zmiana opakowania, wcześniejsze nie zachęcało mnie do próbowania tych kosmetyków. Teraz to taka wygodna i dość ładna tubka. 


Koszt to około 10zł a pojemność 200ml. Wydaje mi się jednak być trochę wodnista, przez co dość szybko ją zużywam. Zapach przyjemny, chociaż na włosach raczej go nie wyczuwam. W kwestii działania, dla moich włosów jest za ciężka. Potrafi stworzyć ładne strączki i niestety nie ma zachwytów.  Nie jest to produkt po który sięgam z chęcią. Poleciałabym ją raczej osobom, które mają trochę podniszczone włosy. Nie wierzę też w jej nieprawdopodobne możliwości regeneracyjne. Próbowałam się nią wspomóc po hennowym suszu, niestety nie poradziła sobie. Podsumowując jest całkiem niezła, ale nie jestem pewna, czy do niej wrócę. Plus to cena i dostępność, myślę że będzie mnie to zachęcało, jeżeli skończy mi się cały arsenał.


25 komentarzy:

  1. uuu pierwszy raz spotykam się na NIE, a tyle zachwytó było. Mimo wsszystko sięgnę po nią bo strasznie mnie ciekawi a droga nie jest ^.^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam specyficzne włosy :D nie jestem na nie bo są elementy, które mnie zachęcają, ale znam lepsze odżywki.

      Usuń
  2. A właśnie ostatnio chciałam ją kupić, może dobrze, że się wstrzymałam...

    OdpowiedzUsuń
  3. Maskę posiadam i jest suuuper (ta w mniejszym opakowaniu), ale odżywki nie miałam i raczej nie chcę mieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się że to właśnie maską zachwycają się blogerki bardziej niż odżywką :) U mnie maska sprawdziła się świetnie, odżywka mnie również nie zachęca

      Usuń
  4. A ja ją bardzo lubię, a mam z natury suche włosy. Ona je ujarzmia i sprawia, że są gładkie i lśniące :)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie ta maska nie działa wcale, nie robi kompletnie nic. Włosy się po niej puszą, są lekkie i fruwające. Zaznaczę, że nie sa zniszczone, są zdrowe i grube z natury.

    OdpowiedzUsuń
  6. Szampon fioletowy z tej serii podnoszący objętość jest cudem w tubce, na prawdę podnosi włosy. Szok do dzisiaj :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nigdy nie stosowałam, ale wydaje się ciekawym produktem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. isana przypomina mi trochę balea :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przyglądałam się odżywkom z tej serii, ale padło na tę z prowitaminą B5, bo z olejkowych mam teraz garniera i nie chciałam dublować podobnych kosmetyków. Co do tej którą kupiłam, to nie mogę jeszcze zbyt wiele powiedzieć, bo użyłam jej raz, ale włosy po niej były fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam ją akurat w zapasach, może na moich wysokoporach się sprawdzi lepiej 3:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Spróbuj kuracji z tej samej linii, tej 150 ml/ 4,99 zł :) Ma lepszy skład - krótszy; olej ze słodkich migdałów wysoko w składzie, na początku składu również gliceryna. Jest naprawdę warta wypróbowania. Ta odżywka mnie nie zachęciła do zakupu już w sklepie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ostatnio polecała ją chyba Callmeblondie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy nie stosowałam, widziałam na blogach i na półkach w rossmanie, ale jakoś nie jestem ciekawa tego produktu, ale może kiedyś :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam ją, ale jeszcze nie stosowałam;-) jak okaże się bublem to będzie pod olej :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Czytając post trochę się do niej zniechęciłam, chodź jest na liście przyszłych zakupów

    OdpowiedzUsuń
  16. Sprawdzę czy na moich włosach będzie odpowiednia ;]

    OdpowiedzUsuń
  17. Dobrze, że jednak się na nią nie skusiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam ją dziś w ręku ale zrezygnowałam. Jeśli jednak jest dość ciężką to myślę ze u mnie na długości która była rozjasniana się spisze. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ta odżywka bardzo obciąża włosy, skleja je i powoduje, że stają się ciężkie. Nawet po nałożeniu odrobiny. Zgadzam się z tobą, że jest raczej dla osób, które mają zniszczone końce i chcą je jakoś ratować. Sama jej używam, ale tylko czasem kiedy mam zbyt suche końce.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja muszę ją w końcu wypróbować, moim włosom na szczęście obciążenie nie straszne zwłaszcza jeśli chodzi o końcówki ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. To u mnie mogłaby się sprawdzić, bo ciężko dociążyć moje włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam coś w rodzaju maski z tej seri, kupiłam za 5 zł w Rossmanie i jak dla mnie to świetny kosmetyk. Z tym że moje włosy jest bardzo ciężko obciążyć. Myśle że odżywke też kiedyś wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.