czwartek, 9 kwietnia 2015

Natura Siberica balsam objętość i nawilżenie - mój włosowy ulubieniec


Cześć! Jak to się miło pracuje, kiedy jest takie piękne słonce i zero stresu, że się z niczym znowu nie wyrobię. Zdjęcia od razu ładniejsze, filmy też. Po moim ostatnim lenistwie czas nadrabiać zaległości. Wypadłam trochę z rytmu, nie sądziłam że dzieje się to tak szybko.
Chciałabym wam przedstawić odżywkę, o której zakupie myślałam bardzo długo. Jednak spotykałam się z różnymi opiniami na jej temat i już nie byłam pewna, czy warto wydawać pieniądze.
Balsam objętość i nawilżenie dla włosów suchych, Natura Siberica kupiłam w sklepie z naturalnymi kosmetykami na Natolinie, o którym wspominałam. Zapłaciłam za niego 24zł. Niech was nie zmyli jego 400ml bo jak to w przypadku kosmetyków rosyjskich, jest bardzo niewydajny ze względu na lejącą się konsystencję. Na zapach narzekać nie mogę, poza tym nie jest zbyt istotny, nie utrzymuje się na włosach. Dużym plusem jest aplikacja, wystarczy kliknąć. Wygodne są tego typu opakowania, jeżeli często gdzieś wyjeżdżamy. Na pewno mniejszy postrach sieją takie kosmetyki w walizce.
Działanie? Pamiętajcie, że moje włosy są zdrowe, im dużo nie jest potrzebne. Balsamy i maski, których używam mają służyć głównie zapobieganiu strączkowiu się. Oczywiście jeśli przy okazji busz zostanie dociążony, będę przeszczęśliwa. Tak jest w tym wypadku. Nie mam potrzeby częstego sięgania po szczotkę a włosy mają dość dużą jak na nie objętość. W porównaniu z moim ulubionym balsamem na kwiatowym propolisie wypada świetnie i chyba dołączę go do tych najlepszych kosmetyków. Ma na pewno silniejsze działanie kondycjonujące. Aż chce się po nim dotykać i gładzić włosy. Ja nakładam prawie na całą długość, omijam skórę głowy, zostawiam na kilka minut. Zamierzam za jakiś czas użyć go jako maski. Bardzo polecam! Po tej nieszczęsnej przygodzie z henną jest to jeden z niewielu kosmetyków, który im nie robi krzywdy.

13 komentarzy:

  1. Chętnie sprawdzę ten balsam na swoich włosach ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. na tym ostatnim filmiku widać włosy własnie po użyciu tego balsamu ?: )

    OdpowiedzUsuń
  3. dobrze zmywa oleje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie wiem, do tego używam szamponów

      Usuń
  4. ciekawy, tez bym go chetnie spróbowała:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakoś mnie nie przekonują rosyjskie kosmetyki. Nie robią mi na włosach cudów, a tego bym się spodziewała po cenie. Ładnie pachną, to ich duży plus, na pewno, może i są naturalne, ale znam wiele innych, tanich kosmetyków, które robią mi z włosami cuda albo działają po prostu zadowalająco, a już na pewno krzywdy mi sie robią nie do końca naturalnym składem :) lubię np. balsam na kwiatowym propolisie, ale za sam fajny zapach nie chce tyle płacić :p co innego kosmetyki do twarzy, wtedy naturalny skład jest dużym atutem, ale do włosów... Meh :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda tak.. bardzo ekskluzywnie :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam balsam na kwiatowym propolisie i nie przypadl mi do gustu, jest dobry i spelnia to co ma spelniac bo nadaje objetosci i wlosy sa takie mieciutkie, ale nie jest to moj ulubieniec, przede wszystkim nie moge zniesc jego zapachu. Ale co do wydajnosi nie moge sie zgodzic, chce juz skonczyc ten produkt i uzywam prawie za kazdym myciem a konca nie widac :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przy stosowaniu tego typu produktu warto zawsze pamiętać, że jest to kosmetyk naturalny. Nie zawiera on silikonów, dlatego jego działanie zawsze będzie inne, niż działanie większości produktów drogeryjnych.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.