poniedziałek, 11 maja 2015

Multilipidowy krem odżywczy do twarzy Pharmaceris - dyskoteka na mojej twarzy


Uwierzycie jeśli napiszę, że czas przecieka mi przez palce? Poważnie, nawet nie zauważam. Teraz powoli zbliżamy się do sesji, jakieś zaliczenia i inne cuda. Zawsze coś się jeszcze pojawi i tak biegam po świecie.

Dzisiaj ponownie chciałam was ostrzec, chociaż dużo o kremie odżwyczym do twarzy Pharmaceris napisać nie mogę bo używałam go przez około dwa tygodnie i do oceny działania jest to zbyt krótki czas. Jednak zniechęcił mnie do siebie tak bardzo, że chyba po prostu go wyrzucę bo bałabym się komuś go oddać. Kosztuje 38zł za 50ml. Ja dostałam go razem z innymi kosmetykami w prezencie.

Nie mogę narzekać na jego konsystencję, chociaż zwykle musiałam zgarniać dodatkową porcję bo dość szybko się wchłaniał. Jest dość gęsty i biały, także klasycznie. Zapachu nie wyczuwam, zatem dwa alergeny w postaci barwnika i substancji zapachowych mamy z głowy. Za to skład  długi a tam znajdzie się na pewno substancja albo kilka, odpowiedzialnych za to wstrętne działanie.
Pod makijażem trzymał się całkiem nieźle. Nawet podobał mi się efekt bo moja skóra wyglądała na zdrowszą, taką rozpromienioną. Daje radę z minerałami. Producent obiecuje dużo więcej, ale nie będzie mi dane sprawdzić. Dlaczego?

Krem spowodował u mnie okrutny wysyp. Jest po prostu aknegenny. Byłam w szoku, widząc co się dzieje z moją skórą. Ostatni raz taką katastrofę miałam jeszcze w listopadzie. Pojawiło mi się mnóstwo wykwitów, na czole, w okolicach ust i żuchwy. Ciężko się to u mnie goi. W prawdzie większych przebarwień zdążyłam się pozbyć, ale każde kolejne wywołują we mnie ogromną irytację. W końcu chyba skuszę się na kwasy bo nie sądzę, żeby olej z marakui dał radę wyrównać mój koloryt.

Specyfik odstawiony, buzia czysta. Nie mam wątpliwości, że to on tak zadziałał. Zmian większych w diecie nie było a wszystko przebiega też raczej stabilnie. Uważajcie! Ja się teraz będę bawiła z tym, co mi zostało bo postanowiłam przetestować jakąś nowość. Mój błąd.

18 komentarzy:

  1. jak widzę jakiś krem odżywczy to od razu go odkładam.. za każdym razem gdy takiego używałam moja buzia stawała się zaczerwieniona i oczywiście pojawiały się zaczerwienienia. Stosuję zwykły krem Nivea, mam z planach kupić krem z Bambino :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie w kolei Nivea robi masakrę na buzi ;)

      MsMelevis, polecam Ci jeżeli miałabyś kiedyś okazję, brata tego kremu, mianowicie lekki krem głęboko nawilżający. Świetnie nawilża, szybko się wchłania, jest super pod makijaż, minerały się na nim trzymają.
      E.

      Usuń
    2. Teraz to się już chyba będę bała i zostanę przy moim Cetaphilu bo to pewniak :D

      Usuń
  2. Miałam go kilka lat temu...moje odczucia były podobne, dodatkowo zostawiał u mnie tak nieprzyjemną powłokę na twarzy, że nawet nie miałam ochoty używać go na noc. Myślę, że może sprawdzić się...na stopy, pod skarpetki na noc. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam z tej firmy krem dla skóry trądzikowej i był świetny :).

    OdpowiedzUsuń
  4. o nie, bede unikać go jak ognia!

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam go. Oddałam siostrze, bo też spowodował u mnie wysyp na buzi. Z kolei u niej sprawdził się świetnie. Nie wiem co z nim nie tak :D

    OdpowiedzUsuń
  6. lekki krem intensywnie nawilżający z pharmaceris działa identycznie tzn mega zapycha, ja go zużyłam do rąk bo tylko do tego się nadawał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, dobry pomysł :D tak go zużyję

      Usuń
  7. Nie miałam jeszcze okazji używać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda tylko, że tyle kasy na niego wydałaś. Czuję się przed nim ostrzeżona i z pewnością po niego nie sięgnę. :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Przecież jest napisane, że dostała go w prezencie, więc nic na niego nie wydała...

    OdpowiedzUsuń
  10. Powiem szczerze- to jedyny krem jaki mnie nie uczula, ale rzeczywiście mam cerę bardzo wymagającą i kapryśną. Jeżeli ktoś ma właśnie taką cerę to ja z czystym sumieniem go polecam mimo powyższej recenzji. Warto samemu wypróbować, bo może okazać się strzałem w 10 a nie w piętę :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Używałam tego kremu i byłam zadowolona. Nie spowodował u mnie żadnych wyprysków. I kiedyś na pewno do niego wrócę

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie sprawdził się na noc, bo na dzień był dla mnie zdecydowanie za ciężki, ale ogólnie bardzo fajny.

    OdpowiedzUsuń
  13. Zdanie widzę jest podzielone o tym produkcie. Sama muszę przetestować i wtedy się wypowiem na jego temat.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o niereklamowanie swoich blogów w komentarzach.