niedziela, 8 marca 2015

Niedziela dla włosów #5 - zapach na randkę


Moje włosy ostatnimi czasy dość często dostają dobre rzeczy. Wynagradzam im stres i tydzień codziennej stylizacji. Wyglądają zatem całkiem nieźle, chociaż dzisiaj trochę przymarudziły. Teraz po całym dniu biegania wyglądają nawet lepiej, niż na zdjęciach. Po prostu się same dociążyły i trochę rozprostowały. Baranki po papilotach jakoś nigdy mnie nie pociągały.

Wciąż do mycia wybieram skoncentrowany szampon wzmacniający do włosów osłabionych Pharmaceris H. Dość szybko go ubywa a szkoda bo bardzo się polubiliśmy. Następnie nałożyłam znaną chyba wszystkim maskę Crema al Latte, na około 15minut pod czepek. To kosmetyk, który trochę przeciąża moje włosy, ale nie nałożyłam go bez powodu. Cały zabieg wykonałam wieczorem z zamiarem spania w papilotach. 


Czekam aż włosy będą naprawdę delikatnie wilgotne i nawijam grube pasma na papiloty. Akurat te niestety mają druty i są trochę zmaltretowane, muszę zatem uważać, żeby nic się w nie nie zaplątało. Zostawiam je na całą noc i rano po zdjęciu obowiązkowo przeczesuję grzebieniem. To czesanie uskuteczniam jeszcze kilka razy w ciągu dnia. Lubię też nałożyć niewielką ilość oleju kokosowego dla ograniczenia puszenia się. Czasem coś źle nawinę, później odstaje, czego nie znoszę.

Co do maski, którą wam pokazałam, polecam użycie przed randką. Włosy pięknie po niej pachną i zawsze długo ten zapach czuję :). Wszystkiego dobrego dla kobiet!

20 komentarzy:

  1. Muszę kiedyś wypróbować kręcenia na papiloty :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie obecnie królują loczki po ślimaczku :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Jesteś prześliczną kobietą :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę zainwestować w papiloty. Cudowne włosy! *.*

    OdpowiedzUsuń
  5. moja dzisiejsza niedziela dla włosów też z użyciem Kallosa :D i również wszystkiego dobrego :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ta maska to nie jest Kallos, fakt podobne opakowanie, ale to nie to samo :)

      Usuń
  6. Ta sławną maskę miałam raz i nigdy więcej... zapach przyprawiał mnie i moją mamę dosłownie o mdłości ;/

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładne włosy i bardzo ładna Ty. Mam takie pytanie odnośnie papilotów. Lepsze te z drutem czy bez?

    OdpowiedzUsuń
  8. A takie loki z papilotów długo utrzymują Ci się? :)

    OdpowiedzUsuń
  9. nigdy nie używałam papilotów :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też nigdy nie używałam papilotów, nie wiem czemu, wydają mi się bardzo skomplikowane w użyciu :D

    OdpowiedzUsuń
  11. hah ja też nigdy nie używałam papilotów :) masz przepiękne włosy i jesteś strasznie ładna :) wpadłam tu przypadkiem - i coś mi się zdaje że zostanę na dłużej :)
    a tak co do kręcenia włosów to mam problem z kręceniem, wychodzi puch, i brzydko się kręcą, ale nie poddaję się i próbuję dalej :)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ale ładnie, chyba wyciągnę papilotyz szafy i sobie zrobię też

    OdpowiedzUsuń
  13. Papiloty tak ale przy długich włosach, inaczej wygląda się ... no wiadomo :) Już u mnie długo będzie test papilotów bo włosy coraz dłuższe, a chce znaleźć alternatywę na loki idealne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze pytanko : nawijasz od góry? dołu? mniej więcej na wysokości ucha?

      Usuń
  14. jestem tu pierwszy raz. Na wstępie chciałam powiedzieć, że jestem niesamowicie ładna osobą, masz przyjemny wraz twarzy, taki dobry! blog ląduje w moich favach.
    Pamiętam jaki kiedyś, kiedy jeszcze miałam włosy za łopatki, nawinęłam je na takie papiloty. Przy ściąganiu połowę włosów sobie chyba wyrwałam, nie cierpię ich ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Czy ten szampon ma SLS lub SLES? :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ViviComb to nowoczesny grzebień laserowy, który stymuluje porost włosów u 9 na 10 osób. Produkt wykorzystuje technologię LLLT, aby skutecznie powstrzymywać wypadanie włosów i stymulować ich porost. Jest to najskuteczniejsza alternatywa do kosztownego i bolesnego zabiegu przeszczepu włosów. http://nplink.net/OanTZLUJ

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.